Pamięć USB zamontowana w palcu


To, co niedawno wydawało się możliwe tylko jako koncepcja okazuje się prawdą. Jerry Jalava ma pendrive dosłownie na wyciągnięcie ręki. Nosi w nim zapisaną Linuxową aplikację Billix oraz film Freddy Got Fingered.

W maju ubiegłego roku Jerry miał wypadek motocyklowy, w którym stracił palec. Zastąpiono go silikonową protezą. Wydaje się to rozsądnym rozwiązaniem? Być może, ale niewystarczającym dla Jerrego. Na jego prośbę lekarz przystosował protezę tak, aby mogła pomieścić pamięć USB o pojemności 2GB.

Co sądzicie o takiej protezie? Moim zdaniem pomimo niewątpliwej użyteczności, wygląd „gadżetu” pozostawia jeszcze sporo do życzenia.

Kategoria posta: Aktualności, Hardware

Źródło: Gizmodo

Tagi: protezy, usb

Regulamin komentowania

  • siolo

    co za dekiel – pathetic jerry

  • 0ctavo

    No to widzę że nadszedł czas obciął sobie palec… eh ma ktoś gilotynę do cygar ? :)

  • Gari

    Mój kumpel w wyniku strasznego wypadku stracił nogi i penisa… Muszę mu powiedzieć tę nowinę, a być może zrobię mu taki mały prezent :-)

  • fuj

    Obrzydliwe fe

  • grdgetg

    Można powiedzieć że teraz jest tak obcykany w informatyce z ma wszystko w ,,małym palcu”.

  • z_wykopu

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6371453.html << a tutaj mamy kamerę zamiast oka..

  • DeVilio

    ciekawy pomysl, a co powiecie np jakby sobie wszczepic malego pendrive pod skore? Tylko lekka dupa z gniazdem by byla :] ale do wykonania, ale mnie zastanawia jedna rzecz malutka taka: koles caly czas tkwi przy kopie z paluchem w usb dopuki nie skonczy pracy? X_x swieeetnie :D

Quo vadis, Raspberry Pi?
Quo vadis, Raspberry Pi?

Zamknij