Elektryczny starter silnika

Sportowe samochody coraz częściej rezygnują z klasycznej stacyjki i klucza. Silnik odpalany jest tam wielkim, czerwonym guzikiem, który przypomina ten ze scen filmowych, gdy odpalana jest bomba atomowa. Gadżet ten stał się na tyle atrakcyjny, że wielu kierowców montuje go w swoich samochodach. Najprostsze modele startera można mieć już za 100 zł.

Wielki czerwony guzik, który aktywuje silnik to rozwiązanie rodem z Lamborghini, czy Ferrari. Dotychczas kojarzono więc ten gadżet tylko ze sportowymi maszynami, za których równowartość można kupić sobie domek za miastem. Ale dzięki Allegro urządzenie, które można podłączyć nawet w zaciszu własnego garażu staje się coraz bardziej popularne nie tylko wśród fanów tzw. „wiejskiego tuningu”. Wielu kierowców uważa, że jest to bardzo wygodne rozwiązanie. Można je też zastosować, gdy mamy kłopoty ze stacyjką (np. blokuje się).

Niewielką tabliczkę z wielkim guzikiem „Engine Start” można umieścić praktycznie w dowolnym miejscu samochodu np. obok stacyjki albo przy lewarku zmiany biegów. Gadżet ten występuje w różnych kolorach i konfiguracjach. Pojawiają się nawet takie, które osłonięte są plastikową osłonką jak w myśliwcach bojowych! Ceny rozpoczynają się od 80 złotych, a dobry model można znaleźć na Allegro za 150 – 200 złotych.

Regulamin komentowania

  • affs

    niestety taki guzik kojarzy mi sie z ususami nie z wyścigowymi samochodami….. :)

  • DeVilio

    no ok, ale kluczyk i tak bedzie potrzebny do odpalenia stacyjki, czyli ze ten guzik podlacza sie do stacyjki samochodu, mozna w sprytny sposob utrudnic slodziejowi kradziez autka :] schowac gdzies mikroswitch a polaczenie miedzy zaplonem i stacyjka wywalic :] ciekawe ciekawe… taki guziczek, ile ma, max pol cm, czy mniej (nie mam przy sobie w tej chwili wiec dokladnie nie powiem) i powiedzcie mi ile jest miejsc gdzie mozna by taki guziczek zamontowac? :D

Pierwsza elektryczna taksówka w Londynie... od Renault [wideo]
Pierwsza elektryczna taksówka w Londynie... od Renault [wideo]

Zamknij