Przegląd iRiver Spinn

Pisaliśmy już o premierze nowego odtwarzacza multimedialnego iRiver Spinn. Teraz postanowiliśmy przyjrzeć się recenzji tego urządzenia, które zostało przetestowane przez portal Engadget.

WYKONANIE

Tutaj chyba nie trzeba dużo pisać. Praktycznie wszystko można wywnioskować ze zdjęć. Urządzenie jest wykonane z aluminium bardzo wysokiej jakości. Prezentuje się bardzo ładnie. Spore wrażenie robi także wyświetlacz, który jest bardzo wyraźny i jasny. Redakcja portalu wyraziła wręcz opinię, że nigdy nie widzieli tak dobrego ekranu we wszelkiego rodzaju małych urządzenia od komórek po odtwarzacze.

Dodatkowo jeszcze pokrętło, które nie wkręci się bez żadnej kontroli, tylko przeskakuje co jakiś kawałek. Na Spinnie znajdują się także przyciski, którymi tak naprawdę można wykonać wszystkie operacje bez konieczności używania dotykowego ekranu.

OPROGRAMOWANIE

Windows Vista wymaga zainstalowania odpowiednich sterowników do obsługi odtwarzacza, ale z kolei Mac OS X wykrywa jest bez konieczności instalowania oprogramowania.

Gadżet odtwarza muzykę w formatach MP3, WMA, OGG, ASF, FLAC i APE oraz filmy w formatach MPEG4, WMV9 i XVID. Niestety niektóre filmy ściągnięte z internetu (legalnie oczywiście!) wymagały przekodowania, ponieważ urządzenie nie radziło sobie z ich odtworzeniem.

Co ciekawe, iRiver Spinn radzi sobie także z grami flash, które prezentują się świetnie na wspomnianym już wcześniej wyświetlaczu. Niestety samo słuchanie muzyki jest małym rozczarowaniem i na tym polu lepiej radzą sobie ZuneiPod.

PODSUMOWANIE

Recenzja ta jest zaledwie zlepkiem najważniejszych informacji umieszczonych na portalu Engadget. Podsumowując można powiedzieć, że wykonanie i wyświetlacz są po prostu świetne, ale oprogramowanie i możliwości lekko zawodzą. Urządzenie dostępne jest w dwóch wersjach – z 4GB pamięci w cenie 240$ oraz z 8GB w cenie 280$.

Regulamin komentowania

  • esse

    Design bardzo zacny, ale cena jest przegięciem, szczególnie jeśli jakość dźwięku jest gorsza niż w iPodzie bo przecież iPod nie jest mistrzem pod tym względem. Miejmy nadzieje, że softowe niedomagania to problemy wieku dziecięcego. bo dać 280baksów za 8gdb zapakowana w solidne aluminium z ładnym ekranem to troszke za dużo.

  • voltyżer

    Mi służy od kilku miesięcy i na najnowszym firm. 1.5 sporo zyskał. Trochę już się sprzykrzył choć zabija dźwiękiem dotychczas znane mi odtwarzacze i poszukam czegoś z modułem WiFi ale zapewne do ceny Spinna trzeba będzie dodać choć ten nie jest zbyt drogi jak na swoją jakość wykonania.
    Pozdrawiam.

  • sareth

    player wygląda zaj….. jeśli będzie kiedykolwiek cena na normalnym poziomie (np jak u iriver mplayer) to chyba się skuszę

  • Szymon

    Mam iRiver E100 i jestem zadowolony, więc chciałem przejść na SPINNA, ale za tą cenę mogę mieć iPoda nano 5G 16 GB lub iPoda Touch 2G 8GB…

  • Aasw

    słuchawki są tandetne. Polecam AKG. Sam odtwarzacz jest rewelacyjny.

Były menedżer Microsoftu komentuje „sukces” Zune’a. Ten sprzęt nie miał szans!
Były menedżer Microsoftu komentuje „sukces” Zune’a. Ten sprzęt nie miał szans!

Zamknij