Filipińczycy używają kabli TV jako mostów


Ostatnio serwisy informacyjne poświęciły całą uwagę trzęsieniu ziemi w Indonezji. Tymczasem nieco ponad tydzień temu na Filipinach także nie było ciekawie. Zobaczcie jak radzili sobie zalani mieszkańcy i nie próbujcie ich naśladować.

Potrzeba matką wynalazku, ale w tym przypadku wypadałoby się dwa razy zastanowić zanim wejdzie się na tak skonstruowany most.

Na szczęście przewody, po których przemieszczają się osoby widoczne na zdjęciu, raczej nie są liniami wysokiego napięcia.

Plątanina kabli to najprawdopodobniej przewody telewizyjne. Mimo wszystko taki sposób ich wykorzystania może dać początek całkiem nowemu rozdziałowi w historii nagród Darwina. Oczywiście ze względu na powódź i zniszczenia, w całym mieście może nie być prądu, ale ryzyk wciąż jest całkiem spore.

Regulamin komentowania

  • Cherokee

    Wiesz… nie wydaje mi się aby chcieli powtarzać jeszcze kiedyś łażenie po jakiś linach i aby ktokolwiek poza

    Mam takie dziwne wrażenie, że akurat w tym przypadku, mając rwącą rzekę w środku miasteczka aż po głowę, nie było się nad czym zastanawiać i trzeba było ratować tyłki jakkolwiek byle szybko. W obliczu zagrożenia życia robi się cokolwiek, żeby nie zginąć. Nie ma czasu na zastanawianie się nad tym czy może kopnie prąd czy nie, czy może już prad wyłączyli czy nie albo czy zadziała metoda gołębia.

  • ThinkPadUser

    Jeśli to są przewody telewizyjne, to przecież prąd ich nie może porazić…

  • Cherokee

    A jeśli nie są to może…

  • Hawk2

    Z tego co mi wiadomo, aby przewód napięciowy kogoś poraził, trzeba by tą osobę uziemić. Gdyby pociągnąć drut od ziemi do przewodu przesyłowego, ptaszkom nie było by za wesoło ;)

Komórkomania.TV: Samsung Galaxy S III – (nasz) hands-on
Komórkomania.TV: Samsung Galaxy S III – (nasz) hands-on

Zamknij