Robaczywy (dosłownie) komputer


Mówiąc, że nasz komputer ma problem z robakiem mamy zazwyczaj na myśli internetowego szkodnika. Mark Taylor przekonał się, że to nie jedyna możliwość. Przyczyną awarii jego komputera była żywa (do czasu) dżdżownica.

Laptop Marka uległ awarii. Przestał działać wiatrak przy procesorze. Wezwana ekipa IT po rozebraniu komputera zauważyła coś, co przypominało gumową opaskę owiniętą wokół łopatek wiatraka. Po bliższych oględzinach „gumka” okazała się usmażoną dżdżownicą.

Gdzie trzeba zostawiać swój komputer żeby znajdować wewnątrz niego dżdżownice? Według samego zainteresowanego przyczyną nie był „bałagan” czy jego niedbałość, ale koty. Prawdopodobnie zapędziły robaka aż do komputera. Znalazłszy się naprzeciw otwartego wentylatora postanowił wpełznąć do środka, aby schronić się przed krwiożerczymi bestiami.

Jest to jakieś wytłumaczenie, ale jak długo koty musiałyby utrzymać zainteresowanie dżdżownicą, że zapędzić ją do laptopa? zwykle kot po krótkiej fascynacji mniejszym żywym stworzeniem zabija je lub zostawia w spokoju.

Kategoria posta: Aktualności, Notebooki

Źródło: Gizmodo

Tagi: Komputery, robak, zabezpieczenia

Regulamin komentowania

  • w.p.

    Taaa… Prędzej jakiś robal z kota – tasiemiec np. Kot uganiający się za dżdżownicą… Z pewnością

Pierwszy lot Dragona spalił na panewce. Co tym razem?
Pierwszy lot Dragona spalił na panewce. Co tym razem?

Zamknij