Cyfrowy zegarek z samoformującą się godziną

Projektanci co chwilę zaskakują nas swoimi niekonwencjonalnymi rozwiązaniami. Co prawda nazwa tego wynalazku brzmi dość dziwnie, ale wart jest on poświęcenia chwili naszej uwagi. Z pewnością będzie to gratka dla miłośników niezbyt zaawansowanych efektów wizualnych, które niejednego znużonego pracownika biurowego zaintrygują choć na chwilę i oderwą od monotonnych zadań.
Mowa o zaprojektowanym przez Matthiasa Pugina cyfrowym zegarku, który wyświetla godzinę w dość specyficzny sposób: małe, metalowe słupki same formują się według określonego algorytmu co minutę w określoną godzinę. Podczas gdy jedne słupki przegrupowują się, by utworzyć konkretne cyfry, inne – w danej chwili zbędne – zgrabnie chowają się za ramką zegarka.
Słupki przytwierdzone są do powierzchni zegara dzięki niewielkim magnesom znajdującym się pod każdym słupkiem.Trzeba przyznać, że projektantowi udało się wprowadzić nieco urozmaicenia do i tak szybko upływającego czasu.

heja gdzie mozna to kupic swietny gadzet :o
piękny…
to i tak chyba narazie koncepcja…
miałem coś takiego ale w motywie do nokii 6300 ;D
tez mialem taki motyw ;D
ciekawe jaka cena tego budzika :)
Ciekawy pomysł, a gdy się zabierze jedną pałeczkę to zastąpi ją jakąś wolną schowaną w ramce, czy każda jest “podpisana” i może być użyta tylko w 1 sposób??
Chcę to mieć!!! :D
@Zizu
Wydaje mi się, że nie muszą być unikalne. Cała zabawa opiera się o odpowiednie namagnesowanie powierzchni – pałeczki raczej nie mają znaczenia.
Ciekawie gdzie można go kupić, i za ile ;D
Tego nie można kupić, bo nie istnieje. To tylko koncepcja grafika komputerowego, który umie dobrze tworzyć w programach graficznych, ale niekoniecznie ma pojęcie o sprawach technicznych. Pan redaktor nie mając o czym pisać wygrzebał akurat ten koncept, spośród tysięcy innych w większości przeczących prawom fizyki i pisze o nim jak o gotowym produkcie.
No właśnie, przecież od razu widać że to filmik stworzony za pomocą ray-tracingu, a nie rzeczywisty przedmiot.
Zbyt rozpraszające, nie może być na widoku.
Cały pierwszy akapit artykułu jest nic niemówiącym bełkotem, zapchajdziurą, a jego czytanie jest stratą czasu.
Nie dałoby się uniknąć takiego jałowego klepania?
Bardzo ciekawy gadżet, nie sądzę jednak, że praktyczny. Właściciel musiałby co minutę spoglądać na zegarek ^^.
Co udalo mu sie zrobic ? model 3d? tego zegarka jakos jeszcze do swiata realnego nie przeniosl…ta strona jest zdupy, wiecej nie czytam tego crapu
Poza “ładnostwem” to nie jest żadne użyteczne rozwiązanie. A i ładne to dla jednego tak, dla drugiego nie. No Max Bill to to nie jest :)