Kanadyjski mini-satelita pewnego dnia ocali Ziemię

neossat.jpgZa dwa lata zostanie wyniesiony na orbitę okołoziemską i rozpocznie polowanie na asteroidy. Satelita NEOSSat potrafi namierzyć i śledzić zagrażające naszej planecie asteroidy i komety, tudzież ten cały kosmiczny śmietnik, który przez lata nagromadził się w pobliżu. A pewnego dnia może ocalić Ziemię.

Ważący niespełna 65 kilogramów NEOSSat (Near Earth Object Surveillance Satellite) będzie ważnym elementem systemu ostrzegania przed obiektami kosmicznymi,  mogącymi zderzyć się z naszą planetą. Satelita wielkości walizki posiada mały teleskop o średnicy ok. 15 centymetrów, którym może obserwować okolice słońca niemożliwe do obserwacji z ziemi. Mimo tak niepozornego teleskopu ma przewagę nad większymi teleskopami na ziemi dzięki temu że będzie krążył ok. 700 km nad ziemią, co pozwoli mu obserwować obszary kosmosu, których nie można zobaczyć z ziemi. Mini-satelita będzie mógł prawdopodobnie działać przez ok. 5 lat, zużywając przy tym nie więcej energii niż 60 W żarówka.

NEOSSat ma być istotnym elementem programu NASA, odnalezienia do 2020 roku 90% z ponad 95 tysięcy skał, asteroidów i innych kosmicznych śmieci mierzących przynajmniej 140 metrów średnicy, które jak uważają naukowcy, mają duże szanse zderzyć się z ziemią.

Katastrofa tunguska, wydarzenie sprzed równo 100 lat, jak zakłada jedna z hipotez, została najprawdopodobniej spowodowana uderzeniem meteorytu o średnicy ok. 60 metrów. Skutek zderzenia z jednym z tych prawie 100 tysięcy mógłby być znacznie bardziej tragiczny.

[Źródło i fot.: NEOSSat za Engadget]

Kategoria posta: Aktualności, Technologie

Regulamin komentowania

  • http://blog.fiedoruk.pl Tomasz Fiedoruk

    O Katastrofie tunguskiej powstała już niejedna książka, mówiąca o „innych” przyczynach tego kataklizmu ;)

    Pierwszy lepszy przykład to „położone” całe zasieki lasów w różnych kierunkach, ocalałe całe pasy. Gdyby to był meteoryt to ni byłby taki wybredny i by zrównał z ziemią wszystko w określonym obszarze dookoła uderzenia.

    Ale to gatunek spiskowej teorii dziejów i historii o UFO więc się nie będę za bardzo wychylał ;)

  • manieKMP

    Nie sądzę by ten satelitka potrafił w jakikolwiek sposób „ocalić” ziemię, namierzenie i śledzenie = ostrzeżenie to jedna sprawa, ważniejsza jest możliwość likwidacji tego typu zagrożeń. Z tego co dobrze kojarzę to program gwiezdnych wojen został dawno temu zamknięty, więc o czym tu pisać, o tym że będziem wiedzieć, że coś w nas pierdyknie, też mi pocieszenie, rakiety ziemia-powietrze dalekiego zasięgu niestety mają ograniczoną… yyy… jeśli kamulec będzie za duży to blade nasze cztery litery. O innych „wynalazkach” rządowych itp. pomysłach nie będę wspominał.

  • dhgdehbe

    do ‘znawcow’ od rozwalania meteorytow powiem tylko, ze ostatnio satelita hamerykanski rozwalili. Co wiecej chinczycy tez rozwalili swojego ;) wiec technologia jest i to bardzo dokladna.

    a co do pasow to nie byly to pasy ale lachy. jak teren nierowny to co sie dziwic? normalne.

  • mkp

    „znawców” hehe, ja się tam za znawcę nie uważam, ale co do rakiet i innego tego typu wybuchowych zabawek jestem sceptycznie nastawiony. Dla mnie to oni mogą i w tyłek mrówki trafiać z dokładnością co mikro/nanometra, tyle że taka rakieta może narobić więcej problemów niż pożytku, takowy meteor, odpowiedniej wielkości zostałby rozbity na więcej kawałków, które nie spaliłyby się w atmosferze i co, powtórka z „leżącym lasem” tylko na większą skalę. Oczywiście to hipoteza, bo tak ogromnych meteorów jest niewiele i skrzyżowanie się trasy ziemi z takim „kolosem” jest mało prawdopodobna, ale wiadomo że przy takich pracach jak projektowanie systemu obrony, potrzebne jest przemyślenie każdego aspektu, inaczej taki system jest do niczego. A, ten manieKMP to ja ;).

  • PureBloodPanther

    Ja się odniosę do postu bobiego… co do kanadyjskich odrzutowców i tego że dorównywały technologicznie temu co mamy teraz to się całkowicie zgadzam. Na ten przykład wczoraj widziałem na discovery pewien program w którym stwierdzili że do bombardowania w Wietnamie używali bombowców B-2 stealth o których ja słyszałem stosunkowo nie dawno (Wietnam – lata 60, stealth – wg Wikipedii pierwszy lot rok 89). Stąd mój wniosek że istnieją w różnych tajnych laboratoriach i bazach wojskowych maszyny o których nam się nawet nie śniło, a to że program gwiezdnych wojen został zamknięty to jest oficjalne. Jak jest naprawdę to wie tylko nieliczna grupa. Ja mam nadzieję że jak przyjdzie do takiego armagedonowego zagrożenia to wyciągną wszystko co mają najlepsze i będą chronić własne dupy a przy okazji i nasze ;)

  • fgdhfgh

    o smiesznych teoriach spiskowych co to niby jankesi maja miecz swietlny tylko go nie chca uzywac to spokojnie mozna powiedziec bajanie ;)

    Co do trafienia w mrowke to dokladnosc rzecz wazna! co do sily to tez nie jest zle. Strzelalismy juz do asteroid (komet) i to celnie wiemy ile sie zmienilo i jaka dziure zrobilismy. Do jakis 300m spokojnie wystarczy. Wieksze nie doleca bo mamy duzo planet po drodze no i pas planetoid. Jedyny problem to prostopade do ekliptyki. Ale tu nawet nie zauwazymy jak w nas rypnie wiec mozemy sobie odpuscic dywagacje ;)

Tak wygląda łódź podwodna dla miłośników dobrego piwa!
Tak wygląda łódź podwodna dla miłośników dobrego piwa!

Zamknij