Japońskie wariacje na temat wynalazków – część 2

Chindōgu to japońska sztuka tworzenia wynalazków przydatnych w codziennym życiu, które są tak zwariowane, że rozwiązując jedne problemy, tworzą kolejne. Czasem jest to rolka papieru toaletowego zawieszona na głowie, czasem nakładka na twarz wyglądająca jak kwiat słonecznika mająca chronić przed ochlapaniem się podczas jedzenia.
Siedem takich cudów techniki już Wam kiedyś zaprezentowaliśmy. Oto kolejne przykłady.
Przysssssawka
Jak zwykle proste, jak zwykle genialne i jak zwykle całkowicie obciachowe. Pomijając już, jak głupio człowiek wygląda z czymś takim przyczepionym do głowy, to pomyślcie o problemach z przenoszeniem takiego pomocnika w drzemce. Trzeba by chyba mieć osobną torbę.
A może by tak zainteresować pomysłem PKP? Niech przyssawkowe hełmy znajdują się w każdym przedziale!
Wiatrak do makaronu
Chyba nie wymaga komentarza prawda?
Czekam na wersję europejską zintegrowaną z łyżką. Koniec z parzeniem sobie języka gorącym jak wulkaniczna magma rosołem babci!
Masło w tubce
Obleśne, to prawda, ale jakie praktyczne! Wystarczy wrzucić tubkę z masłem do kieszeni marynarki i można spokojnie jechać na piknik. Tylko uważajcie na wysokie temperatury. Szkoda byłoby zniszczyć garnitur za kilkaset złotych dlatego, że twórca tego wynalazku nie pomyślał o szczelnym opakowaniu.
Aha! I nie pomylcie masła z klejem. Kanapki mogłyby wyjść odrobinę niestrawne.
Przejście dla pie(rw)szych
Po co czekać na swoją kolej przy światłach, skoro można rozwinąć pasy dla pieszych z rolki i przebiec między samochodami?! Trzeba jednak uważać, by rozwijania „zebry” nie rozpocząć przed jadącym w oddali radiowozem. Wydruk (albo zszycie prześcieradeł – co kto woli) pasów nie byłby wtedy największym wydatkiem takiej zabawy.
Koparkohelikopter
Ten projekt odbiega znacznie od innych. Nie został wykonany (dzięki Bogu!) prototyp, a do tego trudno nazwać to wynalazkiem potrzebnym każdemu z nas w codziennym życiu. Ale jest tak zwariowany, że postanowiłem dodać go do listy… chociażby po to, by pośmiać się jeszcze kilka minut.
Połączenie koparki z helikopterem ma oczywiście jakieś uzasadnienie (transport), ale by coś takiego wzniosło się w powietrze, trzeba by chyba zainstalować coś więcej niż śmigła. Może druga wersja koncepcji będzie mówiła o koparce z silnikami odrzutowymi?
prawie wszystkie wynalazki były w galileo na tv4. tam te głupie wynalazki przedstawiał “Kendzi kałakami”. On ma jedną z największych kolekcji na świecie tego dziadostwa
Ludzie już chyba sami nie wiedzą co wynaleźć więc zajmuja sie takimi oto dziwactwami. Chociarz może czasem przydatnymi.
fakt są przydatne. tylko do resteuracji nie będziesz zabierał pałeczek z witraczkiem, ani żeby przejść przez ulicę nie będziesz rozwijał “zebry”, a do metra nie zabierzesz hełmu budowlanego z przyczepioną przepychaczką do kibla tylko po to żeby się przespać

