Sony PRS-700 – rewolucyjny (?) czytnik książek

Nowy czytnik elektronicznych książek od Sony ma być rewolucją, na którą czekają ich producenci. Ja nie wiem, czy się doczekają – zamienicie pachnącą książkę, na kawałek elektroniki? Wiem, wiem – prędzej czy później zamienicie. Nowy Sony Reader PRS-700 wnosi trochę nowości w porównaniu z poprzednikiem.

PRS-700 jest bardzo lekki, waży ok. 280 gram i ma powiększony do 6 cali ekran. Bardzo fajnie, że ekran jest dotykowy, dzięki czemu przewracanie kartek odbywa się bardziej naturalnie. Jeśli jest za ciemno, ekran oświetlą diody LED. Wbudowana bateria wystarczy na 4 do 8 godzin czytania w zależności od ustawień urządzenia.

Powiększona pamięć wystarczy na zgromadzenie ok. 350 eBooków a dodatkowo macie do dyspozycji czytnik kart SD i Memory Stick. Niestety, PRS-700 nie ma wbudowanego WiFi. Dołączone oprogramowanie eBook library 2.5 pozwala konwertować pliki PDF czy DOC na format czytany przez PRS-700.

Sony Reader PRS-700 będzie kosztował ok. 400 dolarów.

Regulamin komentowania

  • gjfjfgjgf

    nie podświetla a oświetla (zajrzyjcie do oryginalu) no backlight.

    Podobno zwiekszyli procek, ale nigdzie nie napisali czy nadal jest efekt flash ;( to bardzo denerwuje. niestety nie ma przyciskow wiekszych do zmiany stron i nie ma GSM.

    Do tego ma byc klawiatura wirtualna (nie napisze, ze chcialbym taka jak … bo znow bedzie spam), zreszta nic nie napisze.

  • esse

    największą bolączką tych czytników jest słaby kontrast w porównaniu do papieru, przez to oczy szybciej się męczą i czyta się wolniej. Na tym zdjęciu też widać, że kontrastem to to nie grzeszy. Jak patrzę na ten ekran to przypominają mi się ekrany laptopów sprzed 15 lat.

  • esse

    PS. a poza tym 400$?!??! za co? za niskiej jakości 6calowy, monochromatyczny ekran, jakiś przedpotopowy procesor i znikomą pamięć? za podobną kase można mieć netbooka wiele lepiej wyposażonego i też na nim można czytać książki ( szczególnie jesli ma obrotowy ekran ). Jak oni chcą popularyzować ebooki na takich warunkach ??!!

  • dfjrtjrt

    kontrast? ;) a widziałeś to może w akcji?
    zobacz sobie dowolny filmik na You tube. kontarst jak w starej gazecie. Do papieru kredowego sie nie umywa, ale konrast jest bardzo dobry. (na zdjeciu widocznie szare jest, ma 16 stopni)

    problem tylko z tym ef. flash. To bardzo denerwujace jest.

  • Heh

    Gdyby to przynajmniej trzymało z 24 godziny na baterii, to jeszcze by się opłacało, a tak to po co, pójdziesz gdzieś z tym i się rozładuję i tyle z czytania.

  • Mori

    A te czasy to Panowie sami wyliczyli na podstawie jakichś wzorów? W notce prasowej na stronie Sony jest tylko mowa o 7,500 flipach – czyli jak w starym PRS-505.

    Skąd też Panowie wzięli powiększenie ekranu? To, że jest nowy dotykowy jeszcze nie oznacza, że go powiększono – jak miał 6 cali, tak dalej te 6 cali ma.

    @Esse:
    Masz netbooka, którego możesz zostawić załączonego na tydzień i nie wyładować baterii?

  • ufael

    @gjfjfgjgf
    >niestety nie ma przyciskow wiekszych do zmiany stron
    Ekran jest dotykowy, zapewne właśnie po to żeby za jego pomocą również przewracać strony. To oznacza że przycisk do zmiany stron ma 6 cali, to dużo.

    >i nie ma GSM
    Co ?! Nie ma też kserokopiarki, nie ma też telewizora, i co z tego ?
    Ludziom to już się w dupach poprzewracało, są tak zblazowani tanią technologią, że jak jakiś sprzęt nie ma wbudowanego aparatu telefonu albo playera mp3 to już jest „wybrakowany”.

    >Do tego ma byc klawiatura wirtualna
    Być może nie zrozumiałeś, zatem wytłumaczę.
    [Elektroniczny czytnik książek] służy do czytania książek, nie do pisania i nie do dzwonienia. To jest właśnie jego główne zadanie, wyświetlać tekst.

    Kilka słów co do zaprezentowanego sprzętu.
    Sama propozycja elektronicznego czytnika jest bardzo ciekawa, jednak zupełnie nie rozumiem ustalonej dla niego ceny. Nie wnikałem w technologie produkcji, ale wydaje mi się że nie jest ona aż tak kosztowna, aby wywindować cenę do 400$.
    Parametrem, który absolutnie dyskwalifikuje ten sprzęt i podważa sens jego produkcji, jest czas pracy urządzenia na wew. zasilaniu (podane 4-8h).

  • ufael

    @gjfjfgjgf
    >niestety nie ma przyciskow wiekszych do zmiany stron
    Ekran jest dotykowy, zapewne właśnie po to żeby za jego pomocą również przewracać strony. To oznacza że przycisk do zmiany stron ma 6 cali, to dużo.

    >i nie ma GSM
    Co ?! Nie ma też kserokopiarki, nie ma też telewizora, i co z tego ?
    Ludziom to już się w dupach poprzewracało, są tak zblazowani tanią technologią, że jak jakiś sprzęt nie ma wbudowanego aparatu telefonu albo playera mp3 to już jest „wybrakowany”.

    >Do tego ma byc klawiatura wirtualna
    Być może nie zrozumiałeś, zatem wytłumaczę.
    [Elektroniczny czytnik książek] służy do czytania książek, nie do pisania i nie do dzwonienia. To jest właśnie jego główne zadanie, wyświetlać tekst.

    Kilka słów co do zaprezentowanego sprzętu.
    Sama propozycja elektronicznego czytnika jest bardzo ciekawa, jednak zupełnie nie rozumiem ustalonej dla niego ceny. Nie wnikałem w technologie produkcji, ale wydaje mi się że nie jest ona aż tak kosztowna, aby wywindować cenę do 400$.
    Parametrem, który absolutnie dyskwalifikuje ten sprzęt i podważa sens jego produkcji, jest czas pracy urządzenia na wew. zasilaniu (podane 4-8h).

  • Inspektor Gadżet

    Wynocha z tymi e-bukami. Wolę normalne prawdziwe książki a nie wirtualne. Wszystko staje się wirtualne i sztuczne. Wiem, że nie musze tego kupować ale zdaje się, że wcześniej czy później jedno wyprze drugie. Przez bezkrytycznych entuzjastów. Kretyńska kufa-technologia.

  • naprubasa

    Mam podobny czytnik e-ink (Hanlin V3) już prawie rok czasu. Super urządzenie, polecam każdemu kogo tylko na to stać. Przeczytałem na moim już kilkadziesiąt książek. Ekrany e-ink wszystkie (prawie) są takie same. 6 cali to idealny format do czytania w podróży, łóżku, do noszenia zawsze przy sobie. Odświeżanie trwa trochę dłużej niż mrugnięcie okiem, można się przyzwyczaić do naciskania zmiany strony ułamek sekundy wcześniej. Procesor nie musi być szybki, ma być za to energooszczędny. Na moim czytniku mogę przeczytać kilka książek bez ładowania baterii. Ekran nie jest idealnie biały, ale ileż to książek z biblioteki lub z zakurzonych zakamarków mieszkania ma bardziej szary i pożółkły papier? Kontrast jest zdecydowanie wystarczający, litery są wyraźne i zaokrąglone na krawędziach (w dużym powiększeniu).
    Jeżeli chodzi natomiast o PRS-700 …. NOWOŚĆ ….
    - dotykowy ekran, robienie notatek, jak widzę to też jest możliwość „wygumkowania” tekstu. Podoba mi się to, jak do tej pory to tylko najdroższe modele to miały (iLiad).
    - oświetlenie LED. Super fajne. (ileż to książek przeczytałem kilkadziesiąt lat temu pod kołdrą, przy latarce.
    - mała pamięć to nieporozumienie, ja w moim mam kartę SD 4GB i mam wgrane 3800 książek po polsku (czytania mam do emerytury).
    - Sony waży 280 gram, to raczej dużo. Mój waży 210 gram i jest w sam raz do trzymania w dłoni przez dłuższy czas bez zmęczenia.

    Każdy e-ink nie zużywa prądu wcale podczas czytania. zużywa porcję energii tylko do zmiany i zamrożenia ekranu. Miesiąc czytania codziennego to norma. 8 godzin działania to tylko przy jednoczesnym słuchaniu mp3.
    Polecam każdemu kto w swoim życiu kupił kilkadziesiąt książek – zakup e-inku jest wtedy prostą ekonomią. W podróż zabieram zawsze 3800 książek, kto z Was bierze więcej?
    pozdrawiam Moli Książkowych

  • ufael

    @gjfjfgjgf
    >niestety nie ma przyciskow wiekszych do zmiany stron
    Ekran jest dotykowy, zapewne właśnie po to żeby za jego pomocą również przewracać strony. To oznacza że przycisk do zmiany stron ma 6 cali, to dużo.

    >i nie ma GSM
    Co ?! Nie ma też kserokopiarki, nie ma też telewizora, i co z tego ?
    Ludziom to już się w dupach poprzewracało, są tak zblazowani tanią technologią, że jak jakiś sprzęt nie ma wbudowanego aparatu telefonu albo playera mp3 to już jest „wybrakowany”.

    >Do tego ma byc klawiatura wirtualna
    Być może nie zrozumiałeś, zatem wytłumaczę.
    [Elektroniczny czytnik książek] służy do czytania książek, nie do pisania i nie do dzwonienia. To jest właśnie jego główne zadanie, wyświetlać tekst.

    Kilka słów co do zaprezentowanego sprzętu.
    Sama propozycja elektronicznego czytnika jest bardzo ciekawa, jednak zupełnie nie rozumiem ustalonej dla niego ceny. Nie wnikałem w technologie produkcji, ale wydaje mi się że nie jest ona aż tak kosztowna, aby wywindować cenę do 400$.
    Parametrem, który absolutnie dyskwalifikuje ten sprzęt i podważa sens jego produkcji, jest czas pracy urządzenia na wew. zasilaniu (podane 4-8h).

  • ufael

    @gjfjfgjgf
    >niestety nie ma przyciskow wiekszych do zmiany stron
    Ekran jest dotykowy, zapewne właśnie po to żeby za jego pomocą również przewracać strony. To oznacza że przycisk do zmiany stron ma 6 cali, to dużo.

    >i nie ma GSM
    Co ?! Nie ma też kserokopiarki, nie ma też telewizora, i co z tego ?
    Ludziom to już się w dupach poprzewracało, są tak zblazowani tanią technologią, że jak jakiś sprzęt nie ma wbudowanego aparatu telefonu albo playera mp3 to już jest „wybrakowany”.

    >Do tego ma byc klawiatura wirtualna
    Być może nie zrozumiałeś, zatem wytłumaczę.
    [Elektroniczny czytnik książek] służy do czytania książek, nie do pisania i nie do dzwonienia. To jest właśnie jego główne zadanie, wyświetlać tekst.

    Kilka słów co do zaprezentowanego sprzętu.
    Sama propozycja elektronicznego czytnika jest bardzo ciekawa, jednak zupełnie nie rozumiem ustalonej dla niego ceny. Nie wnikałem w technologie produkcji, ale wydaje mi się że nie jest ona aż tak kosztowna, aby wywindować cenę do 400$.
    Parametrem, który absolutnie dyskwalifikuje ten sprzęt i podważa sens jego produkcji, jest czas pracy urządzenia na wew. zasilaniu (podane 4-8h).

  • 12

    @gjfjfgjgf
    >niestety nie ma przyciskow wiekszych do zmiany stron
    Ekran jest dotykowy, zapewne właśnie po to żeby za jego pomocą również przewracać strony. To oznacza że przycisk do zmiany stron ma 6 cali, to dużo.

    >i nie ma GSM
    Co ?! Nie ma też kserokopiarki, nie ma też telewizora, i co z tego ?
    Ludziom to już się w dupach poprzewracało, są tak zblazowani tanią technologią, że jak jakiś sprzęt nie ma wbudowanego aparatu telefonu albo playera mp3 to już jest „wybrakowany”.

    >Do tego ma byc klawiatura wirtualna
    Być może nie zrozumiałeś, zatem wytłumaczę.
    [Elektroniczny czytnik książek] służy do czytania książek, nie do pisania i nie do dzwonienia. To jest właśnie jego główne zadanie, wyświetlać tekst.

    Kilka słów co do zaprezentowanego sprzętu.
    Sama propozycja elektronicznego czytnika jest bardzo ciekawa, jednak zupełnie nie rozumiem ustalonej dla niego ceny. Nie wnikałem w technologie produkcji, ale wydaje mi się że nie jest ona aż tak kosztowna, aby wywindować cenę do 400$.
    Parametrem, który absolutnie dyskwalifikuje ten sprzęt i podważa sens jego produkcji, jest czas pracy urządzenia na wew. zasilaniu (podane 4-8h).

  • ufael

    @gjfjfgjgf
    „niestety nie ma przyciskow wiekszych do zmiany stron”
    Ekran jest dotykowy, zapewne właśnie po to żeby za jego pomocą również przewracać strony. To oznacza że przycisk do zmiany stron ma 6 cali, to dużo.

    „i nie ma GSM”
    Co ?! Nie ma też kserokopiarki, nie ma też telewizora, i co z tego ?
    Ludziom to już się w dupach poprzewracało, są tak zblazowani tanią technologią, że jak jakiś sprzęt nie ma wbudowanego aparatu telefonu albo playera mp3 to już jest „wybrakowany”.

    „Do tego ma byc klawiatura wirtualna”
    Być może nie zrozumiałeś, zatem wytłumaczę.
    [Elektroniczny czytnik książek] służy do czytania książek, nie do pisania i nie do dzwonienia. To jest właśnie jego główne zadanie, wyświetlać tekst.

    Kilka słów co do zaprezentowanego sprzętu.
    Sama propozycja elektronicznego czytnika jest bardzo ciekawa, jednak zupełnie nie rozumiem ustalonej dla niego ceny. Nie wnikałem w technologie produkcji, ale wydaje mi się że nie jest ona aż tak kosztowna, aby wywindować cenę do 400$.
    Parametrem, który absolutnie dyskwalifikuje ten sprzęt i podważa sens jego produkcji, jest czas pracy urządzenia na wew. zasilaniu (podane 4-8h).

  • niiiiiiiiiijął

    4-8 godzin działania na naładowanej baterii to mało?? A wysiedział ktoś z was bez przerwy 8 godzin przy książce?? Zdarzają się wyjątkowo ciekawe książki, ale każdy ma jakieś ograniczenia nałożone przez naturę. Dla mnie spoko tylko ta cena… 200 zeta byłoby idealnie i sporo osób by to kupiło (w tym ja ;p)

  • Mori

    „4-8 godzin działania na naładowanej baterii to mało?? A wysiedział ktoś z was bez przerwy 8 godzin przy książce??”
    Te czasy tutaj są wzięte nie wiadomo skąd. Pewnie z tego samego źródła, które twierdziło, że ekran powiększono. Sony mówi o 7500 flipach, czyli zmianach stron. A to już naprawdę sporo. I można to zostawić załączone na tydzień, a bateria nie powinna zmienić swojego stanu. Niech ktoś tak zrobi z netbookiem.

    „Dla mnie spoko tylko ta cena… 200 zeta byłoby idealnie i sporo osób by to kupiło (w tym ja ;p)”
    Tak, najlepiej, żeby dawali za darmo, wtedy i ja bym wziął. o.0 Ekrany z technologią e-Ink nie są tanie, więc i sprzęt na razie za tani nie będzie, aczkolwiek już teraz można było zaobserwować spooore obniżki cen.

  • gjfjfgjgf

    duzo powtarzajacych sie komentarzy

  • SteelRat

    a ja tam czytam od lat na PocketPC, mimo ekranu 3.5″, braku epapieru.. jakos nie narzekam…

  • chlitto

    te godziny pracy to sie chyba tycza OSWIETLENIA, nie calego urzadzenia ktorego praca liczona jest we flipach…

  • Wojtek

    Ja tam czytam książki na telefonie i jakoś żyje. Z chęcią kupiłbym takie urządzenie, ale cena nie na moją kieszeń:(

  • eryheryerye

    I oprogramowanie pewnie nie dziala pod linuxem

Floater - sprytne połączenie smartfona i czytnika ebooków
Floater - sprytne połączenie smartfona i czytnika ebooków

Zamknij