Antygrawitacyjny zegarek dla bardzo bogatych gadżetomaniaków


Jakiś czas temu pisałem o dziwnym zegarku z antygrawitacyjnym mechanizmem. Wreszcie możemy oglądać go w pełnej okazałości. Co jeszcze nowego o nim wiadomo? Ma w środku mały tajemniczy zbiorniczek z zielonym fosforyzującym płynem.

Pełna nazwa zegarka to Concord C1 QuantumGravity

Zanim przejdziemy do „zbiorniczka” przypomnijmy, że w zegarku zastosowano mechanizm typu tourbillon. Tourbillion to obrotowa klatka zawierająca mechanizm wychwytowy oraz balans. Dzięki takiemu rozwiązaniu zegarek niweluje działanie grawitacji i jego wskazania są dokładniejsze.

No dobrze, teraz ponowne spotkanie ze zbiorniczkiem. Intrygujący zielony element widoczny na zdjęciu ma wskazywać ile pozostało z 3-dniowego zapasu energii. Funkcja sama w sobie dość prosta, ale sposób jej realizacji jest bardzo gadżeciarski.

Co do ceny to powinna zostać oficjalnie podana na targach Baselworld 2009, gdzie zegarek będzie miał swoją oficjalną premierę. Niestety, specyfikacja zegarka (tytan, białe złoto, 42 kamienie, 511 oddzielnych części oraz mechanizm tourbillon), choć bardzo imponująca to przypuszczalnie wywinduje cenę na wysokość przynajmniej kilkuset tysięcy euro.

Kategoria posta: Aktualności, Technologie

Źródło: Gizmodo

Regulamin komentowania

  • benios

    kosmos :o

  • Elsi

    Nie wierzę że cena zegarka może być tak wysoka. Jeśli już to chyba kilkadziesiąt tysięcy ;) Literówka:P

  • krzychos7

    Turbilion nie jest wcale czymś nowym. Jest stosowany w zegarkach już kawał czasu. Lecz oczywiście zawsze w tych drogich modelach.

  • http://gadzetomania.pl/author/goto Tomek

    Uwierz, te zegarki tak kosztują, np. za taki Cabestan Tourbillion: http://gadzetomania.pl/2008/12/20/cabestan-winch-tourbillion-vertical-zegarek-nie-z-tego-swiata/ cena od niemal 300 tys. dolarów w górę, w zależności od użytych materiałów.
    Ale to nie są zegarki dla zwykłych śmiertelników.

Odwiedź nasz profil w Google+. Warto!
Odwiedź nasz profil w Google+. Warto!

Zamknij