Laptop kontra komputer stacjonarny

Patrząc na nowe MacBooki myślę, że łatwo można zakochać się w laptopie. Z drugiej strony obudowy takie, jak Lian Li PC-X500B też wywołują gęsią skórkę.

Jak to więc jest? Laptop czy komputer stacjonarny?

Oczywistym jest fakt, że jeśli ktoś potrzebuje komputera do pracy poza domem, na wyjazdy lub po prostu chce być mobilny, to w życiu nie powinien wybierać stacjonarnej „wieży”. Jednak co jeśli z komputera korzystacie głównie w domu, ale lubicie mobilność? Chcecie mieć silny komputer do gier, ale wolicie gadżety przenośne? Chcecie małego laptopa, ale jesteście fanami tradycyjnej klawiatury? Co wybrać?

Komputer stacjonarny

Największą zaletą dzisiejszych „blaszaków” jest oczywiście ich stosunek ceny do wydajności. Jeszcze rok temu kupno procesora czterordzeniowego było drogim marzeniem. Dzisiaj taki sprzęt można dostać w byle markecie sporo poniżej 2000 złotych. Innymi słowy kupno komputera stacjonarnego, na którym pogramy wygodnie w Crysis na maksymalnych detalach to banał. W przypadku laptopów to (finansowy) kanał.

Kolejnym plusem tych niewygodnych, jakże niepopularnych dzisiaj „blaszaków” jest swoboda rozbudowy. Spróbujcie wymienić w laptopie kartę graficzną na coś nowego. Albo odświeżyć procesor. Jasne, że to możliwe, ale (prawie) zawsze skomplikowane i drogie.

Ktoś mógłby powiedzieć, że dużym plusem laptopów jest zatem ich wygląd. Rzeczywiście, niektóre propozycje producentów rzucają na kolana wzornictwem. Z drugiej jednak strony, kto widział zestaw Sony VAIO VGC-RT150Y ten wie, że nawet PeCet może prezentować się znakomicie.

Tyle plusów stacjonarnej konstrukcji. A minusy? Oczywiście brak mobilności, o której już wspominaliśmy. To potrafi zajść za skórę. Przeprowadzka do nowego mieszkania z kilkukilogramowym komputerem pod jedną pachą i wielkich ekranem pod drugą nie należy do zbyt przyjemnych. Laptopa można po prostu schować do plecaka.

Jest też kwestia mniejszego komfortu dla rodziny. Procesory Quad Core i karty graficzne za kilkaset złotych są super, ale wymagają większych zasilaczy i lepszego chłodzenia. Jestem już na tyle stary, że pamiętam czasy gdy mój poczciwy PeCet był jak ciepły kociak. Dzisiaj dyszy jak hutniczy PieC. I oczywiście wyje.

Na deser są jeszcze problemy z kablami (też macie za biurkiem istny kłębek z przewodów?), bieganie do znajomych z pendrivem lub dyskiem przenośnym i pożyczanie laptopów od kogo się da, gdy akurat musicie w pracy/na studiach przygotować prezentację.

Laptop

Laptop to synonim swobody! Po co na własną wolę przykuwać się do biurka i zamykać w smutnym pokoju, skoro można wziąć ze sobą pracę do kawiarni, iść do parku, posiedzieć w restauracji… to jest życie! Jeśli jeszcze przy okazji pracujecie w internecie, to nic nie stoi na przeszkodzie by rozmawiać z szefem przez Skype podczas rejsu luksusowym jachtem.

Brzmi nieźle chociaż trzeba uważać by nie wpaść w pracoholizm.

Na uwagę zasługuje też kwestia rozrywki. Wyobrażacie sobie taszczenie ze sobą komputera stacjonarnego by obejrzeć film? Jasne, że nie! A nowe laptopy oferujące możliwości HD mają już matryce 1080p, wbudowany Blu-ray, a jako dodatek nawet przystawki zapewniające dźwięk przestrzenny.

Złącza HDMI pozwalają też na wygodne podłączenie do telewizora Full HD czy projektora. Lepiej już być nie może.

Design notebooków też może się podobać. Często idzie on w parze ze wzrostem ceny, ale nie zawsze. W końcu produkty Apple czy z serii Sony Vaio wcale nie są już aż tak bardzo drogie, a prezentują się wyśmienicie.

Jednak coś za coś. Jeśli zwracamy uwagę na wolność wynikająca z mobilności, to myślimy o komputerach naprawdę przenośnych. Tutaj pojawia się problem z klawiaturą. Nie ma oczywiście najmniejszego problemu by kupić laptopa z pełną klawiaturą razem z przyciskami numerycznymi i wielgachnym ekranem. Tylko wtedy owa mobilność wymaga kilku sesji w tygodniu na siłowni i torby większej niż niejeden użytkownik.

Wywołującą białą gorączkę u każdego posiadacza laptopa kwestią jest też bateria. Niestety twórcy akumulatorów nie nadążają za postępem technicznym w innych dziedzinach i na spełnienie marzeń o komputerach przenośnych działających po kilka tygodni musimy jeszcze poczekać. Tym bardziej, że twórcy notebooków chcą przyciągnąć fanów wysokiej wydajności i pakują do swoich komputerów najnowsze karty graficzne i procesory (ostrożnie już nawet czterordzeniowe).

I co z tego, że po uaktywnieniu tych wszystkich bajerów komputer odmówi posłuszeństwa po 30 minutach?

Na koniec strach przed kradzieżą lub zniszczeniem. Nie oszukujmy się, na jedno i drugie trzeba uważać. Chociaż trzeba przyznać, że producenci starają się nam w tym pomóc. Czytniki linii papilarnych to już nic nowego. A jeśli idzie o uszkodzenia… cóż. Spójrzcie sami.

.

Porównanie to nie miało na celu przekonania kogokolwiek do czegokolwiek. Każdy z nas wie czego najbardziej potrzebuje i jakiego rodzaju sprzęt jest potrzebny. Warto jednak pamiętać, że ani komputery przenośne, ani stacjonarne nie są idealne… nie są też złem wcielonym. Jedne i drugie potrafią być oszałamiająco ładne i takie też silne technicznie. Jedne i drugie potrafią też się zawiesić i zepsuć. Bez względu na producenta i zainwestowane w nie tysiące złotych.

A żeby było jeszcze śmieszniej, to cokolwiek byśmy nie kupili, za dwa lata i tak będzie już odstawało technicznie od peletonu, a wartościowo spadnie do kwot tak niskich, że prawie śmiesznych. Komputery to nie wieloletnia inwestycja, więc nie gdybajmy o nich za długo. Po prostu używajmy póki działają.

Kategoria posta: Notebooki, Technologie

Źródło: PC Launches · Wikimedia

Tagi: Komputery, laptop, mac, notebook, pc

Regulamin komentowania

  • czaszka

    dobrze „powiedziane” … :)

  • RoCam

    ja kupiłem sobie laptopa, tylko po to by zajmował mniej miejsca na biurku, mniej kabli, mniej żre prądu a mogę pograć w nowsze gry ^^ I służy mi tylko jako komputer stacjonarny ;)
    Myślę że jeśli ktoś nie jest wymagający to może kupić laptopa za trochę więcej kasy ale za to zaoszczędzi na prądzie ;)

  • Marucins

    Laptopik to laptopik. Mały poręczny a stacjonarka sami wiecie.

    W laptopa można wstawić niemal wszystko, wypasione SLI, 4 rdzeniowe procki (od stancjonarki) i inne pierdoły

    Nie wykorzystuje całej mocy kompa temu notek całkowicie mi wystarcza (łatwiej go przenieśc z miejsca na miejsce – np podczas przeprowadzki)

  • ThinkPadUser

    Nie rozumiem po co się tak zastanawiać. Mój ThinkPad jest znakomity, ale jednak nie zastąpi komputera stacjonarnego. Mam PC i laptopa – nie muszę wybierać.

  • Malfeusz

    Haha – filmik mnie rozłożył na łopatki :)
    Żeby nie offtopować: ja mam laptopa i stacjonarkę. Po to żeby kłótni w domu nie było :P

  • NalensikLD

    laptop niewątpliwie wypchnie stascjonarke dla typowych ludzi któzy u zywają komputera głównia do internetu/gier.
    stacjonarka pozostanie dla osób potrzebujących większych mocy komputera, coprawda można upchać 4 rdzenie do lapka, ale chcę widzieć na jakim chłodzeniu chodziłoby to pracujący na 100% kazdy rdzeń. 24h na dobe 7dni w tygodniu.

  • osu

    porzeranie pradu przez pecety w tych czasach to juz nie problem ciagna one tyle samo co laptopy a to dzieki acpi. Moj Piecyk ma e8400 ktory jak kazdy laptopowy 2 jajowiec ma speed stepa czyli zmiejsza sobie taktowanie w locie czyli zero roznicy, dyski ba mozna sobie ustawic aby sie wylaczaly po okreslonym czasie kolejne waty zaoszczedzone, malo tego moj PC dzieki acpi tak samo jak laptop wchodzi w stan uspienia po pewnym czasie. Oporcz tego dzieki sterownikom moge jeszcze bardziej zmniejszyc zurzycie pradu do minimum (program wylacza wtedy zbedne urzadzenia) gdy pracuje. Kompa nie wylaczam tylko hibernuje tak jak laptopa, system wstaje mi w 10 sek :D czysty miod ze niewspone iz jest rownie cichy co laptop trzeba tylko umiec i chciec. Fakt faktem ze laptopa takze mam, ale sluzy mi on tylko do notatek i bateria jest dla mnie katorga obecnie mam tak rozplanowane zajecia ze laptop pada mi w polowie wykladow a podladowac nie ma jak porazka (dla zainteresowanych moj laptop trzyma 2godz 30 min).

    Dajcie spokoj z ta przeprowadzka czy caly wasz dobytek to laptopm, ze mowicie iz latwiej z przeprowadzka ?? nie wiem jak wy ale ja mam w domu meble ksiazki porcelane, tv itp zeczy i bez wynajmu przyczepki albo jakiegos transportu sie nie obejdzie i uwiezcie mi do przyczepy pc sie zmiesci czy tez do auta bagaznika. A jezeli wam wystarcza plecak albo pacha zeby przeniesc caly dobytek do nowego mieszkania to jestem godzien podziwu

    Dziwne ze nikt nie wspomnial o zalecie PC jaka jest obsluga wielu monitorow :) takie 3 monitorki to jest wyczes :D

    P.S. laptopy nigdy nie wypra stacjonarek PC zawsze bedzie potworem wydajnosci ktore laptopy nigdy nie pobija albo stanie sie to dopiero w poznej przyszlosci.

  • yorar

    Co do kabli na biurku przy laptopie. To nieprawda, że jest ich mniej… A przynajmniej nie dużo mniej. W domu mam komputer stacjonarny i tam jest mniej kabli niż przy laptopie w mieście gdzie studiuję. Przy lapku mam podłączone głośniki(5.1) + słuchawki, cały czas zasilanie, myszkę na kablu (nie chcę wymieniać baterii co 2 tygodnie, więc używam na kablu), oraz internet. Niedługo dojdzie do tego drukarka, a żeby to wszystko podłączyć będę musiał kupić jakąś urządzenie, aby dodało mi jeszcze kilka portów USB… W stacjonarnym mam tylko kabel do monitora i klawiatury dodatkowo, i zapewniam, że ekstra te 2 kable przy całym tym gąszczu są niezauważalne.
    To tyle jeśli chodzi o ilość kabli w laptopie…

  • DeVilio

    Ja swoja przyszlosc widze tak: Oczywiscie lapciak, no wiadomo ze najlepiej dwa, jeden mini, z ekranikiem okolo 10 cali, drugi barziej wyczesany na kablu caly czas z bateria, ale oba synchronizowane pod wzgledem notatek, dokumentow, maili itp. Ten wypasny domowy lapciak mialby podlaczona oczywiscie zew. klawe, myche (trackballa najlepiej) sprzet naglasniajacy, zew. twardy dysk, net, drukarke itp. Tak wiec nie byloby tak wcale mniej kabli, a szkoda mi na dodatek zostawiac w domu 20 calowego LCD, tak wiec prawdopodobnie podlaczylbym jeszcze i monitka do lapciaka jakby byla taka mozliwosc. Tak wiec z iloscia kabli to chyba bez roznicy prawda? A maly lapciak najlepiej z dyskiem SSD, nie musialby byc taki wypasiony, do pracy na miescie z WiFi itd. Glowny wyznacznik – bateria. Wiem ze w tym momencie najlepszym rozwiazaniem bylaby pucha w domu zamiast jakiegos lapciaka, raz ze silniejsza sprzetowo w porownaniu do ceny… ale stacjonarny to stacjonarny, w malym pokoju zajmuje jednak wiecej miejsca, takie stanowisko pracy. Pokrecone to wszystko i wymagajace sporo zastanowienia sie, co tak naprawde jest nam potrzebne. Lap czy puszka…

  • kris

    Ja mam komputer stacjonarny iMac 24 cale i do tego laptop MacBook Air. Bez kompromisów, nie muszę wybierać!

  • Rafał

    heh czemu na zdjęciu jest laptop i Xbox360 ?:P (ta obudowa po prawej jest do Xboxa 360 a nie dla PC) Taka głupia wpadka :)

  • http://asd sa

    Taa.. Już widzę ja Ci te „wszystkie” gry działają.

  • http://TA XxKOMPUTEROWIECxX

    Oj wy matoły….Zależy jak kto chce … Jak chcecie kompa do gier to tylko puszke bo wiadomo że wytrzymalsza i sie podczas grania nie wyłaczy. Co do przeprowadzek co to takiego jest a mebli i rzeczy d domu nie mata to tez ile zajmuje… Natomiast Jak kompa do dokumentow to lapka bo przenosni i latwy do urzycia ladujesz caly dzien i na spotkanie jedziesz.. Wiec sie lepiej zastanówcie do czego chcecie komputer i nie piszcie bzdur!!!

Komputery przenośne – najważniejsza jest jakość wykonania
Komputery przenośne – najważniejsza jest jakość wykonania

Zamknij