• Profesjonalny kompakt? Oto Ricoh Caplio GX100

     - Profesjonalny kompakt? Oto Ricoh Caplio GX100
    I mamy następcę Ricoha Caplio GX8. Dziś Ricoh obwieścił pojawienie się nowego aparatu GX100. Ma on matrycę CDD o 10 megapikselach, obiektyw zmiennoogniskowy 24-71 mm oraz ciekawostkę w postaci opcjonalnego, zewnętrznego elektronicznego wizjera z wbudowanym LCD (z tyłu znajdziecie tradycyjny 2,5 calowy wyświetlacz LCD). W Europie powinien pojawić się w sprzedaży pod koniec kwietnia 2007 roku. Na razie znana jest cena na rynku brytyjskim – ok. 400 funtów. Proszę Państwa, oto Ricoh Caplio GX100:
  • 8GB w formacie kartu SDHC od SanDiska

     - 8GB w formacie kartu SDHC od SanDiska

    W czasach, gdy byle jaki aparat cyfrowy może pochwalić się 5 megapikselami na matrycy, paląca stała się potrzeba posiadania coraz większych kart pamięci. Z kart pamięci o ogromnej pojemności zadowoleni będą także właściciele najnowszych cyfrowych kamer wideo. Oto dwie zapowiedzi SanDiska:

    Dwie nowe karty firmy SanDisk o pojemności 8GB dostępne są w formacie SDHC (SD High Capacity). Pierwsza SanDisk SDHC 8GB pojawi się w sklepach już w kwietniu i posiada najniższą klasę prędkości (Class 2, prędkość 2 MB/s). Druga to SanDisk Ultra II SDHC 8BG i przy takiej samej pojemności potrafi zapisywać dane z prędkością 9 MB/s (odczyt 10 MB/s), należy tym samym do wyższej klasy gwarantowanej prędkości. Ale pojawi się dopiero w czerwcu 2007. Format SDHC zadebiutował już jakiś czas temu, ale wiele urządzeń nie jest z nim zgodnych. Dlatego w zestawie z każdą kartą SDHC znajduje się niewielki czytnik MicroMate wpinany bezpośrednio w USB 2.0. Czytnik współpracuje także ze zwykłymi kartami SD, ponieważ obydwa standardy zamknięte są w obudowach o dokładnie takich samych wymiarach. Jedyne co jej różni, to symbol na obudowie. Ceny: SanDisk Ultra II SDHC 8GB + MicroMate USB 2.0 - ok. 240 dolarów SanDisk SDHC 8GB + MicroMate USB 2.0 - ok. 190 dolarów Źródło i foto: SanDisk
  • A kiedy komórka wyładuje Ci się na środku pustyni…

     - A kiedy komórka wyładuje Ci się na środku pustyni...
    ... wystarczy posiadać przy sobie zapasowy zasilacz FreeCharge firmy Freeplay Energy. A że komórka wyładuje się nam w najmniej spodziewanym momencie i najgorszym do wyobrażenia sobie miejscu, możecie być pewni. Prawa Murphy'ego działają wszędzie i zawsze. FreeCharge posiada wbudowany akumulatorek Ni-MH o pojemności 1000 mAh, który może być ładowany za pomocą standardowej ładowarki dołączonej do Twojego telefonu komórkowego. Czas pełnego ładowania akumulatora to ok. 8 – 12 godzin, więc przed wyjazdem trzeba się odpowiednio wcześniej przygotować. W awaryjnej sytuacji trzeba podłączyć FreeCharge do telefonu za pomocą dołączonego kabelka i nacisnąć przycisk „power”. Energia z FreeCharge jest w stanie naładować przeciętny akumulatorek telefonu komórkowego do ok. 60% pojemności. A co się stanie, jeśli komórka wyładuje się ponownie? Nic strasznego, bo do dyspozycji jest jeszcze... korbka! Tak! Rozkładamy ramię korbki i kręcimy. Pomaga nam w tym zielona dioda, która informuje nas o prawidłowej prędkości „wywijania”. Producent podaje, że każde 45 sekund kręcenia, to ok. 2-3 minuty rozmowy. Oczywiście żarty, żartami, a w ekstremalnych przypadkach takie urządzenie może uratować nam życie. Nie zapominajcie o tym. Oraz o tym, że kosztuje ok. 60 dolarów. Źródło i foto: Freeplay
  • HTC Shift – mały komputer czy duża komórka?

     - HTC Shift – mały komputer czy duża komórka?
    Firma HTC, znany producent urządzeń mobilnych, proponuje kolejne połączenie telefonu komórkowego i palmtopa. Chociaż w tym przypadku mówienie o zwykłym palmtopie jest nieprecyzyjne. HTC Shift to urządzenie typu UMPC (Ultra-Mobile PC). Shift ma być idealnym rozwiązaniem dla osób chcących mieć przy sobie połączenie palmtopa, z komórką i komputerem osobistym. W obudowie o wielkości dwóch pudełek na płyty DVD producent zamknął całkiem pokaźną ilość elektronicznych gadżetów. Po pierwsze jak widać na zdjęciu Shift będzie posiadał wysuwaną klawiaturę QWERTY. Wspomagana 7-calowym ekranem dotykowym pozwoli na wygodne surfowanie po internecie zawsze i wszędzie gdzie będziemy chcieli. Będzie to możliwe, dzięki obsłudze tradycyjnych sieci GSM/GPRS/EDGE oraz komunikacji trzeciej generacji UMTS/HSDPA.
  • Laptop za milion dolarów

     - Laptop za milion dolarów

    Angielska firma Luvaglio, zajmująca się sprzedażą produktów luksusowych zapowiedziała pierwszy na świecie laptop wart okrągły milion dolarów.

    Co do specyfikacji technicznej to na razie niewiele wiadomo. Laptop będzie wyposażony w szerokokątny ekran 17 cali pokryty powłoką antyrefleksyjną, dysk twardy SSD (Solid State Disk) wykorzystujący pamięć flash o pojemności 128 GB i napęd Blu-Ray. Komputer ma być także wyposażony w wyjątkowy system oczyszczania ekranu. Jak na razie nie wiadomo co to znaczy.
  • SE W850 – walkman z wysuwaną klawiaturą

     - SE W850 – walkman z wysuwaną klawiaturą
    Nowy telefon Sony Ericssona, model W850, rozszerza znaną serię muzyczną Walkman o komórkę z wysuwaną od tyłu klawiaturą. Nie ma wiele zmian w możliwościach technicznych, ale design może się podobać. W580 będzie czterozakresową komórką GSM, której podstawową funkcją będzie oczywiście obsługa muzyki (formaty MP3/AAC/AAC+/e-AAC+). W zestawie znajdziemy kartępamięci Memory Stick Micro o pojemności 512 MB, a sam telefon będzie oferował dodatkowo radio z RDS-em.
  • Składana osłona przeciwsłoneczna dla każdego notebooka

     - Składana osłona przeciwsłoneczna dla każdego notebooka
    Zima się skończyła, za nami pochmurne, zimne dni – nadchodzi ciepło i słońce. Wyobraźcie sobie, piękna pogoda, pachnący zielenią park, ławeczka, my na niej z laptopem na kolanach, w dodatku w zasięgu jakiejś sieci WiFi... Wszystko fajnie, ale właśnie... słońce świeci prosto w ekran i nic nie widać! Ja próbowałem wszystkiego – różne gazety, skrypty, teczki – nic się nie sprawdziło. Jednak teraz jest na to sposób. Oto on - Comp Shade:
  • Creative Wireless Headphones SE2300 – lekkie i bezprzewodowe

     - Creative Wireless Headphones SE2300 – lekkie i bezprzewodowe
    Teraz panuje moda na wszystko, co jest bezprzewodowe. Nie inaczej ze słuchawkami. Najnowsze słuchawki firmy Creative o symbolu SE2300 są małe i lekkie, idealnie nadają się do noszenia z przenośnymi odtwarzaczami MP3. Mają przetworniki z magnesami neodymowymi i membrany o dużej średnicy, które powinny zapewnić dobry dźwięk. Zamiast standardowego pałąka, słuchawki mają klipsy zapinane na ucho – rozwiązanie dla niektórych wygodne, dla innych nie.
  • Zdjęcie w myszce

     - Zdjęcie w myszce
    Po co marnować miejsce na biurku, zagracając je zdjęciami swoich bliskich skoro można je umieścić w myszce? Być może ergonomia tego gryzonia nie jest najwyższych lotów i pewnie USB Photo Mouse firmy eNECESSITIES nie należy do najwygodniejszych myszek na rynku, ale przecież nie o to tutaj chodzi. Myszka jest oczywiście optyczna, kompatybilna zarówno z Apple jak i Windowsem (podłączana poprzez USB 1.1 lub 2.0). Jej wymiary to 7,6x5 cm. Do jej obudowy można wsadzić kwadratowe zdjęcie o rozmiarze 3,8x3,8 cm.
  • Czarna skrzynka porządkująca kable

     - Czarna skrzynka porządkująca kable
    Komputer, zestaw głośników, monitor, odbiornik bezprzewodowej klawiatury, telefon komórkowy, konsola, telewizor itd. Jeśli macie w pokoju podobnie duży zestaw elektronicznych gadżetów, to zapewne przeżywacie to samo co piszący te słowa. Kablowy koszmar! Do czasu aż ktoś nie wymyśli sposobu na zdalne przesyłania energii, warto wyposażyć się w Black Box Cord Organizer – magiczną skrzyneczkę porządkującą kable.
  • Instant Space czyli zwijana ściana

     - Instant Space czyli zwijana ściana
    Idealne rozwiązanie na sympozjum naukowe, do gabinetu lekarskiego czy po prostu na spotkanie ze znajomymi. Instant Space to zaprojektowany przez niemieckich architektów Hilde Léona, Konrada Wohlhage i Siefrieda Wernika rozwijany ekran spisujący się także znakomicie jako przenośna ściana.
  • Czar lat ’80 wrócił w postaci Plasma Disk

     - Czar lat '80 wrócił w postaci Plasma Disk
    Oto gadżet, który służy w 100% ku zaspokojeniu ludzkiej próżności. Miniaturowy dysk „plazmowy” cieszy oko i zaspakaja najbardziej wyrafinowane potrzeby gadżetomaniaków. Przedmiot wielkością zbliżony jest do pagera lub małego odtwarzacza MP3, żeby nie powiedzieć komunikatora ze Star Treka... Jest to kieszonkowa wersja Lumin Disku. Plasma Disk jest czuły na dźwięk otoczenia, co widzimy na jego wyświetlaczu – obraz porusza się w takt dźwięków i muzyki. Jest idealny na wieczorny clubbing, a umieścić go można dosłownie wszędzie – na pasku, kieszeni, spodniach czy bluzce. Jest całkowicie płaski, ze szklanym wyświetlaczem i plastikowym wieczkiem. Wyświetlacz ma około 7 mm średnicy, dostępny jest w 4 kolorach - niebieskim,zielonym,białym i wielobarwnym. Klips działa na baterie 2 AAA , które należy dodatkowo zakupić. Kosztuje ok. 20 dolarów. Źródło: Exploratorium Store
  • Sigma DP1 – pierwszy kompakt od Sigmy

     - Sigma DP1 – pierwszy kompakt od Sigmy
    Sigma od wielu lat próbuje konkurować swoimi lustrzankami z czołowymi producentami w tej kategorii. Znana od wielu, wielu lat z produkcji obiektywów, teraz próbuje pokazać się w klasie aparatów kompaktowych. Ale nie jest to ot, taki sobie zwykły kompakt. Wystarczy sam wygląd: Od razu widać, że nie jest to „low-endowa” propozycja dla każdego. Mamy do czynienia z aparatem z górnej półki, którego jakość zdjęć powinna zadowolić profesjonalne oko. Porównanie z Ricohem GR Digital jest nieuniknione. Najciekawszym elementem Sigmy DP1 jest jej matryca. Dokładnie taka sama, jak w profesjonalnej lustrzance Sigma SD14. Chodzi o matrycę typu Foveon X3, z trzema warstwami światłoczułych fotodiod, rejestrujących obraz podobnie, do filmu w aparacie analogowym. Sama matryca, jak na aparat kompaktowy jest wyjątkowo duża - 20,7x13,8 mm. Sigma reklamuje DP1 jako aparat o rozdzielczości 14 megapikseli, jednak chodzi tutaj oczywiście o o łączną liczbę pikseli ze wszystkich trzech warstw – zdjęcie zrobione DP1 ma wielkość 2652 x 1768 pikseli. Co ważne, aparat może zapisywać zdjęcia w formacie RAW. Druga ciekawa sprawa, to stałoogniskowy obiektyw o ogniskowej 16,6 mm co daje w przeliczeniu na format małoobrazkowy odpowiednik 28 mm. Szkło nie jest najjaśniejsze, bo maksymalna przysłona, to F4. Z tyłu obudowy znajdziemy ekran o przekątnej 2,5 cali, na górze stopkę do podłączenia zewnętrznej lampy błyskowej. Więcej o aparacie Sigma DP1 znajdziecie TUTAJ. Był on prezentowany jako makieta jeszcze w 2006 roku, ale na ostatnich targach PMA 2007 pokazano już w pełni sprawy sprzęt. Kiedy wjedzie do sprzedaży, ani jaka będzie jego cena jeszcze nie wiadomo. Ale premiera już niebawem... Zródło i foto: Sigma
  • Kurtka z wbudowaną latarką? Czemu nie!

     - Kurtka z wbudowaną latarką? Czemu nie!
    Nie ma nic gorszego niż ciemny parking w środku nocy lub klatka schodowa z zepsutymi żarówkami. Zawał gwarantowany. Oczywiście można nosić przy sobie latarkę, lub rozświetlić drogę telefonem komórkowym, ale gdzie w tym zabawa? Szczególnie jeśli za 20 dolarów można zamówić zestaw Nate'a True, pozwalający na zainstalowanie latarki w rękawach kurtki.
  • Duża i płaska tylna projekcja JVC

     - Duża i płaska tylna projekcja JVC
    Firma JVC prezentuje dwa nowe telewizory tylnoprojekcyjne o ekranach z monstrualnymi przekątnymi 58 i 65 cali. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie bardzo cienkie obudowy telewizorów. Mniejszy model będzie miał „pudło” o grubości zaledwie 10,7 cala (27 cm), a większy 11,6 cala (29,4 cm).
  • Trójwymiarowe, kolorowe puzzle, lepsze niż kostka Rubika

     - Trójwymiarowe, kolorowe puzzle, lepsze niż kostka Rubika
    Jeżeli uda się, mimo kapiącego potu z czoła dopiąć swego i ułożyć jedyną z biliona możliwości, to możemy być pewni, że jesteśmy dużo lepsi niż ci, którzy kiedyś zmagali się w latach 80 z legendarną już kostką Rubika. O ile „niemożność” dojścia do celu nie będzie spędzać snu z powiek to, „COLORCUBE: 3D Color Puzzle” może się okazać ciekawą zabawką dla każdego od 10 do 110 i więcej lat. Magiczne trójwymiarowe klocki kosztują 29.99 dolarów. Cena jak za edukacyjną zabawkę na długie wieczory niezbyt wygórowana. Kostka składa się ze 128 elementów, z których po połączeniu powstaną 64 kostki. Wszystko to osadzone na 48 scalających w jedną konstrukcję prętach wzmocnionych nylonem, co gwarantuje doskonałą elastyczność i wytrzymałość na rozciąganie. Zadanie układającego polega na połączeniu w kolorystyczne pary wszystkich sześcianów, a dodatkowo na ułożeniu odpowiedniej kolejności kostek w przestrzeni barw. Szczegóły podaje instrukcja pomagająca nam zorientować się w teorii barw. Źródło: Colorcube
  • StreetMouse – nieprawdopodobnie odlotowa myszka

     - StreetMouse - nieprawdopodobnie odlotowa myszka
    Dawno już nie oglądałem takiego designerskiego cacka. Nikt nie przejdzie obok takiego arcydzieła obojętnie i choćby bez odrobinki uśmiechu na twarzy. Nawet największe ponuraki doznają uniesienia na widok komputerowej myszki w kształcie samochodu. Dla każdego coś miłego i tak np. dla macho jest czerwona, a dla ladies cukierkowy róż. Jeśli te kolory ci nie pasują, zawsze możesz liczyć (o ile właśnie jest na składzie) na uniwersalną wersję – srebrną. Jak widać na zdjęciach mycha ma błyszczący lakier. W życiu nie każdego na taki metalik stać, a tu możesz sobie pozwolić na lśniący wygląd za niewielkie pieniądze. Dodatkowo prawdziwy szał - przyciemniane szyby. Ma podświetlane nadwozie, świecące przednie a nawet tylne światła. Przednie reflektory świecą na stałe, a tylne w trakcie poruszania myszką. Wymiary ma kompaktowe: 10,5x6x3,5 cm. "Auto- myszka" ma 2 przyciski i rolkę do przewijania. Korzystanie z takiego gadgetu to prawdziwe emocje dla fanów motoryzacji. Również dla tych, którzy w życiu nie mają odwagi zasiąść za kierownicą własnego auta i mknąć ulicami wielkich miast. Można odbyć wirtualną jazdę po desktopie nie wychodząc z domu i rozpędzając się do granic technologicznych możliwości z poczuciem bezgranicznego bezpieczeństwa. Idealna na prezent dla małych i dużych, dziewcząt i chłopaków. Myszka dostępna jest w wersji BMW-podobnej (w kolorach czerwony, różowy, zółty i srebrny) oraz jako TVR Tuscan (w kolorach czerwony, srebrny, czarny i fioletowy). Myszki mają rozdzielczość 800 dpi i niektóre wersje dostępne są także jako bezprzewodowe. W Polsce dostępne są w sklepie Toys4Boys w cenach od 69 do 89 zł (myszki na kablu, kolory czerwony i srebrny). Źródło: Toys4Boys, Need a present
  • Alternatywa dla Apple TV

     - Alternatywa dla Apple TV
    Nowa zabawka Apple trafiła do sklepów i mówiąc bardzo łagodnie nie powala. Za 1250 złotych Apple proponuje nam system przenoszenia treści z komputera do telewizora. Bezprzewodowo i wygodnie, ale drogo. Apple TV można zamawiać na tej stronie, ale może warto się trochę wstrzymać. Firma Orb proponuje darmową alternatywę. System Orb MyCasting. Ponieważ chodzi o Apple, wokół Apple TV będzie dużo hałasu – mówi Joe Costello, członek zarządu Orb Networks. - Jednak dzień po zapowiedzeniu Apple TV, Orb zapowiedziało cyfrowe centrum rozrywki dla wszystkich konsol stacjonarnych. Już na starcie daje to nam 17 milionów potencjalnych użytkowników.
  • Wii na baterie słoneczne

     - Wii na baterie słoneczne
    Być może Nintendo Wii nie jest tak silne jak Xbox 360 i Playstation 3, być może nie oferuje gier w wysokiej rozdzielczości, ale na pewno konsumuje mniej prądu niż zabawki Microsoftu i Sony. Maniacy z Tom's Hardware wykorzystali ten fakt i skonstruowali przenośną „budkę” z Wii napędzanym energią słoneczną. Wraz z kupnem części wykonanie całego wózka trwało zaledwie tydzień. Całkowity koszt takiej przyjemności to nieco ponad 1,430 dolarów. Wydaje się dużo, ale pamiętajmy, że najdroższe w całej konstrukcji były konsola Wii (250 dolarów) i 24 calowy telewizor HD (680 dolarów). Inne części potrzebne do domowego sklecenia przenośnego Wii na słońce, to duża bateria, konwertery prądu i oczywiście panel słoneczny. Dodatkowe koszty to drewno na obudowę, kółka, farba itp. Zresztą spójrzcie sami na dokładny opis kosztów z serwisu Twitch Guru.
  • Klimatyzator napędzany energią słoneczną

     - Klimatyzator napędzany energią słoneczną
    W końcu to, czego oczekiwano stało się możliwe. Firma SolCool skonstruowała klimatyzator, który nie będzie zużywał cennej energii z sieci energetycznej. Najpóźniej w tym tygodniu The California Company wypuści SolCool Millenia 4 – klimatyzator, który w słoneczny i ciepły dzień pobiera energię słoneczną i wykorzystując jej działanie, zamienia ją i zużywa na ochładzanie powietrza w pomieszczeniach w których przebywamy. Zastosowane są tam ogniwa fotowoltaiczne. W przypadku braku słońca urządzenie może być również zasilane elektrycznością z dostępnego nam wszystkim gniazdka elektrycznego (zużywając przy tym połowę mniej energii, w porównaniu do klasycznego klimatyzatora), a w przypadku braku takiej możliwości – z wbudowanego akumulatora. Dodatkowo, ten sprytny klimatyzator potrafi również ogrzewać powietrze, jak i zraszać je wodą. SolCool pracuje wprost proporcjonalnie do warunków w jakich działa. Im jest cieplej, tym więcej zamienia energii słonecznej, gdy jest chłodniej, pobór mocy jest automatycznie zmniejszany. Warto śledzić dalsze losy wyżej opisanego ekologiczno – energooszczędnego cacka. Mam nadzieję, że dla tego typu urządzeń XXI wiek stanie się „złotym”, a to wszystko w trosce o naturę i oczywiście nasze portfele. To dobra inwestycja, chodź zapewne droga. Cena takiego urządzenia to ok. 2600 – 3000 dolarów. Źródło: SoCool