„Tajna broń” Asusa – smartbook z Androidem

asus-snapdragon

Patrząc na to zdjęcie, można pomyśleć, że jest to kolejny netbook od Asusa. Tymczasem, producent reklamuje go jako smartbooka. Co więcej, ma być tajną bronią Tajwańczyków. Czemu pokładane są w nim aż takie nadzieje? Odpowiedź w dalszej części wpisu.

Myślę, że przede wszystkim w dwóch rzeczach. Po pierwsze, ma oferować wydajność nie dużo gorszą od tego z czym mamy do czynienia w przypadku netbooków. To już spora zaleta, jeśli weźmie się pod uwagę jego cenę. Ta ma być drugą i zarazem największą zaletą urządzenia. Asus zapowiada, że smartbook będzie kosztować tylko 180$! Jeśli wszystkie zapowiedzi się potwierdzą, to rzeczywiście możemy mieć do czynienia z naprawdę fajnym sprzętem.

Jego specyfikacja techniczna nie jest jeszcze dokładnie znana. Wiadomo tylko, że Asus zdecydował się na procesor ARM Snapdragon o taktowaniu 1GHz. Przeszukałem troszkę sieć i według zapowiedzi, na tym układzie możliwe będzie granie w gry o jakości tytułów z przenośnych konsol Nintendo DS lub Sony PSP oraz odtwarzanie filmówrozdzielczości HD. Znalazłem nawet dwa filmik, które chyba warto obejrzeć:

Widać na nich, że możliwości nowego procesora od Qualcomm są naprawdę niezłe. Jak myślicie – smartbook od Asusa ma szanse na sukces? Ja sądzę, że spory, o ile cena rzeczywiście będzie tak niska! Dodam jeszcze, że na dysku urządzenia ma być zainstalowany system Google Android.

Regulamin komentowania

  • jurasa4

    No i ja jestem ciekawy jak nowy Qualcomm się będzie sprawował. Do tej pory pomimo wzrostu wartości MHz i pamięci, wydajność urządzeń wcale nie rosła na tyle, żeby myśleć o większych ekranach.
    Jeżeli Asus zapowiada, że wydajność będzie niewiele gorsza od Atoma, oznacza to tyle co wydajność wyraźnie mniejsza. System to też nie powód do optymizmu.

    Czekałem na dotykowca od Asusa -rozszerzona rodzina EEE i się nie doczekałem.
    Niech w końcu miast bić pianę, robią sprzęty zapowiadane.

  • ern

    Za tą cenę biorę go w dniu premiery. Tylko ciekawe ile pochodzi na baterii.

  • EuGene

    Ja też. Gdyby faktycznie tyle kosztował, to byłaby rewolucja. Wielu osobom wystarczy sprzęt takiej klasy.

  • http://dddd.pl WielkoLOL

    Moja koma ma większą moc obliczeniową niż ten szajs.

  • http://chromepl.blogspot.com Giaco

    Net, skype, edytor tekstowy (google doc?) – to wystarczy. W momencie jak wyjdzie Chrome OS i większość aplikacji, których używamy będzie online, do tego gry w przeglądarce (nie pamiętam jak się ta opcja nazywała, gra przez sieć, przesył samej grafiki) – nie będzie potrzeby pakowania do kompa superszybkich procków.

    Co do produktu Asusa to chętnie bym się nim pobawił :)

  • aNONIMUS

    Pewnie Ci chodzi o Asus Eee PC T101 lub T91. Z tego co kojarzę to T91 już wyszedł, natomiast T101 ma jakoś wyjść po nowym roku – czeka na na nowego Atoma.

  • DeVilio

    genialny, jezeli jeszcze powiedzą, że to bedzie działało na baterii okolo 10 godzin to naprawde nei ma co sie zastanawiac tylko brac puki gorące… nie ma gdzies na necie wiecej danych na temat tego sprzętu? np. pamiec wbudowana, dysk twardy? cos na ten temat?

  • jurasa4

    Genialne?

    DeVilu, jak by to napisał ktoś inny, OK może się nie znać, ale TY!?
    Co w tym genialnego? Cena?

    10h na baterii ja Ci zagwarantuję patrz na architekturę procka a ekran będzie LCD albo OLED więc upakują taką bateryjkę , dysk też dostaniesz a w opcji pewnie SSD -zgaduję ale jest do przewidzenia. U nas daj sobie cenę powyżej 200$.
    Chyba, że ja życia nie znam…

  • DeVilio

    JEzeli niska cena zapowiedziana przed producenta sie potwierdzi, dysk dadza 160 zwyczajny, ekran oled (rozmarzylem sie) plus cos co pociagnie spokojnie system (nawet xp) to biore to bez zastanowienia, czesto potrzeba jest mi czegos do pisania, malego przenosnego kompa, ale czas pracy na bateriach tez by sie przydal dosc dlugi…

  • marcinsud

    nie odpalisz windowsa, ani żadnego programu z windowsa na procesorze ARM, bo żaden konkretny windows nie wyszedł na ARM, tylko windows CE z gps i windows mobile z telefonów, co nie zmienia faktu, że na żaden z tych systemów nie ma desktopowych aplikacji.
    Jedyne co pozostaje to zastapnie google android jakimś debianem czy innym distro mającym port na arm.

  • jurasa4

    A pod ARM i architekturę danego urządzenia nie trzeba robić specjalnego distro? Coś mi mówi, że nie odpalisz tu debiana nawet z portem.

    O innych OS trzeba zapomnieć, podejrzewam też że nie wszystkie programy pójdą napisane pod androida. Wszystko zależy od programistów i tego co tam założyli podczas programowania.
    Podobnież teraz ma być dużo łatwiej ale dla WM. Androida aż tak nie znam.

Android 4.0 Mini PC - chińska odpowiedź na Raspberry Pi i FXI Cotton Candy
Android 4.0 Mini PC - chińska odpowiedź na Raspberry Pi i FXI Cotton Candy

Zamknij