Miniaturowe atomowe baterie


Największy problem z zasilaniem współczesnych gadżetów to niewystarczająca miniaturyzacja. Zasilanie tak duże jak komórka to niestety standard. Nuklearne baterie mogłyby to zmienić.

Atomowe źródła zasilania nie są niczym nowym i od dawna dobrze sprawują się w satelitach oraz podwodnych instalacjach.

Teraz dzięki miniaturyzacji mają posłużyć do zasilania także mniejszych urządzeń. Osiągnięcie tak małych rozmiarów jest możliwe dzięki zastosowaniu płynnych półprzewodników.

Jae Kwon – Profesor z University of Missouri twierdzi, że baterie nie będą stanowiły zagrożenia dla użytkowników.

Tutaj akurat mam pewne wątpliwości. Jeżeli bateria w zwykłym iPodzie potrafi wyrzucić gadżet na kilka metrów w powietrze to ciekawe, co może się stać, jeżeli niewłaściwie potraktujemy jej atomową odpowiedniczkę?

Niestety nieprędko się o tym przekonamy. Na baterie są opracowywane z myślą o mikro i nanomechanicznych systemach, więc na atomowe telefony przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Regulamin komentowania

  • Sareth

    Już widzę binladena kupującego kilka ton takich baterii i majstrującego z nich atomowkę :)

  • Marcin

    Pomysł z bateriami gdzie energię otrzymuje się z promieniowania jest maks stary.
    Izotopy promienio twórcze nie kończą cię na uranie i plutonie i jestem pewny, że taka bateria była by bezpieczna, nawet pewnie bezpieczniejsza niż te które teraz wkładają do IPodów.
    Taki stary artykuł:
    http://kopalniawiedzy.pl/bateria-betawoltaiczna-tryt-rozpad-3460.html

Bądź eko nawet w biurze! Gadżety eco-friendly
Bądź eko nawet w biurze! Gadżety eco-friendly

Zamknij