Nowy sposób tworzenia OLED – będzie więcej i taniej

oled

OLED cały czas jeszcze raczkuje w świecie telewizji w wysokich rozdzielczościach. Jednak już tylko kwestią czasu jest to, że wkrótce technologia ta osiągnie pełnoletniość i zastąpi w naszych salonach wszystkie pudła LCD i Plazmy. Dzisiaj OLED uczyniło kolejny, duży krok!

oled-2Firma Kateeva opracowała zupełnie nowy sposób tworzenia paneli OLED. Jest on łudząco podobny do drukowania i pozwala na tworzenie dużo większych ekranów, niż miało to miejsce do tej pory. To bardzo dobra wiadomość dla wszystkich producentów sprzętu elektronicznego. Myślę jednak, że jeszcze bardziej ucieszy ich fakt, że nowa technologia jest dużo tańsza. Kateeva zarzeka się, że stworzenie ekranu OLED, dzięki ich metodzie, będzie aż o 70 procent tańsze, niż wyprodukowanie matrycy LCD o identycznych rozmiarach.

Główną różnicą jest sposób suszenia, który wykorzystuje T-Jet (strumień T?). Znajduje się on pomiędzy dyszą a podłożem i znacząco zwiększa precyzję “drukowania” ekranu. Materiał jest początkowo podgrzewany do 100 stopni Celsjusza, aby wyparował z niepożądanych cieczy. Następnie jego temperatura jest podniesiona o kolejne 200 stopni (czyli do 300!). Materiał zmienia swój stan skupienia na gazowy. Następnie umieszcza się go na podłożu, gdzie zostaje utwardzony.

W takim razie czekamy na pierwsze panele OLED stworzone przy pomocy technologii opracowanej przez Kateeva.

Kategoria posta: Aktualności, RTV, Technologie

Źródło: HDTVmania

Tagi: IFA 2009, OLED, RTV, Technologie, Telewizory

Regulamin komentowania

  • aNONIMUS

    No to bardzo pozytywnie. Jeszcze pare lat i sami sobie OLEDami będziemy drukować ;)

  • DeVilio

    WOOO!!! Ponowne wielkie gratulacje panowie!! oby tak dalej. Juz sie nie moge doczekac…

  • rocam

    wooo, zanim nie sprzedadza i nie powciskaja nam jeszcze kilkaset milionow telewizorow LCD i plazm to moze i wydadza OLED’a ;) ha ha ha…

  • regoat

    technologia tansza? no to producenci beda o 70 % wiecej przycinac :)

CES 2012 - wszystko, co "naj"
CES 2012 - wszystko, co "naj"

Zamknij