Carl Zeiss ujawnił VR One – nowe gogle VR. Kolejne. Komu to potrzebne?

Niemiecka firma Carl Zeiss, specjalizująca się w produkcji sprzętu optycznego, postanowiła dołączyć do producentów gogli VR. Urządzenie o nazwie VR One prezentuje się poprawnie, ale nie ujawniono żadnej funkcji, która wyróżniłaby to urządzenie na rynku. Jaki sens ma produkowanie takiego sprzętu?

VR One, czyli gogle wirtualnej rzeczywistości od ZEISSA

VR One już na pierwszy rzut oka mocno przypominają sprzęt, zaprezentowany niedawno przez Samsunga i podobnie jak Gear VR stanowią po prostu obudowę dla smartfonu, który użytkownik umieszcza przed oczami.

W przeciwieństwie do koreańskiego sprzętu, przeznaczonego do współpracy z Note’em 4, niemieckie gogle mają być kompatybilne ze smartfonami o ekranach 4,7 – 5,2 cala. Mimo pewnego pola manewru wybór będzie początkowo ograniczony do Galaxy S5 i iPhone’a 6.

Telefon będzie umieszczany w goglach dzięki specjalnej, dedykowanej konkretnemu modelowi szufladce. W praktyce oznacza to, że jeśli w przyszłości zmienimy telefon, będziemy musieli dokupić do niego nową szufladę za 9,9 dol.

O ile taka będzie dostępna, bo Carl Zeiss (a właściwie ZEISS, bo taką markę od roku promuje niemiecka firma) już teraz deklaruje, że udostępnienie szuflad dla innych modeli telefonów będzie zależało od zapotrzebowania, zgłaszanego przez klientów.

ZEISS: "Wszyscy mają gogle VR, mam i ja!"

Patrząc na ten model trudno mi ukryć swój sceptycyzm. Mam wrażenie, że gogle VR stały się jakimś fetyszem, który każdy musi mieć. Każdy producent, bo póki co nie widać, by klienci masowo rzucali się na te urządzenia.

Do tego pokazywane przez kolejne firmy modele są po prostu nudne – na całym świecie wszyscy masowo projektują nagłowne uchwyty dla smartfonów i prezentują je jako „gogle VR”. Nazywanie tego urządzenia „kolejnym rywalem Oculusa” jest moim zdaniem dużym nadużyciem – mimo zewnętrznego podobieństwa to zupełnie inna kategoria produktów.

Zobacz również: Samsung Forum 2014

Być może jestem ślepcem i nie dostrzegam czegoś, co dla twórców tego sprzętu jest oczywiste, ale na razie jedyną zaletą takich gogli wydaje mi się niska cena. Nie inaczej jest w przypadku VR One — 99,9 dol. jest kwotą niewygórowaną, nawet gdy będziemy pamiętać, że gogle VR możemy mieć prawie za darmo dzięki udostępnionemu przez Google’a projektowi Cardboard.

Chciałbym przy tym podkreślić, że daleki jestem od krytykowania w szczególności Carla Zeissa – firma robi to, co wiele innych przed nią i trudno ją za to winić. Nie sądzę jednak, by pokazane przez nią urządzenie stanowiło na rynku jakąkolwiek zmianę. Kolejne gogle VR wykorzystujące smartfony? To raczej nie jest wirtualna rewolucja, na którą czekamy.

Czekamy?

W artykule wykorzystałem informacje z serwisów Engadget, Wired, Total 3D Solutions i Gizmodo.

Podziel się:

Także w kategorii Technologie:

Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Tajny projekt NASA: dlaczego rozsypano w Kosmosie miliony miedzianych igieł? Technologiczne mity. Sony timer, czyli planowe starzenie produktów Najlepsze śmigłowce szturmowe dla polskiej armii Drukarka Pirx 3D – wrażenia z testu i odpowiedzi na pytania Czytelników Pół godziny na rowerze = smartfon działa trzy godziny dłużej. Ampy naładuje baterię ruchem Nowa Tesla P85D: dwa silniki i sztuczna inteligencja, która myśli i reaguje za kierowcę Stacja robocza na wynos – najlepsze laptopy dla mobilnych profesjonalistów [zestawienie] Roccat Tyon – gryzoń (nie tylko) dla prawdziwego hardkora [test] Apple opanuje rynek PC? Gigant z Cupertino w światowej czołówce producentów Wybieramy gadżet tygodnia [5]. Który podobał się Wam najbardziej? Słyszeliście o blogu 12-latki, która wychodzi za mąż? To "tylko" genialna kampania społeczna Gruby portfel przestanie być problemem. Plastc - wszystkie nasze karty w jednej HTC Re Camera - peryskop? Nie, to Go-Pro dla amatorów! Dobra wiadomość: urzędy stanu cywilnego wchodzą w XXI wiek Efneo: polska przerzutka rowerowa, którą zachwycił się kolarski świat Anura: składany dron z kamerą, który zmieści się w kieszeni Chargeboard - jedź i twórz energię. Deskorolka naładuje smartfona i puści muzykę Dron ratuje życie i... rozśmiesza. Tragicznym filmem promocyjnym