Google Doodle "pamięta o Polakach"? Przestańmy robić z tego wielkie święto

To miłe, że Google potrafi uczcić ważne dla Polaków dni i wydarzenia, ale to żaden wyjątek. A poza tym często o specjalnym Google Doodle wiedzą tylko... Polacy.

Google Doodle to okolicznościowe grafiki, które zmieniają tradycyjne logo wyszukiwarki. Czasami są to gry, czasami niezwykłe animacje. Wszystko po to, żeby uhonorować jakąś sławną osobę albo przypomnieć o wydarzeniu. Jak Dzień Matki czy Święto Niepodległości.

Ostatnio znowu nas to spotkało. Google uczcił 4 czerwca, czyli rocznicę częściowo wolnych wyborów, grafiką nawiązującą do logo Solidarności.

Wiele polskich serwisów wspominało o okolicznościowym logo, jednak mało kto – wyjątkiem jest np. Wprost – wspomniał o tym, że solidarnościowe Doodle mogą oglądać tylko Polacy. Zamiast tego czytaliśmy:

Onet

Pierwsze wolne wybory w Polsce i ich uhonorowanie na głównej stronie google oznacza, że o polskiej rocznicy dowie się wielu internautów, którzy nie śledzą programu wizyt Baracka Obamy, lub nawet nie interesują się polityką. Czytaj więcej

Gazeta.pl

Google zmienia swoje logo na stronie głównej wyszukiwarki z okazji ważnych rocznic. Stara się przy tym nie angażować w bieżące kwestie polityczne. Trudno byłoby jednak nie zauważyć faktu, że dziś przypada jedna z najważniejszych rocznic w najnowszej historii — 25 lat temu odbyły się pierwsze wolne wybory w Polsce. Czytaj więcej

TVN 24 BiS

W ten sposób internauci, którzy klikną w logo dowiedzą się o pierwszych częściowo wolnych wyborach w Polsce, które odbyły się dokładnie 4 czerwca 1989 roku, czyli 25 lat temu. Czytaj więcej

W skrócie większość opisuje tę sytuację tak, jakby nagle cały świat dowiedział się o tym wydarzeniu. A tak nie jest – solidarnościowe Doodle potraktowano jak 93. rocznicę urodzin Alejandro Obregona czy 169. urodziny Juliji Beniuševičiūtė-Žymantienė.

Czyli jako wydarzenie, które obchodzi wyłącznie mieszkańców danego kraju

4. czerwca Litwini oglądali takie logo

Zobacz również: Gadżetovlog o gadżetach

Tak naprawdę nie mamy więc się z czego cieszyć – Google ani o nas nie pamięta, ani nie docenia naszej historii. Robi to, co wszędzie i niemal zawsze. Czy jest więc sens o tym wspominać i robić z tego nie wiadomo jak ważne wydarzenie?

Niedocenieni

Raczej powinniśmy czuć się urażeni, że Google tak właściwie nas pominął. Na przykład o 215. urodzinach Mary Anning dowiedziała się prawie cała zachodnia Europa (a do tego Stany Zjednoczone, Australia, Kanada i wiele, wiele innych państw), w tym także my.

Podobnie było np. z 85. urodzinami Audrey Hepburn czy, jak zauważył Wojciech Mucha na Twitterze, 106. rocznicą urodzin Simone de Beauvoir, która była francuską feministką.

Wszystkie te wydarzenia są dla Google'a ważniejsze niż częściowo wolne wybory w Polsce, które wpłynęły nie tylko na nasz kraj, ale też całą Europę. A przecież „prestiżu” tej rocznicy dodaje wizyta Baracka Obamy.

To była świetna okazja, by o rocznicy dowiedzieli się Amerykanie, którzy być może i wiedzieli, że Obama poleciał do Polski, ale po co, o czym tam mówił – już pewnie nie. Google nam jednak nie pomógł.

Taką grafikę oglądali z kolei Kolumbijczycy

Szkoda więc, że niektórzy zachwycają się czymś, co niczym nadzwyczajnym nie jest. I nie zauważają tego, że Google wcale nie klepie nas po plecach, ba, właściwie to trochę nas nie docenia, by nie powiedzieć, że lekceważy.

Chcielibyśmy zostać zauważeni i dlatego robimy wydarzenie z drobiazgu. Niestety, to chyba swego rodzaju kompleks, który bardzo łatwo wykorzystać, mówiąc kilka miłych, choć nic nieznaczących słów…

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Rozrywka:

Gwiezdny kupiec, czyli Monopol spotyka EVE Online. Legendarna planszówka PRL-u Fallout na żywo. W tych schronach Amerykanie mieli przetrwać atomową zagładę 2014 najgorszym rokiem dla graczy? Miało być wielkie granie, jest wielkie... czekanie Bloguj z Gadżetomanią: rozstrzygnięcie czwartego etapu. Do kogo trafi tablet? Obama chwali nas za Wiedźmina? To dowód na to, że tak naprawdę nie ma za co nas pochwalić E3, święto wszystkich graczy, już za tydzień! Czego możemy się spodziewać? Jacek Braciak nie lubi Tuska i ZUS-u. Szczera wypowiedź? Nie, bo w Internecie nie wierzy się ludziom Dzień Dziecka przed laty, czyli radioaktywne zabawki i strzelanie do barmana Internecie, Twój głos w telewizji się nie liczy! I niestety wcale mnie to nie dziwi Właśnie tak zarabia się na starych grach! Wykopane egzemplarze E.T. trafią do sprzedaży Gry za grosze. Battlefield 3, Sniper 2, Discipels III, Axis Game Factory i wiele innych 10 Polaków, których warto śledzić w serwisie Tumblr Przegląd polskich gier ósmej generacji konsol Piractwo mogło zostać zgniecione, ale przetrwa. Wszystko dzięki... cyfrowej dystrybucji! Oculus Rift i lądowanie w Normandii. Teraz realne jak nigdy wcześniej GameChanger - interaktywny stół dla wielbicieli gier planszowych Unitra powraca? Doskonale, to dobra wiadomość. I wcale nie chodzi o sentyment! Cisza wyborcza w Sieci? Omijamy! Nasza zdolność do piętnowania absurdów to powód do dumy! PKW: „Lubię to!” na Facebooku to złamanie ciszy wyborczej. Przestańcie się ośmieszać, po prostu ją zlikwidujcie! Growi videoblogerzy kontra Internet. Jak YouTube zmieni serwisy o grach? Fred i Lasermania ożyją! Rozmawiamy z twórcami, którzy przywracają do życia kultowe polskie gry „Fenomen lat 90.” sfilmowany – powstaje dokument o polskich pismach o grach! Drżyjcie, polskie serwisy VoD! Netflix coraz bliżej naszych granic Superhot – polska gra wielkim sukcesem na Kickstarterze. Rozmawiamy z twórcami!