Immaculate – modne protezy kończyn


Twórca projektu Immaculate – Hans Alexander Huseklepp ma nadzieję sprawić, że protezy kończyn staną się takim samym gadżetem jak okulary, które często są noszone tylko ze względu na walory estetyczne. Oznacza to zupełne odejście od aktualnego sposobu tworzenia zastępczych kończyn.

Nowe protezy nie mają na siłę udawać prawdziwych części ciała. Corian i tekstylia zastąpią sztuczną skórę, a proteza ręki przestanie być czymś wstydliwym.

Na korzyść tych planów przemawiają badania naukowców z The Uncanny Valley, które dowiodły, że choć współczesne protezy mogą idealnie naśladować wygląd prawdziwych kończyn to po dotknięciu zostają natychmiast zdemaskowane. Powoduje to szok u „oszukanej” osoby i wywołuje uczucie niechęci.

Dodatkowo na korzyść projektu przemawia zastosowanie kulistych „stawów”, co daje dużo większa swobodę ruchów. Wygląda na to, że jesteśmy coraz bliżej cybernetycznej rewolucji.

Niestety jak na razie nie wiadomo, kiedy i czy projekt zostanie zrealizowany. Pomysł jest ciekawy, i choć sam jestem zbyt przywiązany do swojej ręki żeby z niej rezygnować, to proteza widoczna na zdjęciu raczej go nie szpeci.

Regulamin komentowania

  • mkp

    „Hans Alexander Huseklepp ma nadzieję sprawić, że protezy kończyn staną się takim samym gadżetem jak okulary, które często są noszone tylko ze względu na walory estetyczne.” no, już lecę do szpitala, by sobie amputować rękę. Jeśli to rozumowanie twórcy projektu, to ja wymiękam. Porównanie do okularów, noszonych jedynie ze względów estetyki? To chyba jakieś nieporozumienie, Pan Hans chyba nie wie dlaczego osoby, które utraciły choćby rękę, chcą mieć protezę jak najbardziej naturalną, czy to pod względem wyglądu, czy to sprawności. Ja osobiście byłbym skrępowany, gdybym musiał posiadać niedyskretną protezę, nie wspominając już o tym jak ludzie reagują na osoby bez kończyn (przykład oczywiście z polskich realiów), gdzie nawet w programie takim jak „Mam talent”, jury (znane osoby) nie zachowywało się naturalnie w stosunku do tancerza z protezą nogi.

    „Powoduje to szok u „oszukanej” osoby i wywołuje uczucie niechęci.” Szok, niechęć, czyżby? Raczej nieco większe zaskoczenie i litość plus multum pytań, na które osoba z protezą wolałaby nie odpowiadać i to u niej szybciej spodziewałbym się niechęci, jak również i złości, nie tylko o poruszanie tego, dość drażliwego tematu. Osoby z tego typu brakami chyba wolą być traktowane jak „normalni ludzie”, nie chcą by patrzono na nie w ten specyficzny sposób, w jaki to w dzisiejszych czasach się robi, czyli „godny politowania odmieniec”, a taka proteza w zmianie postrzegania tego nie ułatwia, a co gorsza, może wywoływać zawiść.

  • sareth

    Cóż trochę nam jeszcze brakuje do technologii protetycznej jak w filmie ghost in the shell ale wierzę że podcas najbliższych kilkudziesięciu lat to się zmieni

  • Patryk

    Nie wiem czy eksponowanie tego typu protez jest estetyczne… Kto chce wyglądać jak RoboCop?

  • Jaom


    W roku 1970 japoński robotyk Masahiro Mori wysunął pewną interesującą teorię. Stwierdził on, że z czasem sztuczne byty coraz bardziej będą wyglądały jak ludzie i z tego względu będziemy darzyli je coraz większą sympatią. Jednak w pewnym momencie nasz mózg będzie zwracał coraz większą uwagę na jakiś mało istotny szczegół, np. nienaturalny tik w twarzy, który poinformuje nas, że mamy do czynienia ze sztucznym bytem. W tym punkcie dochodzi do gwałtownego załamania krzywej sympatii. To jest właśnie ta Dolina niesamowitości, punkt, od którego sztuczny byt będzie wyglądał obco i przerażająco. Stąd też, jak zapewne niektórzy z nas pamiętają, twórcy gier bardzo szybko porzucili próby tworzenie bohaterów wyglądających identycznie jak ludzie. Teraz wystarczy rzut oka by wiedzieć, że mamy do czynienia z animacją.”
    Protezy siedzą na dnie doliny niesaomowitości, więc raczej nieprędko staną się gadżetem…. Tak nie prędko jak to tylko możliwe, zeby niepowiedzieć, że wcale…

  • Curry_

    no i bardzo dobrze. jak już ktoś jest zmuszony do noszenia protezy to fajnie że ma opcję wybrania jakiejś eleganckiej a nie takiej że wygląda w niej jak terminator. a w lato raczej ciężko chodzić w swetrze po to żęby zakryć protezę.

    zresztą nie daj boże jakbym ja musiał nosić protezę to wolał bym właśnie taką chyba ( w sumie pewnie tylko teraz tak mówie).

  • Winston+Wolf

    idea jak najbardziej słuszna a tego typu proteza wygląda o wile bardziej estetycznie niż te tradycyjne

  • student 25

    Jako osoba dotknięta fizycznymi brakami w swoim ciele (palce) nie zgodzę się z tobą. Gdybym miał taką możliwość to prędzej przeszczepił bym sobie sztuczne, fantazyjnie stylizowane palce niż takie które imitują naturalną tkankę.
    Z drugą częścią twojej wypowiedzi również się nie zgodzę bo udawanie, że jestem zdrowy jak inni zwyczajnie mnie wpienia i obniża moje poczucie wartości. Lubię kiedy ludzie zwracają uwagę na moją fizyczną odmienność, wręcz chcę by zadawali mi niezręczne ich zdaniem pytania bo wówczas są szczerzy, pokazują, że nie jest im mój przypadek obojętny, mogę ich „nauczyć” co czuję w normalnych dla nich sytuacjach.

Prawdziwie cyberpunkowy przełom w ortopedii
Prawdziwie cyberpunkowy przełom w ortopedii

Zamknij