Wizytówka wykorzystująca rzeczywistość rozszerzoną


To z pewnością jedna z najbardziej imponujących wizytówek, jakie miałem okazję oglądać. Z pozoru zwykła kartka papieru wyświetla na ekranie komputera obraz 3D, którym można swobodnie manipulować.

Nietypową wizytówkę stworzył programista AcionScript – James Alliban. Efekt jest bardzo ciekawy.

Jeżeli interesuje Was więcej informacji na temat rzeczywistości rozszerzonej (Augmented Reality) zajrzyjcie do artykułu na HDTVmanii.

Regulamin komentowania

  • http://efix.pl Maciej

    Rany, nie pisz człowieku bzdur. To nie jest „z pozoru zwykła kartka papieru” tylko najzwyklejsza, zwykła kartka papieru. Nie niesie w sobie jakiejkolwiek informacji, nie jest więc wizytówką. Jedyna rola tego znaczka na kartce (także innych pokazywanych wskazanych stronach) jest poinformowanie systemu trackingowego o położeniu tej kartki w przestrzenie 3D. Taki system „wie” co to za znaczek, wie co do niego przypisać (obrazek, bryła itd.) ale u Ciebie w domu na takiej wizytówce zobaczysz (o ile masz odpowiednie oprogramowanie co to obsłuży) np. R2D2 a jak pójdziesz do nocnego klubu może byc to goła baba. Treść wyświetlanego obrazu nie kryje się w tym znaczku. Oczywiście moża łączyć technologie na różne sposoby i połączyć ten marker z kodem 2D w którym będzie zakodowany adres Twojej wizytówki, z GPSem itd.

  • Karol

    Na tej samej zasadzie wyświetla globus w reklamie pewnego polskiego piwa. Na stronie trzeba wydrukować taki wzór i kamera go wyszukuję.

  • mkp

    „Rany, nie pisz człowieku bzdur. To nie jest “z pozoru zwykła kartka papieru” tylko najzwyklejsza, zwykła kartka papieru. Nie niesie w sobie jakiejkolwiek informacji, nie jest więc wizytówką.” Jak to nie jest wizytówką i nie niesie w sobie/ze sobą jakiejkolwiek informacji? Na jednej stronie są dane właściciela, a na drugiej coś w rodzaju „fotokodu” informującego komputer, jaką treść/informację ma wyświetlić, plus to w jakiej aktualnie płaszczyźnie, względem tej kartki ma być wyświetlana. Gdyby prezentacja była rozbudowana o więcej wizytówek i na części z nich byłby druknięty przedstawiony już ten „ludzik”, to byłoby wyświetlane to wideo, a na innych np. rower, to wyświetlana byłaby inna wiadomość, przypisana do tego konkretnego obrazka, a w momencie „pokazania” kamerze pustego skrawka papieru, żadna wiadomość/informacja nie jest wyświetlana, czyli jednak ta „z pozoru zwykła kartka papieru” jednak niesie w sobie jakąś informację. Reszta Twojej wypowiedzi jest sprzecznością z początkowym stwierdzeniem jakie wystosowałeś.

    Tak poza tym to już coś takiego było przedstawiane, wprowadzone w USA nowe karty bejsbolowe, z zawodnikami i jakieś tam kostki w postaci sześcianu, wyświetlające „dziewczynki z anime” w 3d (chyba jakaś mini gierka z Chin czy Japonii).

  • Maciej

    To, czy wyświetli się dziewczynka anime czy anime nie zależy od tej kartki (znaczka), tylko od tego, co do tego znaczka zostało po stronie komputera. Jeśli wydano karty z bejzbolistami, to coś te karty musi obsługiwać. Nie masz programu który ma zawarte w sobie figurki pałkarzy – to guzik zobaczysz, nie bejzbolistę. Więc nie jest prawdą, że karta zawiera „jaką treść/informację ma wyświetlić, plus to w jakiej aktualnie płaszczyźnie, względem tej kartki ma być wyświetlana”.
    Obrazek zostaje rozpoznany – jest kodem, pozycją w bazie danych, swego rodzaju pinem. Równie dobrze mogłbys z reki wpisać kod. Nie ma tam jakiejkolwiek informacji, co wyświetlać. Program to odczytuje jako powiedzm 123282 i wie ze pod tą pozycją jest w TYM akurat kompie goła baba. A w innym rowerzysta. Chyba, że trafia się jakieś wspólne ogólne bazy, w jakimś zakresie ujednolicone, to będzie to samu i tu i tu.
    Osobną rzeczą jest trackinkg tego obrazka i umiejscowienie wirtualnego elementu w przestrzeni. Tym też jest zajmuje się komputer – wie co ma śledzić i wie, jaką bryłe ze swojej bazy ma w określony sposób wzgledem tej kartki wyświetlić. Sama kartka nie niesie tej informacji!!! Jest niczym więcej, jak tylko czymś w rodzaju kodu paskowego. Cała zabawa odbywa się po stronie kompa. Ten „fotokod” to tylko indeks w bazie danych. Jeśli niesie jakaś dodatkową informację, to co najwyżej adres producenta jak sobie poczytasz z bliska…

  • Timon27

    chyba nie rozumiesz idei. Po pierwsze to już działa – tak to działający projekt, a jek wspomina mkp w stanach nawet już to działa. W rzeczywistości oczywiście nie ma tego efektu tylko na ekranie monitora (choć widziałem że japońcom udało się to zsynchronizować za specjalnymi okularami).

  • Maciej

    Rozumiem ideę. Przeczytaj uważnie cały wątek. Dyskutujemy nad tym, czy znaczek na tej wizytówce niesie jakąkolwiek informację oprócz identyfikatora tego, co ma się wyświetlić. A nie niesie.
    Nie jest więc to żadna „rewolucyjna wizytówka”.
    Już nie czepiam się sformułowania „Z pozoru zwykła kartka papieru wyświetla na ekranie komputera obraz 3D”. Kartka wyświetla? Dobre…
    Komputer ma napakowane danych, identyfikuje obraz, coś do niego przypisuje i cieszy widza. Już więcej treści niesie kod matrycowy.
    Co to za wizytówka z której bez dedykowanego do tego akurat obrazka nie mogę odczytać danych właściciela? Więc w USA – no niech sobie działa, ale dostaniesz taką „wizytówkę” – o, od tego gościa który sobie to oprogramował sam. Nawet jeśli masz program do takich zabaw, to bez jego danych, jego obiektu 3D nic z tej wizytówki nie odczytasz. I tyle. O tym rozmawiamy.
    To jest fajny gadżet, owszem do takich zastosowań właśnie jak karty kolekcjonerskie (plus soft producenta…) czy właśnie w muzeach, parkach rozrywki itd. gdziw wszystko jest sprzężone z konkretnym system, tak jak na przykładach. Masz znaczek wulkanu – bach, wyświetla się wulkan. Ale kurde – nie wizytówka!!! Jeszcze raz powtarzam – oprócz identifikatora i punktów do trackingu tam – czytajcie z ruchu moich ust – NIE-MA_IN-FOR-MAC-JI.

  • darek

    hehehe, ale znawcy piszą te artykuły, porażka

  • timon27

    z mi czy wr to ty? jeśli tak, to proszę podpisuj się tak samo w całym wątku bo komplikujesz sytuację, jeśli nie, to czemu odpowiadasz za niego? Z Twoich wypowiedzi wynika, iż wiesz jak to działa, z wypowiedzi wr, że on tego nie rozumie – najprawdopodobniej myśli że to filmik „pokazowy”.

    Cytat:
    „przecież tam to wszystko lata lub po prostu świeci i tworzy obraz w powietrzu”, czyli nie rozumie że chodzi tylko o wygenerowanie obiektu na ekranie monitora, a nie w rzeczywistości.
    Tak rozumiem, iż filmik jest ściągany z sieci, a na karcie znajduje się tylko link do odpowiednich modeli 3D, więc nie wmawiaj mi że ja też nie rozumiem idei.

  • Holuo

    ten „znaczek” na wizytowce, to tak zwany Glif (ang. glyph), i nie ma w nim zapisanej zadnej informacji, jest to tylko znacznik dla programu sledzacego ruch i jak to juz ktos napisal, informuje o polozeniu w przestrzeni. bylo to wykorzystywane w jednym z programow na Discovery Science („Prototype this” albo jakos tak), do sledzenia ruchow ciala „aktorow” , czyli taki jakby motion-capture :)

  • PS3

    Przecież taki „system” tylko w lepszym wydaniu już działa od kilku lat na PlayStation3 ! w grze karcianej

    THE EYE OF JUDGMENT

    o za boroki piszą te artykuły!

Nie mógł się doczekać okularów Google, więc zrobił własne [wideo]
Nie mógł się doczekać okularów Google, więc zrobił własne [wideo]

Zamknij