Robot Rovio jeździ, podgląda i przesyła filmy przez Wi-Fi

rovio.jpgRobot Rovio to marzenie podglądaczy. Można wpuścić go chyłkiem do ogródka (lub sypialni) sąsiada i dzięki kamerze w która jest wyposażony, a także bezprzewodowemu łączu Wi-Fi, śledzić na ekranie domowego komputera co też tam sąsiadowi rośnie.

Rovio jest w zasadzie samobieżna kamerą o rozdzielczości VGA. Ruchami robota, jak i samej kamery można sterować właściwie zewsząd, korzystając z komputera, komórki czy konsoli, o ile tylko mają dostęp do internetu.

robot_rovio_wifi.jpg

Robot może nagrywać filmy z dźwiękiem lub robić zdjęcia, które natychmiast przesyłane są przez sieć bezprzewodową prosto na biurko srogiego szefa lub zazdrosnego męża. Oczywiście stworzony został do bardziej prozaicznych i poważniejszych zajęć, jak np. monitorowanie domu.

Wyposażony w trzy obracające się w każdym kierunku kółka i namiastkę systemu nawigacji satelitarnej NorthStar, Rovio może dotrzeć praktycznie w każdą dziurę, a jednocześnie potrafi omijać przeszkody. W ciemnościach może przyświecać sobie diodą LED, a ładowanie wbudowanego akumulatora zapewnia specjalna stacja dokująca, której umiejscowienie może zapamiętać i do której można go posłać naciśnięciem jednego przycisku na pilocie.

Wystarczy tylko zadbać, by był w zasięgu synału Wi-Fi, a Rovio już spenetruje wszystkie kąty.

Robota można już zamawiać za niebagatelna sumę prawie 250 funtów – co niestety znacznie ogranicza jego wyłącznie rozrywkowe wykorzystanie. Dostępny będzie pod koniec sierpnia.

[Źródło: techchee]

Kategoria posta: Aktualności, Roboty

Tagi: Kamery

Regulamin komentowania

  • cezary170

    fajny

  • ANONIM

    witam, dorzucę parę zdań na temat tego „robota”, po naładowaniu baterii (około godziny) jeździ około 15 minut. Kamera to złom, odświeżanie żadne, lagi jak stąd do księżyca, znalezienie stacji dokującej jak kończy mu się bateria to niezły wyczyn, na 20 prób udało się raz (i to po linii prostej), najlepsze że zazwyczaj informuje, że kończy mu się bateria i chce wracać do bazy , po czym w połowie drogi już nie ma na to siły. Zasięg to kilka metrów, ogród sąsiada to na pewno wyczyn ponad jego siły. Ogólnie nie polecam kupna tego robota, podobno w przyszłym roku powstanie alternatywa w podobnej cenie ale możliwościach o wiele większych. Co ciekawe będzie to rodzima produkcja. Poczekamy – zobaczymy.

Japoński manekin będzie straszył na sklepowych wystawach [wideo]
Japoński manekin będzie straszył na sklepowych wystawach [wideo]

Zamknij