Dzieci też mogą konstruować broń masowej zagłady


Przynajmniej mogły próbować to robić kiedyś w USA. Widoczny na zdjęciu zestaw to autentyczna zabawka z roku 1951. Tak, naprawdę zawierała materiały radioaktywne. Jeżeli nie chcecie wydać dużo pieniędzy i wolicie uniknąć odwiedzin smutnych panów w czerni to lepiej nie kupujcie tego zestawu swojemu dziecku.

Zabawka, była sprzedawana przez bardzo krótki okres czasu (1951-1952) i kosztowała dość dużo jak na tamte czasy – 50 USD.

Jeżeli chodzi o zawartość kolorowego pudełka, to młody konstruktor miał, w czym przebierać.

- 4 rodzaje radioaktywnych izotopów (Pb-210, Ru-106, Zn-65?, Po-210)
- elektroskop
- licznik geigera
- instrukcja
- komiks „Dagwood Splits the Atom
- rządowa borszura “Prospecting for Uranium”

To jest właśnie coś, co możemy nazwać zabawką edukacyjną. Za taki sposób nauki kolekcjonerzy są w stanie obecnie zapłacić 5000 USD.

Zachowajcie jednak ostrożność, plotka głosi, że taki zestaw znaleziono w Iraku. Nikt z nas nie chciałby chyba zobaczyć sojuszniczych sił zbrojnych we własnym garażu.

Regulamin komentowania

  • Nerki

    Fajnie się miały dzieci w tamtych czasach , mogły do woli się bawić bronią atomową, a teraz wsadzają do poprawczaka za to że jakiś dzieciak poraził kolegów paralizatorem ..

  • Regus

    Jasne… ciekawe jak długo te dzieci przebywały w towarzystwie radioaktywnego materiału ;-]

  • http://motokult.pl/ Halosza

    Ta walizeczka wygląda świetnie. Stylowa radioaktywność.

  • Sareth

    W dzisiejszych czasach też są gadżety zawierające szkodliwe substancje np takie breloczki z trytem

  • Mauro

    A nasze matki musiały bawić się szmacianymi lalkami…

Pierwszy androidowy wojskowy tablet Harrisa
Pierwszy androidowy wojskowy tablet Harrisa

Zamknij