Autobusy na wodór wyjechały na ulice Chin (wideo)

autobus na wodór

Zespół naukowców z Szanghaju Shen Li Technology przy współpracy z The University of Sunderland z Wielkiej Brytanii ma na celu edukowanie ludzi na temat wykorzystania ekologicznych źródeł energii. W projekcie wykorzystano ogniwa wodorowe, które zainstalowano w 2 testowych autobusach komunikacji miejskiej.

Ponad to Agencja Rozwoju Regionalnego One North East z UK sfinansowała projekt niemałą kwotą 525,000 tys. dolarów. Zespół nadmienił, że pojazdy będą działać jako poligon doświadczalny do oceny nowej technologii wodorowej w pojazdach oraz rozwoju badań w dziale transportu samochodowego.

Sądzę, że Chiny zasługują na ekologiczne pojazdy z prawdziwego zdarzenia z racji olbrzymiego natłoku oraz smogu unoszącego się w miastach. Wdrożenie projektu na szerszą skalę przyniosłoby prawdziwą ulgę miastom tonącym w spalinach i smogu. Na tej technologii przede wszystkim zyskałoby ludzkie życie i zdrowie, a środowisko przy okazji. Przypominam, że te eko-busy, podobnie jak inne pojazdy tego typu, nie emitują żadnych spalin do naszej atmosfery.

W materiale wideo polecam film przedstawiający projekt autobusu na ogniwa wodorowe stworzony przez Mercedesa.

źródło: Gizmag

Regulamin komentowania

  • mir67

    bez emisji spalin? to niby jak produkują ten wodór łapią go do słoików z atmosfery?

  • http://gadzetomania.pl/author/marcin Marcin

    Chodzi o to, że same pojazdy nie emitują spalin. Technologia jest stale rozwijana. W przyszłości powinna dać wymierne korzyści dla środowiska i użytkowników.

  • mir67

    wodór to nie paliwo ale jedynie nośnik energii która najpierw trzeba wyprodukować w elektrowni które jak wiesz wciaz zatruwają środowisko(choc nie sa przyczyna globalnego ocieplenia to jedna powodują poważny dyskomfort dla użytkowników tej planety) szczególnie te chinskie

  • kuciek

    weź już nie *******

  • http://gadzetomania.pl/author/marcin Marcin

    Oczywiście ktoś może się nie zgadzać z nowymi pomysłami i technologiami. To jego osobista sprawa. Prosimy jednak o zachowanie odpowiedniego stosunku Waszych wypowiedzi. Komentarz został zmoderowany. Pozdrawiam :)

  • kuciek

    oj tam oj tam

  • Łukasz

    Ropa się kończy to koncerny naftowe wymyśliły sobie że teraz będzie kosić kierowców na wodorze. A realnie:
    - jak słusznie stwierdził mir67 jest to tylko nośnik, w dodatku mało efektywny (ok. 40% straty przy elektrolizie i gromadzeniu)
    - wodór jako najmniejszy i najlżejszy pierwiastek ucieknie z każdego pojemnika, kiedy pojazd nie pracuje marnuje się energia
    - koszta: obecnie samochód kosztuje 1 milion $, nawet jeżeli uda się (co obiecuje Toyota) obniżyć cenę o 95% – pozostanie „tylko” 50 000 $
    - są chętni do przeprowadzenia crash-testów takiego pojazdu? fajerwerki będą widoczne z daleka…

    Poza tym autobusy w przeliczeniu na pasażera emitują dużo mniej CO2 niż samochody, można by darować sobie póki co próby zasilania ich czymś innym. A osobówki przerabiać na LPG, a jeszcze lepiej CNG (póki jest) i w miarę rozwoju energetyki odnawialnej na elektryczne lub pneumatyczne (gdy potrzebny jest duży zasięg i nie ma możliwości doładowania akumulatorów można ‘zatankować’ sprężone powietrze – niestety również dość wybuchowe, ale bezpieczniejsze i tańsze niż wodór)

  • NessusX

    Słabo mi sie robi jak czytam o wykorzystaniu wodoru jako paliwa przyszłości.
    Na marginesie; litr ciekłego wodoru waży 71 gramów, a w litrze benzyny jest go 116 gramów.
    Gdzie tu sens?

  • Spawek

    Łukasz 12:
    ” 1) wodór jako najmniejszy i najlżejszy pierwiastek ucieknie z każdego pojemnika, kiedy pojazd nie pracuje marnuje się energia
    2) koszta: obecnie samochód kosztuje 1 milion $, nawet jeżeli uda się (co obiecuje Toyota) obniżyć cenę o 95% – pozostanie “tylko” 50 000 $
    3) są chętni do przeprowadzenia crash-testów takiego pojazdu? fajerwerki będą widoczne z daleka…

    A osobówki przerabiać na LPG, a jeszcze lepiej CNG (póki jest)”

    Doceniam twoją inwencję twrórczą ale:
    1) to, że wodór jest najmniejszym z pierwiastkow nie ma żadnego znaczenia (poczytaj o strykturze krystalicznej i o fizyce w ogóle), prędzej wodór wyleci przez to że butla sie rozszczelni ze starości, niż przez to, że cząsteczki wodoru są małe (swoją drogą są praktycznie takiej samej wielkości jak cząsteczki tlenu, ponieważ większą cześć cząsteczek gazów (O2, H2), tworzy odległość tych cząsteczek od siebie),
    2) pojazdy te nie są produkowane masowo, przez co ich cena jest wysoka, jednak IMO po rozpoczęciu ich produkcji masowej będą tańsze od tradycyjnych samochodów (co wynika z konstrukcji silnika),
    3) butle na wodór nie różnią się za bardzo od butli np. na LPG. Nawet jeżeli gaz w nich ma wyższe ciśnienie, to wymagane normy bezpieczeństwa nie dają szans na wybuch nawet przy groźnym wypadku.

  • Łukasz

    Nie jest to moja inwencja twórcza. LPG przechowuje się pod ciśnieniem 2,2-4 bar, wodór 700 bar. Dobra butla wodoru cząsteczkowego nie przepuści ale już przyłącze którym się go prowadzi do ogniwa tak. Masowa produkcja, owszem, zmniejszy koszty – co stwierdziłem, z 1mln do 50k $. Na bardziej drastyczne obniżki bym nie liczył. Silnik jest oczywiście trójfazową, znaną elektryczną maszynką ale sama instalacja przetwarzająca wodór bardziej przypomina technologię promów kosmicznych (tam jest stosowany) więc i rzadko występujące na Ziemi surowce. A co do bezpieczeństwa to pamiętaj że takiego testu zderzeniowego jeszcze nie było (bo kto rozwali autko prototyp za milion?) a pamiętaj że konstrukcja jest tak mocna jak jej najsłabszy element.
    Nie zapomnij że wodór nigdy nie był i nie będzie źródłem a jedynie mało efektywnym i cholernie drogim (koszta inwestycji – budowa instalacji do transportu) nośnikiem. Odsyłam na stronę http://www.peakoil.pl/p/wodor Absolutnie nie jestem wrogiem postępu ani ortodoksyjnym fanem ropy, polecam zapoznać się z pojazdami elektrycznymi gdzie energia magazynowana jest w zwykłych akumulatorach: minimalne straty na przesyle energii, niski koszt czynnika roboczego, większe bezpieczeństwo stosowania.
    Pozdrawiam

  • Spawek

    1) Pojazdów może nikt nie rozbijał (bo po co?), ale butle z pewnością musiały być testowane przed ich wprowadzeniem.
    2) Mówisz o ogniwach paliwowych jako technologii kosmicznej, swojego czasu widzialem nawet projekt laptopa z ogniwem wodorowym, więc wątpie żeby było to takie drogie (jednak może się mylę), technologia jest droga, bo jest jeszcze niedopracowana.
    3) Też nie jestem specjalnym zwolennikiem wodoru – nie ma sensu go używać, kiedy mamy dostęp do ropy. Wiele mówi się o tym, że wodór jest tylko nośnikiem energii, ale jeżeli połączyć elektrolizery ze źródłem taniej energii (w tej chwili tylko elektrownia atomowa, ale w przyszłości może termojądrowa (już powstają, co prawda eksperymentalne elektrownie tego typu), to wodór może być najlepszą metodą przenoszenia energii np. do samochodów (w gre wchodzi też sprężone powietrze, może coś innego).

    Pozdrawiam

  • Łukasz

    http://moto.pl/MotoPL/1,88389,6432685,Tesla_S___czy_to_juz_auto_idealne_.html
    Zasięg: 483 km.
    V-max: 193 km/h
    Ładowanie baterii w 45 minut
    Cena jak za porównywalnego mercedesa albo bmw podobnej klasy. Przy takim samochodzie dyskusja o wodorze robi się bezzasadna.
    http://www.auto-motor-i-sport.pl/wiadomosci/Tesla-Roadster-silnik-elektryczny-prad-2048.html
    a tu coś dla miłośników szybkości, ta sama marka

  • Borys

    Z tymi 700 barami to przeciągniecie, co prawda zrobiono takie pojemniki co wytrzymują to ciśnienie ale w pojazdach nie ma ich i chyba długo nie będzie bo to póki co testy.

Pierwsza elektryczna taksówka w Londynie... od Renault [wideo]
Pierwsza elektryczna taksówka w Londynie... od Renault [wideo]

Zamknij