Bateria z cebuli czyli TOP 10 darmowej energii – zrób to sam! (wideo)

cebula

Witamy w odcinku pod tytułem “Zrób to sam”. Dzisiaj pozasilamy troszkę iPod’a przy pomocy cebuli, obejrzymy samochód na powietrze i kilka innych ciekawych wynalazków.

Na tą okazję specjalnie upozorowałem historię w postaci ciągu dość nietypowych zdarzeń. Wszystko zaczyna się dość niewinnie. Przeczytajcie sami.

1. Padł Wam ulubiony odtwarzacz. Nie macie dostępu do gniazdka sieciowego, a znajdujecie się na targowisku obok stoiska z warzywami. Sięgamy po cebulę, która jest ostatnią deską ratunku. Oczywiście ekologicznąnaturalną.

2. O nie! Zabrakło cebuli. Została tylko cytryna. Wyciśnijmy z niej trochę prądu.

3. Nie wszyscy kupują sprzęt od Apple. Niektórzy preferują najtańszy sprzęt firmy “no-name”. Wyobraźcie sobie, że jesteście przy ekspozycji telewizorów w jakimś sklepie i bardzo interesuje Was pilot, a szczególnie jego baterie. Wyciągacie je na chwilę i stosujecie się do powyższej instrukcji. Z góry zakładam, że nie macie ani grosza przy sobie na zakup nowego “paluszka”. Jak to mówią? Już pamiętam… potrzeba matką wynalazków.

4. Mamy działający sprzęt grający (zrymowało się przypadkiem). Wsiadamy w nasz ekologiczny samochód jeżdżący na prąd, którego oczywiście w tym momencie zabrakło. Obok nas nie zaparkował nikt, kto z chęcią użyczyłby swojego akumulatora gdyby tylko się o to spytać. Zakładamy strój Supermena, biegniemy do bagażnika i wyciągamy rowerową ładowarkę, która daje “kopa” o mocy 100 wat.


5. Przejechaliśmy kilkanaście kilometrów i sytuacja znowu się powtarza. Akumulatory wyssane do końca. Już nie popedałujemy bo naszą zręczną ładowarkę zakosili po cichaczu zaraz po tym, jak uzupełniliśmy braki energi w naszym samochodziku. Nie lękajmy się! Kilka wiatraczków, kilka śrubek i już mamy napęd godny prawdziwego ekologa.

6. Stres, wartka akcja i natłok zdarzeń zamącił nam na tyle w głowach, że zapomnieliśmy o przyzwoitym obiedzie. W kieszeni mam małą paczuszkę ziaren kukurydzy do prażenia,
a w schowku kilka telefonów komórkowych. Z taką aparaturą na pewno da się coś upichcić. Skąd mamy tyle telefonów? Jakoś tak wyszło panie władzo…

7. Nasyceni i pełni sił ruszamy na dalej. Za następnym skrzyżowaniem napotykamy UFO. W euforii wyskakujemy z auta i telefonem komórkowym kręcimy wideo, żeby pochwalić się naszym odkryciem wszystkim niedowiarkom.

8. Słońce już zaszło, szarówka minęła. Nastała noc. Dookoła cień i mrok. Czujemy niepewność i nutkę strachu przed obcymi z kosmosu. Chwytamy za latarkę. Los chciał, że baterie odmówiły posłuszeństwa. Nabieramy wody z kałuży i nalewamy troszkę prądu. Nie wierzycie?

9. Wracamy do naszego automobilu. Jesienna pogoda nie pozwoli o sobie zapomnieć. Nie mamy klimatyzacji, więc wyciągamy zapalniczkę i podgrzewamy powietrze wewnątrz pojazdu. Oczywiście nie będziemy marnować płomienia na samo ogrzewanie i kiepskie oświetlenie. Wygrzebujemy z kieszeni stary radiator komputerowy i diodę. Takie zestawienie pozwoli nam uzyskać dwukrotnie więcej światła.

10. Jak na jedną przejażdżkę wystarczy nam wrażeń dlatego obieramy kurs na domowe zacisze. W połowie drogi napotykamy zepsuty samochód stojący na poboczu. Zainteresowani sprawą postanawiamy zatrzymać się i pomóc. Po krótkich oględzinach stwierdzamy, że silnik przeszedł na wcześniejszą emeryturę i ani myśli wracać do pracy. Nie przejmujemy się ani trochę i montujemy nową jednostkę napędową w postaci silnika napędzanego powietrzem.


Nie wiem czy wszystkie wynalazki przypadły Wam do gustu. Może część z nich wydaje się idiotyczna, banalna lub śmieszna. Pamiętajcie jednak, że dzięki szalonym i niezwykłym urządzeniom wymyślanych przez zwykłych ludzi mamy nowe, przyjazne środowisku technologie.

To zestawienie mogą przeczytać tysiące osób. Jedną z nich może zainspirować filmik właśnie z tego artykułu i pomóc w odkryciu nowych i ekologicznych źródeł energii.

Najlepsze pomysły nie przychodzą do głowy w szkole czy pracy tylko w najmniej oczekiwanych okolicznościach. Miejcie to na uwadze, a z pewnością zaskoczycie świat swoimi innowacjami, a ja opiszę je tutaj na Ekoblogii.

Regulamin komentowania

  • hawkmoon

    Ładowanie baterii bateriami? Co za debilizm! Argument gościa, że nie możesz znaleźć odpowiedniej baterii jest bezsensu skoro „ładowanie” (tak naprawdę wyrównanie potencjałów) trwa 24 godziny! W tym czasie ruszę swój leniwy tyłek i pójdę do sklepu. Zaoszczędzę na tym pieniądze ponieważ nie ma już co zrobić z ładującymi bateriami po ładowaniu … chyba, że je ładować ale to jest na prawdę bez sensu!

    Przykład z rowerem to raczej tylko doświadczenie niż coś użytecznego. 100W żarówkę zaświecisz i co z tego? Utrzymasz takie tempo przy takim obciążeniu obroty przez 2-3 godziny?

    Z telefonami i popcornem to ściema. Jeden telefon komórkowy potrafi podnieść temperaturę bodajże o 5 stopni Celsjusza w ciągu godziny! Tam jest 3 telefony, to jest 15 st. C na godzinę. Do zrobienia popcornu trzeba 180 st. C co daje 120 godzin aby to zrobić co w przypadku telefonów i tak nie jest możliwe, ponieważ nawet najgorszy telefon, bez osłon i ekranów (nie ekranów wyświetlacza) wydziela tyle mocy że maksymalnie może podnieść temperaturę do 40 st. C gdzie 3 telefony to 120 st C w sumie i nadal za mało na popcorn ale wystarczająco, żeby podczas dłuuuuuuuugiej (kilkanaście godzin) rozmowy, z telefonem przy uchu spowodować niebezpieczną sytuację dla mózgu.
    Poza tym, anteny w telefonach są wzdłuż najdłuższej części i to tutaj wydziela się najwięcej mocy a tak jak oni postawili te telefony to akurat jest najmniej.

    na kolejnym filmiku magnesiki się odpychają i dla tego mniejszy się unosi. Musi dodać obrót tutaj ze względu na utrzymanie równowagi. Nic specjalnego. Nam kiedyś profesor z fizyki pokazał coś podobnego, tylko wszystko pływało w ciekłym azocie co zmniejszyło straty energii dzięki czemu magnesik latał do końca zajęć czyli 2 godziny.

  • syci

    Wyrównanie potencjałów znane jest od wieków ale nikt go nie używa bo jest nieopłacalne.
    Popcorn wystrzela tylko dlatego że pod stołem umieszczono generator mikrofali.
    Bączek unosi się do góry w polu wirowym i zmienną biegunowością magnesów.

    I reszta tego gówna jest nic nie warta.
    Bądźcie poważni. Tych rzeczy uczy się w podstawówce.

  • sdasd

    popcorn to fake
    filmik z cytryną – koleś ma problemu z głosem…

    jakby to powiedziała moja nauczycielka j. polskiego: poziom gadżetomanii to żenua

Pierwsza elektryczna taksówka w Londynie... od Renault [wideo]
Pierwsza elektryczna taksówka w Londynie... od Renault [wideo]

Zamknij