Wyślij w kosmos własnego satelitę

Myśleliście kiedyś o własnym satelicie krążącym wysoko nad nami na okołoziemskiej orbicie? Jeżeli nie jesteście szalonymi miliarderami lub właścicielami wielkiego koncernu, to raczej nie udało się Wam dotąd zrealizować tego pomysłu. Teraz wszystko może się zmienić. Za 8 000 USD każdy może stać się właścicielem w pełni funkcjonalnego satelity.
Usługa sprzedaży i umieszczenia na orbicie satelity jest oferowana przez firmę Interorbital Systems.
Sam „gadżet” nosi nazwę TubeSat i waży o,55 kg + 2kg na ładunek. TubeSat jest umieszczany na niskiej orbicie – 310 km nad powierzchnią ziemi. Dzięki temu nie ma ryzyka, że zderzy się z większymi satelitami. W kosmosie pozostanie przez kilka tygodni, po czym spali się w atmosferze opadając w stronę ziemi.
Możliwości, jakie niesie ze sobą posiadanie własnego satelity to między innymi:

- Nagrywanie ziemi z kosmosu
- Mierzenie pola magnetycznego ziemi
- Wykrywanie dokładnego położenia satelity
- Mierzenie warunków panujących na orbicie (temperatura, ciśnienie, promieniowanie)
- Testowanie różnego rodzaju podzespołów elektronicznych i oprogramowania w „kosmicznych” warunkach.
- Śledzenie migracji zwierząt z orbity
- Testowanie metod stabilizacji satelity
- Eksperymenty biologiczne
- Reklamy na orbicie
Żadne z zadań, jakie powierzymy naszemu satelicie nie mogą naruszać prawa.
Urządzenia będą wyniesione na orbitę przez „rakietę” Neptune 30. Na jej pokładzie jednocześnie mogą znajdować się 32 satelity. Miejscem startu jest port kosmiczny Tonga, położony na wyspie Eua należącej do królestwa Tonga.
Możliwości (szczególnie edukacyjne), jakie daje TubeSat są olbrzymie. Mimo wszystko jakoś dziwnie poczułem się czytając o eksperymentach biologicznych na orbicie.


Szkoda, że się spala a nie pozostaje na dłużej
wystarczająco już jest tam śmieci…
Ciekawe jakie prawa nie moze naruszac, kraju z kad jest wystrzelony satelita, miedzynarodowego, kraju z ktorego ktos kupil satelite?
bo sa przeciez zeczy ktore sa dozwolone w jednym kraju a sa karalne w innym
Nie wiem w jaki sposób napisałeś ten komentarz ale widzę, że automatyczny słownik, który sam podkreśla błędy (na czerwono nawet.!) Ci nie wystarcza..
Pomyślałbym też, że skoro komentujesz ten artykuł, to pewnie go przeczytałeś, no ale chyba jednak by była przesada..
“Miejscem startu jest port kosmiczny Tonga, położony na wyspie Eua należącej do królestwa Tonga.”
Błędy błędami, ale wypowiedzi ph0enixa nie zrozumiałeś… Jak dla mnie, to satelity nie powinny łamać praw fizyki, wystarczy;]
:) super możliwości dodajmy “…pozostanie przez kilka tygodni, po czym spali się w atmosferze …”
no super :)