Były sobie świnki trzy…

Jeśli chcielibyście mnie zapytać, co skłoniło projektanta Eduardo Alessi’ego do tego, by nadać swojemu zestawowi multimedialnemu „Polpettek” kształt trzech przeuroczych świnek, to od razu Wam powiem – sam tego klarownie nie wyjaśnił. Mogę jednak przypuszczać, że z jakichś względów zadecydował, że taki animizacyjny zabieg będzie dla użytkowników atrakcyjniejszy wizualnie. Czy oby na pewno?

Zostawmy ten dziwny design, zajmijmy się konkretami. W skład zestawu wchodzą 3 przedmioty: duża świnka to w rzeczywistości projektor, dwie mniejsze to nic innego jak głośniki. Cały zestaw jest oczywiście bezprzewodowy, więc nie trzeba zawracać sobie głowy plączącymi się kabelkami oraz przenośny, dzięki czemu nie będziemy ograniczeni w zakresie ich rozmieszczenia.

Projektor możemy na przykład podłączyć pod aparat fotograficzny, telewizor bądź komputer. Mniejsze głośniki mają ponadto odpowiednio namagnesowane nóżki, więc jeśli chcielibyśmy ustawić je jako jeden, wielki głośnik – również mamy taką możliwość. Przypadł Wam do gustu ten zestaw?

Więcej na ten temat: Polpettek

Regulamin komentowania

  • anatelos

    „Antropomorfizacja” to nadanie cech ludzkich… znaczy co? Świnia też człowiek ;) Proponowałbym raczej „animizację”.

  • http://www.dickhouse.com Imię

    antropomorficzny?

  • Osk4r

    Fakt :D

FLYM - prawdopodobnie najcieńsze na świecie składane głośniki
FLYM - prawdopodobnie najcieńsze na świecie składane głośniki

Zamknij