GADżETOWEGO NOWEGO ROKU!!!
Stroje na bale przebierańców przygotowane.
Szampan zmrożony.
Wygodne buty wypastowane.
Muzyka wybrana i ustawiona.
Możemy zaczynać sylwestra!
Oby imprezy trwały do samego rana, nogi nie odmawiały posłuszeństwa, a muzyka przyciągała na parkiet jak magnes!
A na nowy rok życzymy Wam jeszcze większej ilości zwariowanych gadżetów, pękatego portfela, który nastarczy na wszystkie zabawki i mocnej głowy by nie pogubić się w technologicznym gąszczu.
Wszystkiego gadżetowego w nowym roku!
Chuck Norris kontra blender
Jak wszyscy doskonale wiemy Chuck Norris nie śpi tylko czeka, nie czyta książek tylko wyciąga z nich informacje i nie sprawdza godziny na zegarku tylko decyduje, która jest godzina. Ale czy Chuck Norris robi sobie koktajle owocowe? A co jeszcze ciekawsze. Czy Chuck Norris jest w stanie pokonać najsilniejszy blender na świecie?
Zobaczcie sami.
Strona Will It Blend pokazała nam już jak przemielić iPhone’a, magnesy, grę Halo 3, zapalniczki i dziesiątki innych rzeczy codziennego użytku. Jak do tej pory tylko Chuckowi udało się wyjść cało z uścisku stalowych ostrzy blendera Total Blender. Urządzenie potrafi zmienić w pył dosłownie wszystko! Można je kupić za bagatela 399,95 dolarów.
Kalkulator na wodę?
Co jest najbardziej irytujące w przypadku kalkulatora? Moment, w którym pilnie potrzebujemy coś obliczyć, a baterie akurat odmawiają posłuszeństwa. Na szczęście istnieją kalkulatory, którym nie straszny ten problem, bowiem mają wbudowane baterie słoneczne lub zasilane są… wodą. Jak działa to urządzenie? Wystarczy nalać wody do zbiorniczka, zatkać go korkiem i już. Znajdujące się w wodzie elektrolity zajmą się zasileniem urządzenia.
Gadżet kosztuje 10 dolarów, a sprzedaje go ten sklep. Jedyny problem jest taki, że nie wysyła on paczek do Polski, dlatego też niestety musimy poczekać aż to samo lub podobne urządzenie pojawi się również na naszym rynku. Do tego czasu na pewno wystarczą nam typowe kalkulatory zasilane bateriami słonecznymi. Potem prawdopodobnie również, choć muszę przyznać że przy tej cenie kupiłbym sobie takie urządzenie chociażby z czystej, ludzkiej ciekawości.
Źródło i fot.: OhGizmo!
GPS Photo Finder, czyli jak odszukać swoje zdjęcia na mapie…
ATP zapowiedziała uruchomienie produkcji sprytnego urządzenia – GPS Photo Finder. Urządzenie bardzo proste w obsłudze pozwala na dodanie geotagów kompatybilnych z Google Earth oraz Google Maps. Wystarczy włożyć kartę ze zdjęciami do czytnika Photo Findera, reszta zrobi się już sama, automagicznie i bez użycia komputera oraz dodatkowego oprogramowania. Najlepsze w nim jest to, że dzięki temu współpracuje z praktycznie dowolnym aparatem fotograficznym i jest w stanie pokazać nam na mapie całą naszą podróż nawet dookoła świata.

Koniec z mocną kawą. Amerykanie eliminują sen
Jeśli w skarbcach Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych nie ma statków kosmicznych i ciał obcych, to nie znaczy jeszcze, że nie ma tam cudów, o których nie śniło się żadnym filozofom. Przykładowo dzięki wstrzykiwanemu do nosa, naturalnemu hormonowi oreksyna A naukowcom z agencji DARPA (Defense Advanced Research Projects Agency) udało się zahamować u małp potrzebę snu
Najpierw zwierzęta nie spały przez 30 do 36 godzin. Później wykonywały testy poznawcze. Grupa zwierząt, której wstrzyknięto oreksynę miała znacznie lepsze wyniki. Według innych testów mózg małpy pod wpływem tego specyfiku nie zachowywał się jak mózg zwierzęcia sennego. Był czujny i w pełni trzeźwy.
[plotka] Nowy, mały komputer Apple wygląda jak bardzo duży iPhone?
Od pewnego czasu w sieci krążą plotki na temat nowego, małego, przenośnego komputera sygnowanego logiem Apple. Niedawno przybrały one na sile, dlatego też warto o nich napisać. Być może nowe urządzenie “jabłka” będzie wyglądało podobnie do widocznego na poniższym obrazku przedmiotu, czyli mówiąc krótko jak duży… iPhone. Ma ono mieć dotykowy, 5,2 calowy ekran pracujący w rozdzielczości 800×480 pikseli. Możemy również zapomnieć o tradycyjnej klawiaturze – zastąpi ją, podobnie jak w iPhonie, dotykowa klawiatura wyświetlana na ekranie.

Niestety nie jest to zbyt pokaźna dawka informacji, ale i tak lepsze to niż nic. Na koniec pozwolę sobie jeszcze raz przypomnieć, że na dzień dzisiejszy niestety są to tylko plotki. Jeśli zawarte w tej wiadomości informacje zostaną oficjalnie potwierdzone, to oczywiście Was o tym poinformujemy.
Źródło i fot.: DVICE, Computer World
Samsung F490 i Samsung P720 DuoS
W zeszłym tygodniu na Ukrainie odbyło się spotkanie, na którym Samsung zaprezentował kilka modeli telefonów, w tym nieznane jak dotąd SGH-F490 i SGH-P720. Obie komórki, wyposażone w interaktywny ekran, przedstawiają najnowszy trend rynku.
Wśród zaprezentowanych przez Samsunga telefonów znajdowały się także modele SGH-i780, SGH-i560 oraz SGH-F700.
Kopiuj DVD nawet w drodze…
Ultra Slim Single-Target Portable DVD Duplicator to wspaniałe urządzenie. Nie wiadomo dlaczego nazwa na obudowie brzmi DVD Coach, ale to nie szkodzi. Powinno dołączyć je do wszelkich list niezbędnych prezentów dla każdego. Szkoda, że tak późno sobie o nim przypomnieliśmy. Ale co tam, nie ma śniegu, więc co robić w domu? Można zacząć duplikować DVD swoich znajomych…

DVD Coach to produkt firmy EZ Dupe i wygląda jak, powiedzmy, prawie normalny napęd DVD. Z tą różnicą, że ma dwie tacki (i tak na prawdę dwa napędy), pozwalające na kopiowanie CD i DVD bez użycia komputera. Oczywiście po podłączeniu do komputera DVD Coach potrafi działać również jako standardowy napęd, na dodatek z możliwością wykonania etykietki w technologii Lightscribe. Ba, nawet nie napęd, a dwa napędy jednocześnie.
Ceny DVD Couch’a oscylują w okolicy 340 – 460 dolarów.
Źródło: EZ Dupe
Drewniane słuchawki za 300 zł
Każdy potrzebuje w życiu odrobiny luksusu. Dobry płyn do kąpieli, wygodne kapcie kosztujące 10 zł więcej, pokrowiec na komórkę, który nie wygląda jakby ktoś wyjął go z gardła mokrego psa. Małe rzeczy, a cieszą. A co powiecie na drewniane słuchawki w przystępnej cenie?
Firma JVC proponuje swoim klientom (przynajmniej tym japońskim) model HP-FX500. Te małe, estetycznie wyglądające słuchawki kosztują 15 tysięcy jenów czyli mniej więcej 330 złotych.
Nie są może zbyt powalające technicznie (100dB/1 mW, 8 – 25k Hz), ale za taką cenę?
Podobno dzięki zastosowaniu drewna dźwięk w tych maleństwach jest znacznie lepszej jakości. Tego nie wiadomo. Można jednak z czystym sumieniem, stwierdzić, że słuchawki są dość lekkie. Ważą 7,5 grama.
Pozwólmy sobie na odrobinę luksusu. Taniego luksusu.
Źródło i fot.: akihabaranews.com
Tysiącom różnych kabli USB mówimy nie!
Jest coś bardzo, ale to bardzo irytującego w gadżetach elektronicznych. Co więcej jest to rzecz, która dla wszystkich gadżetów jest na swój sposób… wspólna. O czym myślę? O złych, niedobrych, plączących się kablach! Na pewno zauważyliście, że kupując jakiś sprzęt podłączany do komputera poprzez port USB wtyczka w samym urządzeniu jest już inna w zależności od tego, którego jest ono producenta! Co więcej czasem nawet różne produkty tej samej firmy mają najróżniejsze wejścia. Każde nietypowe wejście wymaga kolejnego kabla, kabla do komórki, kabla do aparatu, kabla do kamery, kabla do… GRRR! Zresztą sami zobaczcie jak bardzo kabelki potrafią być irytujące.
Wnioski? Szanowni producenci – dziękujemy za “dogadanie się” w sprawie standaryzacji kabla do ładowania komórek, a teraz uprzejmie poprosimy o to samo w kwestii kabli do przesyłania danych między urządzeniem, a komputerem!
Źródło: Everything USB
7,2 megapiksela w małym Sony Cyber-Shot S730
W skrócie o nowym kompaktowym aparacie fotograficznym od Sony – ma 7,2 megapiksela rozdzielczości, ekran LCD o przekątnej 2,4 cala, maksymalną czułość ISO 1250 i optyczny zoom 3x. Parametry nie są jakieś wyjątkowe, ale to aparat dla początkujących. Co można o nim powiedzieć więcej?

Asus LS201 – pancerny monitor
Monitor Asus LS201 to idealne rozwiązanie dla kogoś kto lubi w domu strzelać z kuszy. W Można na nim wyświetlić obrazek tarczy i robić sobie turnieje z innymi domownikami. O ekran nie trzeba się martwić. On to wytrzyma.
Rosyjski serwis internetowy foxtrot przeprowadził podobny eksperyment w ramach testów tego urządzenia. Wyniki widać powyżej. Jak się okazuje przechwałki producenta o wytrzymałości tego modelu były całkowicie uzasadnione.
Monitor można w Polsce dostać od 1108 złotych. Asus LS201 oferuje między innymi:
- przekątną 20 cali,
- rozdzielczość 1440 x 1050,
- czas reakcji 5 ms,
- kontrast 2000:1,
- jasność 300 cd/m2,
- złącza D-Sub, DVI-D.
Źródło i fot.: HDTvmania.pl: Asus LS201 – monitor odporny na strzały… dosłownie
Laptop dla fanów błyskotek i Hello Kitty
Komputer przenośny NEC LaVie G jest całkiem fajny, ale nie tak fajny jak komputer przenośny NEC LaVie G w limitowanej wersji Hello Kitty! Oczywiście jeśli ktoś lubi tego japońskiego kociaka.
Znana firma jubilerska Swarovski upiększyła komputer swoimi błyskotkami. Jak widać limitowana edycja nie jest przeznaczona raczej dla mężczyzn.
Na szczęście możliwości techniczne pozostają silniejsze od nawet najtwardszego faceta. Pod „maską” NEC LaVie G Hello Kitty edition znajdziemy między innymi:
- ekran 15,4 cala, 1280 × 800 pikseli,
- procesor AMD Turion,
- RAM 2 GB DDR2 SDRAM,
- dysk 120 GB SATA,
- napęd DVD+RW.
Zapewne interesuje was cena. Cóż. Nie będzie tanio. 210 tysięcy jenów czyli po przeliczeniu na nasze jakieś 4500 zł. Obecnie komputer jest dostępny wyłącznie w Japonii.
Źródło i fot.: engadget.com
GPS będzie miał silnego konkurenta!
Na pewno wszyscy z Was kojarzą amerykański system GPS, jestem jednak pewien, że dużo mniej osób wie czym jest GLONASS. Warto jednak dowiedzieć się o nim trochę więcej, ponieważ już teraz jest on konkurencją dla popularnego amerykańskiego rozwiązania. Docelowo ten rosyjski system ma składać się z 24 satelitów, co wystarczy do objęcia zasięgiem całej ziemi.
Obecnie na bieżąco działa jedynie 13/15 satelitów GLONASSa (w zależności od źródła podawana jest jedna z tych dwóch wartości), co zdecydowanie zmniejsza jego użyteczność. Przedwczoraj Rosja wysłała jednak na orbitę kolejne trzy satelity, które około lutego 2008 roku powinny dołączyć do systemu.
Dzięki temu znacznie wzrośnie jego dostępność zarówno na terenie Rosji jak i całego świata. W niedalekiej przyszłości Rosja planuje wysłać kolejne satelity, aby wreszcie “domknąć” system (około 2009/2010 roku). Na koniec warto dodać, że europejczycy również pracują nad takim systemem. Nazywa się on Galileo, a jego oficjalny start planowany jest na 2012 rok.
Źródło i fot.: DVICE, AOL, Russian Space Agency Information-analytical centre (angielskie tłumaczenie);
Co nowego z Asus Eee PC?
Ostatnie wieści jakie dochodzą nas z Asusa dotyczące ich komputerów Eee PC są takie, że w najbliższym czasie planują wypuścić stacjonarną wersję komputerka Eee PC. I to w zasadzie wszystko co wiemy na ten temat.
Inne wieści, to dobre prognozy na przyszłość. Na pewno święta pomogły Asusowi w dobrej sprzedaży Eee PC, bo firma jest w stanie dostarczyć ok. 5800 komputerów tygodniowo, a do teraz sprzedano ok. 100 tys. egzemplarzy tego uroczego komputera. Kolejny przyrost sprzedaży spodziewany jest wraz z wprowadzeniem Windows XP jako systemu operacyjnego instalowanego w Eee PC.
A już w kwietniu 2008, powinniśmy spodziewać się drugiej generacji Eee PC.
300 GB za 44 dolary w Frys.com
Wszyscy mieszkańcy Stanów Zjednoczonych czytający Gadżetomanię niech lecą pędem do sklepu Frys.com! W jego ofercie znajdziecie poświąteczną wyprzedaż dysków Maxtor 300GB Ultra DMA. Możecie je dostać za 44 dolary.
Kocham te przed i po świąteczne promocje! Człowiek mógłby nic nie robić tylko skakać od sklepu do sklepu i podawać numer swojej karty kredytowej.
Wspominany dysk oferuje takie możliwości techniczne jak:
- prędkość 7200 obrotów na minutę,
- bufor 16 MB,
- czas dostępu 8,9 ms,
- interfejs Ultra ATA 100,
- trzyletnie gwarancja producenta.
Ilość promocyjnych egzemplarzy jest ograniczona! Na jeden adres można zamówić tylko jeden dysk.
Miłych zakupów.
Źródło i fot.: Frys.com
Japońska choinka laserowa
Drugi dzień Świąt, to dobra okazja by zajrzeć do Japonii. Czy z okazji Świąt również znajdziemy tam coś bardzo nietypowego? Oczywiście! Poniższy film nakręcono w Tokio, a zobaczyć na nim możecie laserową choinkę. Jest trójwymiarowa, zielona, zmienia swój rozmiar, a w tle grają nawet kolędy.
Z jednej strony trzeba przyznać, że wygląda to całkiem nieźle. Z drugiej myślę, że nawet gdyby powstała domowa miniaturka, to ja raczej nie zastąpiłbym zielonego, prawdziwego drzewka tego typu gadżetem. A co Wy o nim sądzicie?
Źródło: Gizmodo
Maska do nurkowania z aparatem fotograficznym
Co to za zima, jak nie ma śniegu. Dlatego w ramach protestu zalecamy wyjazd do ciepłych krajów – w sumie po co komu mróz i śnieg. A w ciepłych krajach, warto sobie ponurkować. To tylko taki mały pretekst, aby coś napisać o goglach do nurkowania z wbudowanym aparatem cyfrowym. Dobra rzecz, bo nie trzeba trzymać aparatu w ręku.

Dywan dla informatyka
Pisanie na Gadżetomanii o dywanie wydaje się co najmniej dziwne. Ale spokojnie, spokojnie! Nie zabraknie tu elektroniki.
Cablet Carpet to jak sama nazwa wskazuje dywan kablowy. Brzmi dość zabawnie, ale zastosowanie ma całkiem praktyczne. Dzięki niemu zapomnimy na dobre o walających się pod nogami przewodach zasilających telewizor, komputer, konsolę, odtwarzacz DVD i setki innych urządzeń elektrycznych. Teraz wystarczy „zamieść” kable pod dywan…
Projekt autorstwa Paula Kogelnig i Gabriela Heusser to najnormalniejszy w świecie dywan wzbogacony specjalnymi rynienkami na przewody. Te elektryczne kanały są wykonane oczywiście z miękkiego
materiału by nie czuć nic pod nogami.
Więcej informacji o projekcie możecie uzyskać pod tym adresem mailowym lub na oficjalnej stronie.
Znajdziecie też na niej projekt biurka z podobnym rozwiązaniem, szafkę ustylizowaną na budowlę z cegły, zegarek wykonany ze świeczki (a raczej na niej) i kilka innych, ciekawych pomysłów.
Źródło i fot.: pervisioni.it
Pamięć flash z wbudowanym antywirusem
Wydawać by się mogło, że przenośne pamięci flash osiągnęły już prawie wszystko, co mogły osiągnąć. Na rynku dostępne są zarówno takie, które mają bardzo duże rozmiary, takie które są bardzo szybkie i prawie niezniszczalne, takie które kosztują fortunę, takie które mają bardzo nietypowy wygląd… aż chce się zapytać – cóż więcej można wymyślić? Okazuje się, że wystarczy zastanowić się nie co można zrobić z samym PenDrivem, lecz co można zrobić dzięki niemu. Przykładem takiego myślenia może być zapowiedziane niedawno przez LG urządzenie Vaccine Flash Drive, czyli “pen” z zainstalowanym oprogramowaniem antywirusowym.

PenDrive’y będą miały od 512 Megabajtów do 8 Gigabajtów pojemności, a wbudowany w nie antywirus będziecie mogli uruchomić na dowolnym komputerze. Wraz z urządzeniem nabywać będziemy dwuletnią subskrypcję umożliwiającą aktualizację oprogramowania. Niestety na dzień dzisiejszy nie wiemy ani kiedy konkretnie gadżet pojawi się w sklepach, ani ile będzie kosztować.
Źródło i fot.: OhGizmo!

