Jak wsiąść do pociągu, który nigdy nie staje

mrt.jpgWsiąść do pociągu byle jakiego… zaczynają się wakacje, więc częściej będziemy podróżować pociągami. Ale jak wsiąść do pociągu, który nie zatrzymuje się na żadnej stacji? Wyskoczyć to jeszcze można, ale jak wskoczyć? Zanim przeczytacie ciąg dalszy posta, zastanówcie się chwilę w jaki sposób byłoby to możliwe.

Na początku trzeba zadać pytanie, po co w ogóle taki pociąg, który nigdzie nie staje. Okazuje się, że wbrew pozorom ma to głębszy sens. Takie rozwiązanie pozwoliłoby zaoszczędzić sporo energii, gdyż najwięcej zużywane jest przy ruszaniu i zatrzymywaniu pociągu. Więc nie zatrzymujący się pociąg byłby tańszy w eksploatacji, nie mówiąc już o tym, że gdyby jeździł z w miarę stałą prędkością mógłby być bardzo punktualny.

To jaki macie pomysł na wsiadanie? Pierwsze co przychodzi na myśl, to pomysł zaczerpnięty z filmów o dzikim zachodzie: podjechanie na galopującym wierzchowcu i wskoczenie na/do pociągu.

I tym chyba inspirował się tajwański wynalazca Peng Yu-Iun, który zaproponował bardzo ciekawe rozwiązanie dla szybkiego transportu kolejowego (MRT) w Singapurze. System polega na wprowadzeniu specjalnego dodatkowego wagonika stojącego na stacji, do którego wsiadali by pasażerowie. Kiedy nadjeżdżałby właściwy pociąg, wagonik ruszałby i jadąc nad pociągiem, doganiał go i przyczepiał się na dachu. Przed następną stacją wagonik odłączałby się i stawał, a pociąg zabierałby z niej następny, itd. Dokładniej wyjaśnia to film, na którym wynalazca prezentuje swoje odkrycie.

Dodane: Jeszcze dokładniejsze wyjaśnienie, którego wcześniej zabrakło (wydawało mi sie że sam pomysł jest jasny, a film wyjaśnia resztę, ale pojawiły się pewne wątpliwości). Kiedy wagonik już się przyczepi, pasażerowie przechodzą z niego do właściwego pociągu, a ci którzy chcą wysiąść na najbliższej stacji przesiadają się do małego wagonika. Mam nadzieję, że teraz już wszystko jasne?

Myślicie, że system jest możliwy do zrealizowania?

[Źródło i fot.: DVICE, Wikipedia]

Kategoria posta: Koncepcje, Motoryzacja, Różne

Regulamin komentowania

  • http://dziendobry.net macko

    czemu nie

  • http://dziendobry.net macko

    ciężko by było tylko wyhamować taką „kabiną”

  • yesion

    to co nam wydaję się fikcja naukową czesto funkcjonuje juz w Japonii, Koreii PD czy w Chinach. uważam że ten projekt zostanie zrealizowany.

  • mkp

    Po przeczytaniu i obejrzeniu miałbym dosyć sporo pytań do tego wynalazcy (większość miałaby związek z bezpieczeństwem). Co do hamowania i „startu” wagoników, to „pas startowy/lądowisko” musiałoby być bardzo długie (tym dłuższe im szybszy pociąg). Model przedstawiony przez wynalazce miał sporo niedociągnięć, a głównie te „starty i lądowania”, pozabijałoby pasażerów ;). Tak czy siak lepiej to wymyślił niż ja. Przed doczytaniem artykułu pomyślałem o pasie transmisyjnym, coś ala ruchoma podłoga lub bieżnia, która by się rozpędzała do prędkości pociągu (wiem, głupie, ale taką miałem pierwszą myśl). Ciekawa jest pierwsza część filmu (wirtualny pokaz), zabawny jest głos kobiety, jakby się było na peronie w Tokio ;) (nic nie zrozumiałem).

  • maciej300589

    rzeczywiście na ruszaniu i zatrzymywaniu się pociągu zaoszczędzono by energię ale chyba tylko by wykorzystać ją do rozpędzenia i zatrzymania tego wagonika przez który by wsiadali pasażerowie dodajmy do tego energię potrzebną na jazdę tym wagonikiem i chyba wykorzystujemy jej znacznie więcej niż tradycyjne zatrzymujące się na stacjach pociągi więc nie wiem czy ta koncepcja ma jakikolwiek sens gdyż energii zużywamy chyba więcej

  • Joanna

    przecież na zatrzymanie takiego wagoniku nie potrzeba by byla energia… on po prostu zostaje odczepiany a energie którą uzyskał z pociągu traci…można by było zrobi drugi peron gdzie ten wagonik by mogł tracić tą energie w przyspieszony sposób i się zatrzymać… zapewne w niedługim czasie dopracują to perfekcyjnie a my POLACY może za jakieś 30 -50 lat doczekamy pierwszego niezatrzymującego się pociąga ;) bo że metro to już mamy ;)

  • ja

    przecież nie wszyscy pasażerowie jadą tą samą trasę, niektórzy wysiadają zaraz na następnej stacji a inni 2 lub 3 stacje dalej i chyba właśnie po to jest pociąg pod wagonikiem

  • Filozof

    Ważne !!!!!!!!!!! no tak patent nawet da rade ale ma wiele wad lepiej było by wprowadzić dodatkową szyny co by te wagony dojeżdżały to tego pociągu doczepiały sie a przy następnej stacji odczepiały by sie coś takiego jak ruchoma stacja ludzie by sie tylko przesiadali z wagonu do wagonu ((((z wagonu doczepianego na stacji przechodzili by do wagonu który odczepiał by sie przy wybranej stacji ))))i nie tracili by czasu pociąg był by w ciągłym ruchy problem zgłowy haaaaaaaaaaa

  • uweyg

    taki pociag jest projektowany w USA i dotyczy wlasnie maglewow. Rozwiazanie jest inne o tyle, ze tam wszystkie wagoniki sa takie same a lacza sie by bylo taniej je ciagnac. i faktycznie lacza sie i odlaczaja przy predkosciach 300km/h ! to duzo, ale realizuje sie to dosc rozsadnie. dlatego ten pomysl usa ma sens. ten tutaj bylby ograniczony ale pewnie tanszy.

  • qwerty

    mkp: raczej w pekinie bo babka jest chinką

  • alek

    Gorzej jak się ten wagonik zacznie odłączać akurat w momencie gdy pasażer będzie pomiędzy wagonem a pociągiem.

  • F

    To by sie pewnie wysmielicie sprawdzilo na tych wszytkich malutkich stacjach.
    Wobrazcie sobie pospiech czy ekspres do ktorego mozna wsiasc na kazdej stacji, ale nie traci on czasu na zatrzymywanie sie co 3 minuty.
    A na duzych stacjach gdzie wsiada/wysiada kupa wiary to mozna sie juz od biedy zatrzymac :)

  • Jarek

    Dokladnie zgadzam sie z F. Zatrzymywanie sie na stacjach gdzie wsiada 1 lub 2 ludzi, a czasem nikt..jest totalna porazka PKP.. srednia predkosc pociagow w Polsce nie przekracza 60km/h (z kilkoma wyjatkami). Pomysl moim zdaniem bardzo dobry i latwy do zrealizowania.

    Po pierwsze: energia z hamowania wagonika moglaby poprzez uklad generatorow w hamowni na duzym pociagu dostarczac energii dla startujacego wagonika, tym bardziej ze sa podpiete pod ta sama szyne (nad wagonikiem). Zawsze pierwszy startuje gdy drugi zaczyna hamowac, czyli obydwa sa juz nad duzym pociagiem.

    W Polsce za 50 lat? Dobre zarty :) Nie wczesniej niz 100 :) pozdrawiam

  • http://blog.mateusz.adamowski.pl Mateusz A.

    Wg mnie problemem jest to, że wagonik przesiadkowy jest bardzo mały w porównaniu do całego pociągu, a więc na jednej stacji do pociągu może wsiąść i wysiąść tylko mały ułamek liczby pasażerów, jakie mieści cały pociąg.

    Oznacza to, że może się okazać, że – pomimo, że pociąg jest pusty nie wszyscy chętni będą mogli do niego wsiąść. A co gorsza: nie wszyscy chętni będą mogli wysiąść na danej stacji, bo się miejsce w wagoniku do przesiadki skończyło!

  • widmo82

    a co jesli ilosc miejsc dla wysiadajacych bedzie za mala?:)

  • Pablo

    A może tak każdą stację, na której będzie się wymieniał pasażerów pociąg wyposażyć w jeden własny wagonik. Pociąg przejeżdżając będzie z przodu podczepiał nowy wagonik z pasażerami chcącymi „wsiąść” a w ostatnim wagonie będą ludzie chcący skład opuścić i ten sam się odczepi i wyhamuje. Wszystkie wagony musiałyby być samobieżne. Pierwszy sam rozpędzałby się tuż przed przejazdem kolejki do prędkości nieznacznie większej od samego składu a następnie bardzo wolno wyhamowywał aż do momentu dołączenia się do składu. Z wagonem z tyłu nie byłoby już tylu problemów. Po prostu się odłącza i sam hamuje na stacji. Problemem byłaby wtedy krótka podróż od następnej stacji bo pasażer musiałby wtedy przejść całą długość kolejki, od przodu do wagonika z tyłu.

  • cvan

    Przed rozwiązaniem dokładnie o tym sposobie pomyślałem. :)

  • http://autokult.pl Jacek

    W pociągu jedzie 300 osób. W każdym wagoniku mieści się 50, więc jest 6 wagoników w pociągu. Wagonik do wsiadania/wysiadania ma powiedzmy 100 … co w wypadku gdy na stacji „Kozia Wólka” chce wysiąść 150 osób ??

  • vega

    hahahha obczajcie na filmiki jak te skośno okie.. patrzą się jak na „debila” na tego łepka co im to tłumaczy hahahaha fajnie to wygląda.. xDD A pomysł całkiem całkiem

  • http://friuiuhrgtiuh Taz

    Jak dla mnie strasznie dziwny pomysł. Chyba szukają oszczędności nie tam gdzie trzeba. Wyobraźcie sobie, że 90% osób chce wysiadać na jednej stacji (a często są takie sytuacje), żaden śmieszny-wagonik-dojazdowy temu nie podoła.

  • Filozof

    przy dużej liczbie pasażerów to projekt nie ma szans chyba że na każdej stacji będzie kilkanaście wagonów dojazdowych w przypadku dużej liczby pasażerów na każdej stacji oprócz wagonu z ludzmi zabierał by np dwa czy trzy puste pod warunkiem że te wagony będą bardzo lekkie a z odczepieniem nie ma już problemu w końcy te wagony przejściowe służą do tego żeby zabrać ludzi do pociągu głównego nic więcej

  • Marudy z was

    Przed wejściem do pociągu każdy pasażer kupuje bilet. Wiadomo więc na jakiej stacji będzie wysiadał. Dzięki temu, jeżeli ilość wysiadających miałaby przekroczyć pojemność wagonika, można:
    - nie sprzedawać więcej biletów na ten pociąg
    - zatrzymać duży pociąg na popularnej stacji, gzie wysiada cała wataha

  • Filozof

    a jak ten pomysł nie wypali to najlepiej zrobić pociąg z odczepianymi segmentami tylu ilu pasażerów tyle potrzebnych wagonów każdy wagon odczepia sie na innej stacji i przyłącza sie następny a jak nie mam ludzi to nie mam wagonu i stacje trzeba robić w dużych odległościach to jest minusem

  • Vito

    czyli PKP musialoby dokupic wagonikow?! a co z przejazdami podziemnymi? nie w polsce…

  • Maniek

    Pomysł jest dobry, tylko wymaga dopracowania. Wagoniki do wsiadania/wysiadania funkcjonowałyby tylko na stacjach o niewielkiej liczbie pasażerów wsiadających/wysiadających, natomiast na stacjach gdzie wymiana pasażerów jest duża pociąg musiałby zatrzymywać się i ruszać w sposób konwencjonalny.

  • kolo

    buhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaaha breht bteht breht

Stompy - poznajcie pająka, który zastąpi samochód
Stompy - poznajcie pająka, który zastąpi samochód

Zamknij