Niepokojący bilboard krwawi, kiedy pada deszcz (wideo)


Jak najskuteczniej zniechęcić kierowców do ryzykowanej jazdy w deszczu? Intrygującym pomysłem jest umieszczenie w najniebezpieczniejszym miejscu twarzy chłopca, która podczas deszczu zaczyna ociekać krwią.

Pakura w nowej Zelandii jeszcze do niedawna szukała sposobu na ograniczenie bardzo częstych wypadków drogowych.

Krwawiący bilboard okazał się strzałem w dziesiątkę. Od czasu jego zamontowania w tym miejscu nie zdarzył się żaden wypadek.

Nowozelandzki sposób na bezpieczne drogi jest dość drastyczny, ale ważne, że także skuteczny.

Kategoria posta: Aktualności, Motoryzacja

Źródło: Gizmodo

Tagi: krew, Motoryzacja, Nowa Zelandia, reklama, wypadki

Regulamin komentowania

  • shobu1

    W życiu nie chciałbym zobaczy c czegoś takiego na drodze

  • Marucins

    I kierowca zagapił sie na taki plakat po czym pier*** w przechodnia… Pomysłowe nei ma co. :)

  • marek

    Link nie działa

  • ElCidX

    Jakoś kierowcy patrzą się na inne reklamy i kurwy przy drodze i nie rozbijają się, a dla Ciebie pewnie to jakiś szczegół żę taki bilbord oddziałuje na kierowców, którzy zdejmą nogę z gazu.

  • http://gadzetomania.pl/author/marek Marek

    U mnie wszystko działa.

  • Marucins

    Przez co najwięcej wypadków? Alkohol i zagapienie się (nie uważanie na drodze).

    Tak dla mnie to „jakiś szczegół”. Mało co na mnie oddziałuje tak jak myślisz. Pewnie przez to że inaczej patrze na życie.

  • @c

    jak już to Nowej Zelandii, a nie „nowej Zelandii”

  • M.

    @up : Cóż za inteligencja, brak słów.

    Reklama mocna, ciekawy pomysł.

  • ddw

    u nas w kraju zara by babki postawiły krzyże i figurkę bo by myślały ze cud jakiś hahhahahaha

  • Impaler

    Uwierz mi, że za miękki jesteś aby jechac 70 na godzinę i wlepiac się w plakat ociekający krwią. Trochę wyobraźni a oczy same się otworza :)

  • Impaler

    Chciałbym, zeby tak było hahaha :P

Nowa reklama Volkswagena. Będzie powtórka sukcesu „The Force”?
Nowa reklama Volkswagena. Będzie powtórka sukcesu „The Force”?

Zamknij