Acer Aspire Switch 10 – niedrogi tablet i minilaptop z Windows 8 w jednym [test]

Praktyczny i niedrogi – tak najszybciej można opisać niewielką hybrydę Acer Aspire Switch 10. Za około 1500 zł dostajemy kombajn, który za dnia może być pełnoprawnym, wyposażonym w klawiaturę i gładzik minilaptopem, po godzinach natomiast poręcznym tabletem przeznaczonym do konsumpcji treści. Krótko mówiąc, jest to idealna propozycja dla szerokiego grona mniej wymagających i zasobnych użytkowników. Warto się skusić? Zapraszam do lektury!

Acer Aspire Switch 10

Acer Aspire Switch 10

Ten artykuł ma 2 strony:

Mała rzecz, a… nie taka lekka

Acer Aspire Switch 10 to konstrukcja z 10,1-calowym wyświetlaczem HD (1366 x 768). Całość, czyli tablet wraz ze stacją dokującą zawierającą klawiaturę waży 1,1 kg. Nie jest to może mistrzostwo świata (najlżejszy 13,3-calowy laptop waży niecałe 0,9 kg), ale w mojej ocenie nie ma na co narzekać – jest to waga akceptowalna i, na co dzień, mało odczuwalna. Sam tablet jest już, niestety, dość ciężki. Niemal 600 gramów przy tej przekątnej ekranu to całkiem sporo. Dla porównania iPad Air z 9,7-calowym wyświetlaczem jest o ponad 100 gramów lżejszy. Niby niewiele, ale różnicę, zwłaszcza przy dłuższym użytkowaniu, daje się odczuć.

Acer Aspire Switch 10

Acer Aspire Switch 10 jest całkiem nieźle wykonany. Chyba największym mankamentem jest okalająca ekran plastikowa ramka, która nie tylko dodaje zbędnych milimetrów, lecz także pod wpływem nacisku i naprężania (np. podczas odchylania panelu) zdaje się lekko poruszać względem ciemniejszej części przykrytej taflą porządnego, ochronnego szkła. Zapewnia ono nie tylko niezły ślizg dla palca, lecz także przyzwoitą sztywność części tabletowej. Zewnętrzna część urządzenia została wykonana ze szczotkowanego ukośnie aluminium. Całość wygląda całkiem elegancko i nowocześnie, choć dla niektórych z pewnością nieco oficjalnie.

Acer Aspire Switch 10

Do spasowania i sztywności innych elementów, w tym stacji dokującej trudno się przyczepić (zwłaszcza zważywszy na cenę konstrukcji). Do gustu przypadł mi mechanizm mocowania tabletu, oparty na silnych magnesach. Zdają one egzamin skutecznie zespalając tablet z klawiaturą, a jednocześnie całość jest bardzo wygodna w użyciu. Nie trzeba nic wciskać i kombinować – wystarczy pociągnąć i już. Acer Aspire Switch 10 jest wyceniany na ok. 1400–1600 zł, w zależności od sklepu i wersji. Jest to dobra cena za sprzęt z pełnowartościowym systemem Windows 8, pakietem Office 2013 i najnowszym, 4-rdzeniowym procesorem Intela.

Acer Aspire Switch 10

I do pracy, i do zabawy

Kombinacja 22-nm procesora Intel Atom Z3745D (4 rdzenie, 1,33–1,83 GHz, 2 MB L2 cache), 2 GB pamięci RAM, 32-GB dysku SSD (wersja z dodatkowym, 500-GB HDD jest 200 zł droższa) i Windows 8 sprawia, że jest to dość uniwersalny sprzęt, który sprawdzi się we wszystkich podstawowych zastosowaniach. Pakiet biurowy działa na nim bardzo płynnie, nic też nie stoi na przeszkodzie by obejrzeć film czy pobuszować w Sieci. Acer Aspire Switch 10 pracuje bezgłośnie (TDP 2,2 W), jest chłodny i nie wymaga zbyt często ładowania. Akumulator o pojemności 5900 mAh wystarcza średnio na około 6–6,5 godziny normalnej pracy (filmy HD, Internet via WiFi, etc.).

Zobacz również: Gadżet tygodnia: Oculus Rift

Nie ma zatem na co narzekać. Jakość zainstalowanej matrycy również stoi na dobrym poziomie. Kąty widzenia są więcej niż zadowalające, jakość odwzorowania czerni świetna, a kontrast statyczny wysoki. Nawet w słoneczne dni, za sprawą dość mocnego podświetlenia, czytelność treści na wyświetlaczu jest dobra. Bez zarzutu działa też digitizer, który bez problemu wyłapuje nawet delikatne muśnięcia palcem. Na kilka ciepłych słów zasługuje też klawiatura. Skok przycisków może do najdłuższych nie należy, ale najkrótszy też nie jest i piszący dostaje jako taki feedback, co w tym segmencie wymiarowym i cenowym nie jest standardem.

Acer Aspire Switch 10 - kąty widzenia

Do tego dochodzi dobre wyskalowanie i rozmieszczenie przycisków oraz przyjemny w użyciu gładzik. Nie jest on duży, ale mimo wszystko dobrze spełnia swoją rolę. W zasadzie jedynie tak sobie działająca funkcja prawego przycisku sprawia, że traci on nieco w moich oczach. Wystarczy jednak chwila bym przypomniał sobie, co serwuje nabywcom Transformerów T100 i TF103C Asus, bym odetchnął z ulgą. Acer Aspire Switch 10 ma jednak lepsze, bez dwóch zdań, urządzenia wejścia. Szkoda tylko, że zabrakło większej liczby portów. Jedno pełnowymiarowe gniazdo USB 2.0 w stacji dokującej to za mało. Sam tablet ma jeszcze tylko micro-HDMI i micro-USB.

Acer Aspire Switch 10

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także: