Psystar jest w czarnej… pupie

psystar

Psystar to firma, która – nie bójmy się tego powiedzieć – bezczelnie kopiuje wszystkie pomysły firmy z nadgryzionym jabłuszkiem w logo i wydaje pod własną marką. Co więcej, wyposażają te urządzenia w systemy operacyjne Apple, których nie wolno instalować na innych komputerach. Sprawa wylądowała w końcu w sądzie i wygląda na to, że nie skończy się dla Psystar najlepiej.

Parafrazując pewien polski film: „Psystar jest w czarnej… pupie”. Wszystkie wnioski „kopiującej firmy” (prawie jak kopiujący ninja z Naruto) zostały oddalone. Z kolei, wszystkie wnioski Apple zostały przyjęte. Stało się dokładnie to, co dla Psystar najgorsze, a dla Steve’a Jobsa i spółki najlepsze.

Oznacza to, że odbędzie się proces. Wszystko wskazuje jednak na to, że nie będzie w nim chodzić o to, czy Psystar jest winne, czy nie, ale o to, jak duże odszkodowanie muszą zapłacić. Nie ma jednak czemu się dziwić. Firma jest winna i nie ulega to żadnej wątpliwości. Każdy widzi to, bez zgłębiania się w szczegóły…

Regulamin komentowania

  • rocam

    A ja uważam że dobrze robią, bo skoro unia się przyczepiła do m$ że umieszczała tylko swoją przeglądarkę internetową w swoim systemie i teraz narzucili obowiązek wrzucania innych przeglądarek do swojego produktu. To czemu Zgniłe Apple nie można instalować na innych komputerach? Do tego unia powinna się też przyczepić i nałożyć im obowiązek zniesienia tego głupiego przepisu.

  • http://wykrzykniki.blox.pl/ ViTQ

    rocam

    nie rozumiesz to dwie różne rzeczy. Apple od pozcątku sprzedawały komuter ze swoją wersją systemu operacyjnego. Poza tym, nie ma pozycji monopolisty. Sprzedaje kompleksową usługę. System jest częścią komputera. Bo kup sobie komputer i korzystaj z niego bez systemu operacyjnego. jakiegokolwiek. Nie da się.

    Dlatego Apple produkuje system operacyjny który ma działać tylko na Macach. Tak samo jak kup cyfrową lustrzankę canona, bez softu. Nic nie zrobisz. ani jednego zdjęcia. Software Canona jest dedykowany do danego modelu i nie można zgrać go na inny model lustrzanki (pomijając ze nie będzie działać). Bo nie można. Nikt się nie bulwersuje, bo to praktyka normalna.

    Nikt nie broni produkować Dellowi, MSI czy Acerowi swojego własnego systemu.

    A ta sprawa z przeglądarką. To co innego. Oni narzucali korzystanie z konkretnego rozwiązania. Tak samo jakbyś kupił odtwarzacz mp3 i kazano Tobie mieć na nim utwory danego wykonawcy. Rozumiesz różnicę?

    Nie? To pogłówkuj sam.

    Pozdrawiam.

  • cezary170

    Ale hyba mają orgialne systemy MAC OSX to to powinno być legalne…

  • kuba

    „orgialne” systemy :) musze to zobaczyc na wlasne oczy – i czuje ze to bedzie dozwolone od lat 18

  • goblin

    hehe ale gadzet co

  • Huszcz+Blumiasty

    „Stało się dokładnie to, co dla Psystar najgorsze, a dla Steve’a Jobsa i spółki najlepsze.” –
    STYLISTYKA!!!!

    poza tym fajny gadżet.

  • cyberangel1975

    a co niby Psystar kopiuje? oni po prostu sprzedają pecety z systemem Apple’a. autor znowu nie wie o czym pisze…

  • cyberangel1975

    rocam , Apple sprzedaje własne komputery z własnym systemem więc w czym problem?

  • Damian

    design

  • Damian

    wydaje mi się, że zdanie jest zbudowane poprawnie…

  • Huszcz+Blumiasty

    szkoda, ze to tylko mniemanie..

  • Neo

    Przecież wiadomo, że Apple rozpoznawane jest po białych sprzętach i nadgryzionym jabłuszkiem.. Do tego same wykonanie zdjęć w sklepie Psystar’a jest niemalże identyczne jak w apple store.

  • adam.kulesza

    nie, nie kopiują designu.
    http://store.psystar.com

  • adam.kulesza

    @rocam
    „To czemu Zgniłe Apple nie można instalować na innych komputerach”
    Bo apple nie pozwala, a to ich system i mogą robić z nim co im się podoba.

    Czy unia powinna też nakazać ferrari, aby zacząło montować swoje silniki w polonezach ?!

  • Damian

    w Twoim wypadku jest tak samo… no chyba, że ukończyłeś polonistykę?

  • rk4o9SfXKVmPuMBx

    Jesli Apple wygra to M$ dostanie odszkodowanie. Oj dostanie. Co wiecej od jutra zakazaa uzywania linuxa. Kupujesz komputer z naklejka, ze dozwolony tylko do uzytku z M$? To nie kracz.

  • Huszcz+Blumiasty

    a Ty ukończyłeś?

    przyjrzyj się uważnie: „Wszystkie wnioski “kopiującej firmy” (prawie jak kopiujący ninja z Naruto) zostały oddalone. Z kolei, wszystkie wnioski Apple zostały przyjęte. Stało się dokładnie to, co dla Psystar najgorsze, a dla Steve’a Jobsa i spółki najlepsze.”

    Masło maślane.

  • rocam

    Sam nie wiesz co piszesz ;)
    Jeśli masz mp3 to masz napisany soft pod właśnie tą mp3 i tyle. Teraz system Apple można bez problemu (prawie) uruchomić na „normalnej” maszynie, czyli tu mamy tą różnice. Twoje porównanie jest błędne.
    A czy kupowanie systemu M$ jest obowiązkowe? mogą se wgrać linuxa, ten kto kupuje M$ zgadza się na warunki takie jakie daje M$? więc w czym problem?
    A że nikt nie zabroni Dellowi całej reszcie robienia własnego systemu, to owszem, nikt, ale raczej nie widzę żeby nie było można korzystać z tego systemu na innych maszynach, chyba że jest to nie możliwe, bo jest napisany tylko i wyłącznie pod wytyczne sprzętowe, gdzie na innej płycie głównej itd nie można tego uruchomić, bo się po prostu nie da.

    To Apple narzuca na użytkowników korzystania tylko i wyłącznie z ich komputerów i z ich systemów (no owszem można emulować inne systemy też na jabuszkach).

    Więc głównie mi oto chodziło, że skoro Apple ogranicza użytkowanie swojego oprogramowania to czemu tylko do M$ się przyczepili o takie duperele?

    Ale mniejsza o to i tak każdy ma „swoje” zdanie na ten temat ha ;]
    pozdro

  • rocam

    owszem czemu nie? skoro się czepia o takie duperele to i niech się przyczepi oto czemu w maluchu nie ma silnika odrzutowego ;)

  • cyberangel1975

    nie kopiują designu. chodzi tylko i wyłącznie o umożliwienie instalowania OSX na innych komputerach niż te oferowane przez Apple (szczegóły jak to robią można bez problemu znaleźć w necie, nawet średnio rozgarnięty student dziennikarstwa powinien sobie dać radę).

  • cyberangel1975

    Apple nikomu nie ogranicza użytkowania swojego oprogramowania. oprogramowanie jest napisane dla konkretnego sprzętu oferowanego przez Apple i jeśli taki kupisz to możesz korzystać z oprogramowania do woli.
    niestety „pirackie” pokolenie nie rozumie pewnych rzeczy…

  • rocam

    I otóż to że jak bym kupił sobie Mac OS’a to nie mogę go zainstalować na innej maszynie niż Apple, bo wtedy złamię prawo. Ale w końcu kupiłem ten system legalnie, no i?
    I czemu od razu myślisz sobie o piratach? Ja miałem na myśli korzystanie systemu kupionego legalnie i tyle.
    No i oczywiście system był napisany wcześniej tylko pod wybrany sprzęt, gdzie na innych komputerach (chyba) nie dało się go uruchomić, a jak tylko przeszli na procesory intela, można prawie bez problemu zainstalować system na innych maszynach PC. Teraz system Apple nie jest napisany tylko pod jeden i jedyny sprzęt.

    Ale nie będę się kłócić itp po prostu mamy swoje racje i tyle.

    pozdrawiam ;)

  • Damian

    Akurat z designem to sprawa indywidualna. Dla mnie kopiują, dla innych nie. Zależy, jak kot na to spojrzy. Średnio rozgarniętego studenta przemilczę… poziom nieuzasadnionej agresji jest troszkę zbyt wysoki.

  • Damian

    Konsultowałem sprawę i zdanie jest zbudowane poprawnie. Poza tym, najpierw zarzucasz, że stylistyka nie taka, a teraz, że masło maślane. O ile się nie mylę, to są to zupełnie dwie różne sprawy, prawda?

  • http://jsdk.pl JSDK

    Jakby się czepiać to Microsoft narzucił używanie swojej przeglądarki podczas słynnej „wojny przeglądarek”, którą przegrał Netspace Navigator. Najpierw microsoft nastraszał sprzedawców, jeśli nie będą sprzedawać Windowsa z ie to stracę licencję później wprowadzili automatyczną instalację ie na Windows. Wtedy takie systemy jak Linux raczkowały. Czepiając się dalej szczegółów to Apple jest sprzedawany wraz ze sprzętem Apple, a Windows można kupić oddzielnie nie prawda ? To co robi ta firma jest karygodne tak jak chińska myśl techniczna ściąga Design Iphone

  • cyberangel1975

    @ rocam
    skoro Apple nie życzy sobie instalowania swojego systemu na innych produktach niż Apple to mają do tego prawo. Apple oferuje kompleksowe rozwiązania i na tym się opiera istnienie firmy.
    @ Damian
    stwierdzenie „design to sprawa indywidualna” jest w tym przypadku zwykłym rżnięciem głupa. produkty Psystar nie przypominają maków co widać dokładnie po odwiedzeniu ich strony. zanim się coś napisze warto najpierw sprawdzić kilka wiarygodnych źródeł.
    to nie agresja, ale uzasadniona, wobec bezgranicznego partactwa, złośliwość.
    @ JSDK
    OSX jest także sprzedawany oddzielnie.

  • http://gadzetomania.pl/author/damian Damian Jaroszewski

    No dobrze. No to kopiują specyfikacje komputerów:

    http://gadzetomania.pl/2008/04/17/psystar-i-klony-apple-totalna-sciema/

  • adam.kulesza

    O czym ty w ogóle piszesz ?! Jaki MS ? To jest pozew Apple vs Psystar, MS nie ma z tym nic wspólnego. Coś ci się pomieszało.

    „Kupujesz komputer z naklejka, ze dozwolony tylko do uzytku z M$?”
    Nie ma naklejek „dozwolony tylko do użytku z MS”.
    MS nie produkuje komputerów, więc mogą sobie co najwyżej pogwizdać w tej sprawie. Natomiast producenci – Dell, HP, Toshiba itp. mają głęboko to czy zainstalujesz sobie na ich sprzęcie linuxa, bylebyś kupił ich komputer.

  • adam.kulesza

    To nie do końca prawda.
    Na rynku jest mnóstwo komputerów ze specyfikacją taką jak ta oferowana przez apple.
    Mimo to nikt tych firm nie posądza o „kopiowanie specyfikacji”. Dlaczego ?
    Ponieważ byłoby to niedorzeczne. Na rynku jest ograniczona ilość komponentów (procesory, hdd, karty graficzne) z których można zbudować ograniczoną ilość komputerów. Ciężko, żeby HP miało żal do Acera, że ten sprzedaje komputer który ma również C2D 2.4GHz 160GB itp.
    W tym procesie nie rozchodzi się o kopiowanie (którego jak widać tyle co nic), tylko o instalowanie systemu nie zgodnie z jego przeznaczeniem i wbrew prawu.

    @rocam – „Ale w końcu kupiłem ten system legalnie, no i?”
    Nie ma czegoś takiego jak legalny zakup do dowolnego użytku.
    Kupując go legalnie, wiesz że sprzedawany jest tylko do użytku z komputerami Apple. Tak stanowi prawo, tego chce producent, robiąc inaczej nie jesteś legalny.

    To tak jakbyś napisał „strzelam do ludzi mam do tego prawo, przecież” „kupiłem tą dubeltówkę legalnie, no i? ”
    Producent dubeltówki Apple, sprzedaje ją tylko do odstrzału zwierząt Maków, i tylko dla myśliwych.

  • Gas

    cyberangel1975, adam.kulesza
    no ale chyba jednak widzicie jawną niesprawiedliwość w traktowaniu Apple i MS…

    cyberangel1975
    MS sprzedaje własny system z własną przeglądarką i w czymś jednak jest problem.

    adam.kulesza
    MS nie pozwala (czegoś tam), a to ich system i jednak nie mogą robić co im się podoba.

    Twoja analogia z motoryzacją jest totalnie nietrafiona.
    Nikt nie chce aby unia nakazała Apple instalowań Mac OSa na ZX spectrum, prawda ?
    Chodzi o to że jak ktoś chce i umie to nikt nie powinien mu tego bronić.

    Twoja analogia z motoryzacją powinna brzmieć:
    Ferrari powinno mieć prawo by zabronić montowania swoich silników w polonezach. Dalej – każdy kto zamontuje silnik ferrari w polonezie powinien płacić ferrari odszkodowanie. Paranoja, nie sądzisz ?

  • Gas

    „Producent dubeltówki Apple, sprzedaje ją tylko do odstrzału zwierząt Maków, i tylko dla myśliwych.”

    I dokładnie takie coś powinno być nielegalne.

    Powinienem móc taką dubeltówką zastrzelić wszystko co mi się podoba i Apple nic do tego.
    W grę może wchodzić co najwyżej Kodeks Karny, tak samo jak w przypadku zatłuczenia kogoś Makiem stworzonym dla Makowców – Apple nic do tego – żadne odszkodowanie się nie należy.

    Przy okazji mam fajny pomysł dla Sony – odtwarzanie CD pochodzących z Sony Music tylko na odtwarzaczach Sony. Oczywiście w trosce o klientów, kompatybilność i inne dyrdymały. Czad !!!

  • adam.kulesza

    @Gas – straszne głupoty popisałeś.
    To że proces kupowanie noża jest legalny, nie oznacza że możesz nim szlachtować ludzi.
    I to że wegług ciebie „tak powinno być” nikogo nie interesuje.
    Ludzi takich jak ty, żyjących w przeświadczeniu że kupując zapałki mają prawo podpalać domy zamykamy w zakładach penitencjarnych.

    Spór dotyczy tego czy praktyka jest zgodna z prawem, a nie tego kto jest stroną powództwa.

    Kupując system Microsoftu, też kupujesz go do użytku na określonych warunkach. Nie możesz np. modyfikować kodu, ani wyrwać i użyć wybranej części kodu na włąsny sposob. I jakoś nikogo to nie dziwi.

    System jest częścią nierozłącznego zestawu mac + macos. Kod źródłowy jest integralną częścią systemu Windows. itp itp
    Im szybciej to zrozumiesz (poznasz zasady świata w którum żyjesz) tym lepiej dla ciebie.

  • adam.kulesza

    Gas – Również twój przykłąd jest zupełnie nietrafiony.
    „Nikt nie chce aby unia nakazała Apple instalowań Mac OSa na ZX spectrum, prawda ?”
    Tak, chce. Gro ludzi pod tym newsem chce aby unia nakazała Apple wprowadzenie odsprzedaży samego systemu, tak aby można było go instalować na dowolnym sprzęcie, nawet na ZX spectrum.

    Tak, ferrari powinno mieć możliwość zabronienia montowania swoich silników w byle polonezie. Nie po to opłacali sztab inżynierów projektujących silnik, żeby teraz za pół darmo oddać go każdemu kto chce zamontować go w polonezie.
    Koszt projektowania silnika zawiera się w cenie całego samochodu, i na tym zarabia producent. Wprowadzając nakazy o jakich piszesz działasz na niekorzyść firmy i prowadzisz do jej upadku. Paranoja, nie sądzisz ?

  • Gas

    ViTQ
    Mac OS nie jest integralną częścią Maców. Możesz go kupić osobno, prawda ?
    Integralną częścią byłby gdyby był dostępny tylko i wyłącznie ze sprzętem jak firmware na który się powołujesz. Gdyby tak było Psystar nie mółby go kupować, musiałby kraść i sprawa byłaby oczywista.

    A tak doprowadzono do (odwrotnej) sytuacji o której piszesz, możesz kupić jakiś utwór ale słuchać go tylko na określonej MP3.

    To co zrobił MS ze swoją przeglądarką to przy tym pikuś.
    Nic nikomu nie narzucił, w każdej chwili można było zainstalować dowolną inną przeglądarkę. Jedyny problem to taki, że nie dało się jej odinstalować i (o zgrozo) była za darmo. Aż się dziwię, że nie czepiono się wbudowanej w system transmisji plików przez sieć lokalną – Novell miał chyba kiepskich lobbystów…

  • cyberangel1975

    specyfikacja komputera a jego design to jednak spora różnica, nieprawdaż?
    ponadto specyfikacja nie ma w tym przypadku znaczenia bo w procesie chodzi o coś innego (zgodna specyfikacja to jeszcze nie wszystko aby uruchomić OSX)…

  • Gas

    Unia nie musi nakazywać Apple sprzedaży OSa (nakaz taki byłby bardzo zły). Apple samo to robi, za cenę którą sami ustalili.

    Nie mówię żeby ferrari oddawało swoje silniki za pół darmo.
    Niech oddaje je za tyle ile chce.

    Gdzie ja piszę, że chcę wprowadzenia jakichkolwiek nakazów ?
    Jeśli ferrari nie chce sprzedawać samych silników to niech nie sprzedaje.
    Jeśli Apple nie chce sprzedawać OSa to też niech go nie sprzedaje.
    Jeśli jednak zdecydowały się na sprzedaż na wolnym rynku to niech się stosują do jego zasad.

    Mam piętnastoletni (to nie przykład, taki mam) samochód w którym wszystko się sypie z wyjątkiem fajnego 2,5 litrowego silnika V6. Planuję pospawać sobie buggy i w nim zamontować mój silnik a resztę oddać na złom. Naprawdę producent tego silnika powinien mi tego zabronić ?

  • Gas

    Oj Panie, przeczytaj jeszcze raz to co napisałem.
    „To że proces kupowanie noża jest legalny, nie oznacza że możesz nim szlachtować ludzi.”
    Oczywiście że nie !!!
    Ale nie decyduje o tym producent noża tylko KODEKS KARNY, rozumiesz ?
    Przy czym bardzo ważne jest kto tu jest stroną – jak już napisałem – nie producent noża ale państwo (bo również ani nie ofiara ani jego rodzina).

    Nie żyję w przeświadczeniu, że kupując zapałki mam prawo podpalać domy. Jeśli wyczytałeś to w moim wpisie świadczy o tym że masz urojenia – takich ludzi zamykamy w zakładach bez klamek.

    Jeśli kupię Windowsa i część jego bibliotek wykorzystam, część wywalę, a część dodam to chyba nikt nie będzie mi miał tego za złe. Modyfikacja kodu źródłowego nie wchodzi w grę. Jako że nie jest dostępny na ryku posiadanie go oznaczałoby kradzież lub paserstwo.

    Już kilka razy o tym pisałem – OS jest sprzedawany jako osobny, gotowy produkt, nie jest integralną częścią Maca.

    Kod źródłowy Windowsa nie jest jego integralną częścią.
    Nie rozumiesz co piszą inni a co gorsza nie rozumiesz tego co sam piszesz.

    Jak dla mnie rozmowa staje się nieprzyjemna, nie mam zamiaru w niej więcej uczestniczyć. Dopisz jakieś dyrdymały od siebie i możemy zakończyć…

  • adam.kulesza

    Gas -
    Apple nie sprzedaje samych systemów operacyjnych !
    Jest to opcja _tylko i wyłącznie_ dla posiadaczy Mac’ów chcących zrobić upgrade lub chcących kupić nowszą wersję systemu. Cena którą ustalili dotyczy tylko i wyłącznie użytkowników komputerów Mac.

    A co ma zrobić to ferrari jeżeli chce sprzedawać silniki tylko swoim klientom, w ramach np. wymiany na nowszy/szybszy model ?
    Nie może już wtedy odmówić gościowi z polonezem, tylko dlatego że prowadzi wymianę silników _dla własnych klientów_ ?

    Apple sprzedaje oprogramowanie OSX, przy czym korzystając z przysługujących im praw zaznacza, że jest to oferta tylko i wyłącznie dla użytkowników komputerów Apple.
    Ty mówisz, a co tam prawo. Jak już sprzedają to nie ich sprawa co z nim robię, mogli żądać więcej.

    Adobe sprzedaje oprogramowanie Photoshop CS4, przy czym korzystając z przysługujących im praw zaznacza, że jest to oferta tylko i wyłącznie dla ludzi chcących nauczyć się obsługi programu.
    Ty mówisz, a co tam prawo. Jak już sprzedają to nie ich sprawa co z nim robię, mogli żądać więcej.

    Nie wiem jakie prawa zastrzegł sobie producent samochodu którym jeździsz, więc nie widzę sposobu wciągania tego przykłądu w dyskusję.

  • adam.kulesza

    To co sprawia ci przyjemność, i to w czym masz zamiar uczestniczyć zupełnie mnie nie interesuje.
    Nie pisz „możemy zakończyć”, ponieważ ja zakończe rozmowę wtedy kiedy uznam to za stosowne, a nie wtedy kiedy ty o tym napiszesz.
    Widzę, że nie dość iż myślisz że masz prawa do zarządzania własnościami intelektualnymi różnych firm, oraz decydowania o warunkach ich sprzedaży, to jeszcze myślisz że masz kontrolę nad komentującymi. To jest dopiero urojenie co się zowie!

    Jeżeli
    „kupisz Windowsa i część jego bibliotek wykorzystasz, część wywalisz, a część dodasz”
    to będzie miał ci to za złe producent tego Windowsa, ponieważ złamiesz zasady korzystania na jakich ów producent zgodził sie odsprzedać ci ten system.
    Modyfikacja kodu źródłowego jak najbardziej wchodzi w grę – to znaczy jest możliwa. To że tego nie potrafisz nie znaczy że jest to nie możliwe. Wymaga to mniej więcej tyle samo kombinowania ile potrzeba aby zainstalować MacOS na komputerze ibm-pc (nie, nie wystarczy włożyć płytę do napędu).
    Kod żródłowy strony internetowej na którą właśnie patrzysz jest jej integralna częścią, tyle że jest przetworzony przez przeglądarkę.
    Tak samo kod źródłowy systemu operacyjnego jest jego integralną częścią, tyle że jest skompilowany.

    „Już kilka razy o tym pisałem – OS jest sprzedawany jako osobny, gotowy produkt, nie jest integralną częścią Maca”
    Tak twierdzi kto ? Ty ?
    Widzisz, to nie ty decydujesz o statusie tego produktu tylko producent, i _Tak_, jest on _integralną_ częścią zestawu mac + osx.
    Oraz _Nie_, nie jest to gotowy produkt, – nie zadziała z większością konfiguracji komputerów pc i nie zainstalujesz go bez cudowania z emulacją EFI.

    Widać dość klarownie, że masz niewielkie pojęcie o tym o czym próbujesz pisać. Kubeł zimnej wody na głowę i trochę pomyślunku – tego polecam użyć przed następnymi komentarzami.
    No chyba że znów masz zamiar pisać rzeczy bez merytorycznego związku z tematem, w takim razie wal śmiało.

  • Gas

    O czym ty w ogóle piszesz ?! Jaki Dell, HP, Toshiba ? To jest pozew Apple vs Psystar, Dell, HP, Toshiba nie mją z tym nic wspólnego. Coś ci się pomieszało.

    Tobie wolno przywoływać inne firmy a rk4o9SfXKVmPuMBx już nie ?
    Trochę kultury.

  • adam.kulesza

    O czym w ogóle piszę ?
    Nie dziwi mnie, że nie rozumiesz. Wszak moja odpowiedź była adresowana do rk4o9SfXKVmPuMBx, a nie do ciebie.

    Niemniej jednak sprawa jest prosta.
    Owo (jak to określiłeś) „przywołanie” firmy MS przez użytkownika rk4o9SfXKVmPuMBx, nie ma związku z tematem powyższego newsa.

    Natomiast „przywołanie” przeze mnie firm Dell, HP, Toshiba nie odnosi się bezpośrednio do newsa tylko stricte do komentarza użytkownika rk4o9SfXKVmPuMBx (czyli do dziedziny dyskusji jaką nakreślił swoją wypowiedzią), a dokładnie do fragmentu
    „Kupujesz komputer z naklejka, ze dozwolony tylko do uzytku z M$?”
    Producentami komputerów z naklejkami „MS compatible” (które zostały omylnie potraktowane jako „tylko do użytku”) są właśnie między innymi Dell, HP, czy Toshiba.
    Czy czegoś jeszcze nie rozumiesz ?

    Kultura ? Jak rozumiem masz na myśli netykietę ?
    Nie widzę abym w jakikolwiek sposób ją naruszył.
    Co do ciebie natomiast mam zastrzeżenia.
    Dyskusja to jedno, natomiast wtrącenie między dwóch rozmawiających z komentarzem nie wnoszącym nic do rozmowy to co innego.
    To potraktowałbym jako złośliwy przytyk i jemu jest o wiele bliżej do naruszenia netykiety, niż czemukolwiek co napisałem.

    Jeżeli zbierzesz się do odpowiedzi mógłbyś zacząć od wyjaśnienia sensu komentarza użytkownika rk4o9SfXKVmPuMBx w którego obronie próbowałeś stanąć, bo właśnie tego dotyczy ta dyskusja.

  • Gas

    W którym miejscu powiedziałem „a co tam prawo” ?
    Po raz kolejny wmawiasz mi coś czego nie powiedziałem.

  • adam.kulesza

    Cytaty zwykłem traktować cudzysłowem, tam go nie było.
    Dlaczego ? Ponieważ to nie był cytat.
    Był to uproszczony zapis sensu twoich wypowiedzi, nie potrzeba wiele wysiłku aby to zauważyć.

    „I dokładnie takie coś powinno być nielegalne.”
    To napisałeś, i to jest właśnie ekwiwalent stwierdzenia „a co tam prawo”.

    Chcesz aby nielegalne było prawo producenta do wprowadzenia zasad użytkowania oprogramowania jakie sprzedaje. Chcesz kupować produkt i nie respektować tych praw. To jest właśnie to „a co tam prawo”.

    A Apple prawo ma, jak najbardziej.
    Tutaj cytat z recenzji wyniku procesu :

    „Pod koniec ubiegłego tygodnia sąd przyznał rację Apple w sprawie naruszenia przez Psystar praw autorskich do systemu Mac OS X.

    Sędzia William Alsup ogłosił wyrok w procesie uproszczonym, z którego wynika, że Psystar nie może instalować systemu operacyjnego Mac OS X na nieautoryzowanych przez producenta systemu komputerach. Tym samym sąd potwierdził, że firma z Cupertino ma prawo do kontrolowania sposobu w jaki używany jest jej system.”

  • Gas

    „“I dokładnie takie coś powinno być nielegalne.”
    To napisałeś, i to jest właśnie ekwiwalent stwierdzenia “a co tam prawo”.”

    Nie, no właśnie w tym problem, że nie jest.
    „Co tam prawo” oznacza chęć instalowania OSa na NieMacu wbrew prawu.
    To co ja napisałem oznacza, że prawo powinno (wg mnie) uznać taki zapisek za nielegalny a co za tym idzie nieważny – co oznaczałoby możliwość instalowania OSa na NieMacu w zgodzie z prawem i/lub ewentualne kary dla Apple.

    Cytat z sędziego potwierdza to co większość z nas wie – najprawdopodobniej prawo jest po stronie Apple.
    I dlatego też napisałem, że taka praktyka POWINNA być nielegalna.
    Gdyby było inaczej napisałbym – JEST nielegalna…

    To co wyżej to jest moje stanowisko w tej sprawie – ani więcej, ani mniej.
    Nic więcej sobie, proszę, nie dopowiadaj – nie chcę szlachtować ludzi oraz podpalać domów.

    Gdybyś postarał się zrozumieć to co piszę to obyłoby się bez sformułowań w stylu:
    - kubeł wody na głowę
    - masz blade pojęcie o czym próbujesz pisać
    - trochę pomyślunku
    - ludzi takich jak ty zamykamy w zakładach penitencjarnych

    Jeśli chcesz podsykutować dlaczego uważam, że praktyka Apple powinna być nielegalna, to jak najbardziej możemy kontynuować.
    Tylko proszę – z kulturą i zrozumieniem.

  • adam.kulesza

    Sprawa jest prosta.

    1. Apple ma prawo
    2. Chcesz je zdelegalizować
    3. A co tam, że mają prawo, powinno być nielegalne !
    ..a co tam prawo.

    „”Co tam prawo” oznacza chęć instalowania OSa na NieMacu wbrew prawu.”
    Nie, no właśnie w tym problem że nie.
    „Co tam prawo” oznacza delegalizację istniejącego i obowiązującego prawa, bo akurat ty tak uważasz.
    Wychodzi na to że sam nie zrozumiałeś tego co napisałeś.

    Nie sposób o prostszy zapis.
    Tyle zawierała moja riposta …”ani więcej, ani mniej”.

    Czyli co, delegalizujemy prawo do wprowadzania reguł dozwolonego użytkowania ?
    Czyli co, teraz kupując tańszego Photoshopa edu firmy będą mogły używać go komercyjnie ?
    ..ale chwila, od czasu delegalizacji nie sprzedają tańszych wersji edu, przecież się nie opłaca
    ..ale chwila, nie mogę teraz kupić tańszej wersji edu i się uczyć
    ..ale chwila, zamiast dawać możliwości odbierasz mi je !

    Na szczęście nad takimi zapisami prawnymi czuwają ludzie o szerszych horyzontach, nie patrzący tylko przez pryzmat konsumenta.
    Podejrzewam że często korzystają na tym obie strony.

    Twoje wypociny nie są takie trudne do zrozumienia. Nie myl tego że się nie zgadzam, z tym że nie rozumiem.
    Zresztą, czego tu nie rozumieć :

    - „Mac OS nie jest integralną częścią Maców.”
    - „Mac OS jest sprzedawany jako osobny, gotowy produkt”
    - „Kod źródłowy Windowsa nie jest jego integralną częścią.”

    Przed pisaniem właśnie takich kwiatków polecam
    - kubeł zimnej wody na głowę oraz
    - trochę pomyślunku
    żeby co rusz nie udowadniać iż
    - masz niewielkie pojęcie o tym o czym próbujesz pisać

    Co rusz wyskakujesz z tą „przyjemną dyskusją”, „kulturą”(gdzie ten brak kultury dokładnie ?) i „zrozumieniem”.
    Dobrze by było abyś już zaniechał sprowadzania dyskusji na boczne tory i nie skupiał się na takich rzeczach.
    To nie jest kółko wzajemnej adoracji a forum, i nie tego dotyczy rozpoczęta dyskusja.

  • Gas

    1. Apple ma prawo
    2. Chcę je zdelegalizować (a dokładniej chcę żeby zrobili to ludzie których wybierałem pośrednio lub bezpośrenio na swoich przedstawicieli)
    3. Chcę żeby taka delegalizacja odbyła się w zgodzie z prawem, podobnie jak to miało miejsce wiele razy w przeszłości. Dla przykładu – zniesienie zakazu jeżdzenia w przedniej części autobusu dla Murzynów.

    Ponadto, nie uważam że delegalizacja nastąpi ja bo tak uważam – tu znowu Twoja błędna interpretacja.
    Uważam jedynie, że powinna nastąpić. To czy nastąpi tego nie wiem i jeśli jestem w mniejszości to przyjdzie mi to zaakceptować. Zaakceptować, czyli stosować się do prawa lecz nadal twierdzić, że jest złe.

    Licencje edukacyjne popieram, nie napisałem nic co mogłoby sugerować, że jest inaczej. Niepotrzebnie się tym tematem zająłeś. Ale jak już pytasz to odpowiem:

    „Czyli co, delegalizujemy prawo do wprowadzania reguł dozwolonego użytkowania ?”
    Niektórych reguł tak, wymień o jakie Ci chodzi to się ustosunkuję dokładniej.

    „Czyli co, teraz kupując tańszego Photoshopa edu firmy będą mogły używać go komercyjnie ?”
    Po uznaniu przez prawo że zapisek o edu jest nielegalny oczywiście by mogły. Mam przy tym nadzieję, że tak się nie stanie.

    Ja zacząłeś z ulgami dla uczniów to ja dodam od siebie, że popieram również zniżki dla rencistów i miejsca parkingowe dla inwalidów.
    Niektóre grupy społeczne mogą i wręcz powinny być uprzywilejowane.

    Tak długo będę wyskawiwał z „przyjemną dyskusją” jak długo Ty będziesz wyskakiwał na boczne tory ze stwierdzeniami „ludzi takich jak ty zamykamy w zakładach penitencjarnych” (tu ten brak kultury dokładnie).
    To nie jest kółko wzajemnej adoracji a forum, i nie tego dotyczy rozpoczęta dyskusja.

    Ze „zrozumieniem” będę wyskakiwał za każdym razem gdy błędnie interpretujesz moje słowa.
    Nie chodzi mi o to, że się nie zgadzasz, że „Kod źródłowy Windowsa nie jest jego integralną częścią”, rozumiem to, akceptuję, nie zgadzam się i nie ciągnę dalej bo nie to jest tematem.
    Chodzi mi o to, że wmawiasz mi coś czego nie powiedziałem.
    Zrozum co piszę, a jak czegoś nie rozumiesz to zapytaj. Nie zmyślaj.

    Jestem zdecydowanie za tym żeby skupić się na temacie.
    Moje stanowisko:
    „Zapis Apple o wyłączności OSa tylko dla użytkowników Maców powinnien być według mnie uznany za niezgodny z prawem”.

  • adam.kulesza

    1.
    2.
    3.
    Cały wcześniejszy wywód miał ci uzmysłowić że „a co tam prawo” oznacza uznanie prawa za niepotrzebne/szkodliwe, a to jest kluczowe przy chęci jego delegalizacji.
    Tak więc po raz kolejny niczego ci nie wmawiam – ty najzwyczajniej nie rozumiesz tego co napisałem.

    „podobnie jak to miało miejsce wiele razy w przeszłości”
    W ten sam sposób machnął ręką na ludzkie prawo do życia chiński dyktator wprowadzając karę śmierci oraz autobusy śmierci.
    W zgodzie z prawem zdelegalizował ludzkie prawo do życia.

    „Ponadto, nie uważam że delegalizacja nastąpi ja bo tak uważam”
    Nie uważam że delegalizacja nastąpi, tylko że ty chcesz aby nastąpiła – tu znowu twoja błędna interpretacja.
    Natomiast motywów jakie cię ku takim chęciom popychają nie udało ci się opisać do tej pory, dlatego nie pozostaje nic innego jak za motyw przyjąć twoje bo-ja-tak-uważam.

    Firma Adobe i Apple.
    Obie firmy korzystają z tego samego przysługującego im prawa – określenia warunków dozwolonego użytkowania oprogramowania jakie sprzedają (obie firmy wyznaczają grupy docelowe, które mogą korzystać ze sprzedawanego oprogramowania).
    Korzystają z tych samych praw w taki sam sposób, mimo to uważasz że jednym się one należą a innym nie.

    Niestety za taki stan rzeczy i takie postrzeganie najpewniej odpowiedzialne są róźowe okulary o szkłach w kolorze „ciemny konsument”.
    W takich okularach łatwo jest „ustosunkować się dokładniej” i mówić „tak” dla reguł z których potencjalnie możesz skorzystać, a wnosić o delegalizację tych z których korzysta ktoś inny.

    Z tych samych praw co Adobe i Apple korzysta producent Windowsa, zabraniając ci dowolnych modyfikacji/wyrywania części kodu źródłowego.

    Natomiast to że kod źródłowy jest częścią systemu, to nie jest sprawa indywidualnej opinii czy jakiejkolwiek dyskusji.
    Kwestią dyskusji jest tylko to czy tę sprawę pojmujesz.

    Tak jak scenariusz jest integralną częścią filmu,
    tak jak przepis jest integralną częścią ciasta,
    tak właśnie kod źródłowy jest integralną częścią systemu.

    I ten przykład jest absolutnie związany z tematem, więc jego „ciągnięcie” jest jak najbardziej uzasadnione (zresztą to ty sam wprowadziłeś MS do dyskusji).

    Tak długo będę postulował o zamykanie cie w zakładzie jak długo ty będziesz wyskakiwał ze stwierdzeniem :
    „Powinienem móc taką dubeltówką zastrzelić wszystko co mi się podoba”

    A oto cytat z twojej wypowiedzi :
    „masz urojenia – takich ludzi zamykamy w zakładach bez klamek.”
    …”(tu ten brak kultury dokładnie)”

    Sprawdź w słowniku co kryje się pod pozycją ”hipokryzja”, i staraj się nie wracać do tematu kultury, bo jak napisałem – to nie jest kółko wzajemnej adoracji a forum, i nie tego dotyczy rozpoczęta dyskusja.

    Masz słabe rozeznanie w temacie oprogramowania apple, chcesz pozbawić apple prawa, a w konsekwencji możesz pozbawić ludzi mozliwości zakupienia nowszej wersji/upgradeu systemu.

    A wszystko to w myśl hasła – skoro ja nie mogę kupić i używać na pececie, to niech nawet makowcy nie mogą na makach.
    I to znów nie jest cytat, ale niestety ponieważ taki skutek mogą mieć działania jakie proponujesz, to trudno z twoich wypowiedzi wyciągnąc wniosek odbiegający od sensu tego hasła.

  • dgn

    „ukończyłem polonistykę”:). w tym zdaniu nie ma akurat błędów stylistycznych;przydałby się myślnik po „spółki”, ale to nie jest aż takei przestępstwo językowe, żeby ktoś kto się na tym nie zna próbował poprawiać autora.

  • dgn

    oj rżną z apple jak ch*j,każda nieprzekupna komisja projektantów to potwierdzi. (pomijam już to, że stylistyki od apple nie nazwałbym designem, bo narysowanie prostokąta z kółkiem w środku (ipody) ze sztuką wzornictwa nie ma nic wspólnego,a zbudowanie w 3d prostopadłościanu, zaokrąglenie go hipernurbsem i nałożenie błyszczącej texturki to nie jest jeszcze projektowanie.

  • Gas

    Nigdy nie mówiłem że chcę zrobić coś wbrew prawu, a to sugeruje Twoje stwierdznie „mówisz, a co tam prawo”.

    Prawo którego się domagam miałoby znieść niesłuszną segregację.
    Do pozbawiania życia daleka droga.
    Mój przykład dotyczący segregacji był bardziej adekwatny.

    „Nie uważam że delegalizacja nastąpi, tylko że ty chcesz aby nastąpiła”"
    To bardzo dobrze choć kłóci mi się z:
    „“Co tam prawo” oznacza delegalizację istniejącego i obowiązującego prawa, bo akurat ty tak uważasz.”

    „Natomiast motywów jakie cię ku takim chęciom popychają nie udało ci się opisać do tej pory”
    Proponowałem by dyskusja się na tym skupiła. Zamiast tego będziemy wałkować temat kodów źródłowych Windowsa.

    „Obie firmy korzystają z tego samego przysługującego im prawa.”
    Owszem tylko że jedna stosuje ulgi dla uczniów, którzy zasługują na ulgi. Druga dla właścicieli Maców którzy nie powinni być w żaden sposób uprzywilejowani. Według mnie.
    OS tylko dla białych też by mi się nie podobał.

    „Korzystają z tych samych praw w taki sam sposób”
    W różny sposób.

    „uważasz że jednym się one należą a innym nie.”
    Wcale nie – kłamiesz.

    „…mówić “tak” dla reguł z których potencjalnie możesz skorzystać, a wnosić o delegalizację tych z których korzysta ktoś inny.”
    O kilku regułach z których korzysta ktoś inny i je popieram napisałem wyżej. Jeśli interesuje Cię mój stosunek do innych reguł to lepiej się zapytać niż zmyślać.

    Jakże kluczowa kwestia naszego sporu:
    Kod powstały podczas deasemblacji i dekompilacji nie jest dla mnie kodem źródłowym. Jest kodem w assemblerze czy innym języku ale nie źródłowym. Jest to coś wtórnego.

    Scenariusz – no niech będzie że zgoda ale storyboard już niekoniecznie.
    przepis i ciasto – uważam, że nie, mogą być i są sprzedawane oddzielnie.
    Forma też nie jest integralną częścią odlewu.

    „Tak długo będę postulował o zamykanie cie w zakładzie jak długo ty będziesz wyskakiwał ze stwierdzeniem :
    “Powinienem móc taką dubeltówką zastrzelić wszystko co mi się podoba””
    Fajnie to wyrwałeś z kontekstu – kolejna ciekawa praktyka obok wmawiania nieprawdy.
    Dalej (część nawet w tym samym zdaniu) mówię, że zapiski Apple nie powinny mieć nic do tego a jedynie kodeks karny. Za zabicie człowieka dubeltówką stowrzoną do zabijania borsuków nie powinno się sądzić z podowodu zapisków o borsukach tylko z powodu samego zabicia człowieka.

    O urojeniach i wariatkowie wspomniałem w odpowiedzi na Twoją niekulturalną wypowiedź o więzieniu i wmawianiu mi chęci podpalania domów. Pomimo, że od zmyślania do urojeń droga niedaleka to faktycznie – zachowałem się również niekulturalnie. Myślałem, że lepiej do Ciebie przemówi Twój język. Błąd, więcej się nie zniżę.

    Czy Apple wycofa produkt czy otworzy go dla wszystkich to sprawa Apple. Niech w takiej sytuacji robią jak chcą.
    Przy procesie MS, nie było dla mnie ważne czy MS wycofa Windę czy nie.
    Nie jest to dla mnie ważne również w przypadku Apple.

    „A wszystko to w myśl hasła – skoro ja nie mogę kupić i używać na pececie, to niech nawet makowcy nie mogą na makach.”
    No więc nie, skutki mogą być różne, znowu zmyślasz.

  • adam.kulesza

    „a to sugeruje Twoje stwierdzenie „mówisz, a co tam prawo”"
    Nie, nie sugeruje tego. Jeżeli nie wiesz czego dotyczy moja wypowiedź – zapytaj się miast zmyślać.

    „Mój przykład dotyczący segregacji był bardziej adekwatny”
    Nic bardziej mylnego. Segregacja rasowa ma się nijak do wykorzystania praw przez Apple.
    Apple pozwala usiąść na przednich siedzeniach każdemu, bez względu na rasę, tak długo jak ów jegomość posiada bilet.

    „..znieść niesłuszną segregację. Do pozbawiania życia daleka droga”
    Nie taka jest relacja pomiędzy tymi dwoma przykładami.

    Na tyle na ile twój przykład miał pokazać, że w przeszłości rezygnowano z obowiązujących praw i miało to dobre konsekwencje dla społeczeństwa, na tyle mój miał pokazać że jest gro przypadków gdy rezygnowanie z praw miało również złe konsekwencje dla społeczeństwa.
    Kolejny raz nic nie zrozumiałeś.

    „To bardzo dobrze choć kłóci mi się z:
    „”Co tam prawo” oznacza delegalizację istniejącego i
    obowiązującego prawa, bo akurat ty tak uważasz”"
    Kłóci się pewnie dlatego że znów nie rozumiesz. „Oznacza delegalizację” to nie to samo co „delegalizacja nastąpi”.
    Kolizja dużego meteorytu z ziemią oznacza zagładę życia na ziemi.
    Czy przez to rozumiesz że kolizja nastąpi ?

    „Proponowałem by dyskusja się na tym skupiła. Zamiast tego
    będziemy wałkować temat kodów źródłowych Windowsa”
    We wszystkich komentarzach do tej pory miałeś możliwość wypowiedzenia się na temat „chęci pchających cię do delegalizacji”.Nie zrobiłeś tego. Czekasz na pisemne zaproszenie ?
    Gdy napisałem że chcesz delegalizować bo-ty-tak-uważasz, nie napisałeś wyjaśnienia dlaczego chcesz, jedynie wynikające z twojego błędu w interpretacji „nie uważam że delegalizacja nastąpi ja bo tak uważam”.

    Będę wałkować zarówno temat kodów źródłowych Windowsa jak i temat integralności systemu OSX oraz temat sprzedaży OSXa jako oddzielnego systemu gotowego do użytku. Będę je wałkować tak długo aż zrozumiesz że to co napisałeś to wierutne bzdury.

    „W różny sposób”
    W ten sam sposób.

    „uczniów, którzy zasługują na ulgi”
    „właścicieli Maców którzy nie powinni być w żaden sposób uprzywilejowani”
    uczniowie zasługują na przywilej
    makowcy nie zasługują na przywilej

    „uważasz, że jednym się one należą a innym nie.”
    Póki co tylko kłamiesz że tak nie jest.
    Obie firmy zarządzajac własnym produktem i prawami wybierają grupę docelową.
    Nie dość że właśnie stwierdziłeś, że grupie makowców nie należy się przywilej a grupie uczniów tak,
    to jeszcze w tym samym komentarzu sam się tego wyparłeś.

    „…mówić „tak” dla reguł z których potencjalnie możesz skorzystać,
    a wnosić o delegalizację tych z których korzysta ktoś inny”
    Jeżeli nie pamiętasz, że nie popierasz prawa Apple a popierasz Adobe
    to lepiej przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś zamiast zmyślać.

    „kolejna ciekawa praktyka obok wmawiania nieprawdy”
    Nie wmawiam ci nieprawdy – znowu kłamiesz.

    Nie interesuje mnie czy masz zamiar się zniżać, czy masz zamiar się wywyższać, tak długo jak trzymasz się tematu.

    „Czy Apple wycofa produkt czy otworzy go dla wszystkich [...] Nie jest to dla mnie ważne.”
    Zabawna sytuacja powstała.
    Wchodzisz komuś z butami w interes i chcesz odbierać prawo, a wynik całej sprawy nie ma dla ciebie żadnej wagi.
    Skoro nie jest ważne to w jaki sposób zmieni się sytuacja po delegalizacjii, to nie jest również ważne czy sytuacja zmieni się na gorsze (np preinstalowany system ROM – pecetowcy nadal nie mogą kupić, makowcy nie mogą upgradeować)
    Tym samym nie jest dla ciebie ważne że rozwiązaniem które proponujesz możesz nikomu nie pomóc a jedynie przeszkodzić.

    Podsumowując – człowiek który ma słabe rozeznanie w temacie zarówno oprogramowania jak i prawa (kto wie, może właśnie na tych brakach w wiedzy opiera postulat) chce zmieniać prawo w sprawie, której wynik nie ma dla niego żadnej wagi.

  • Gas

    „Segregacja rasowa ma się nijak do wykorzystania praw przez Apple.”
    Rasowa rzeczywiście nie. Stosuje jednak inną, niesłuszną wg mnie, segregację.

    „Będę wałkować (kody windowsa) tak długo aż zrozumiesz że to co napisałeś to wierutne bzdury.”
    To trochę jeszcze powałkujesz, nie przekonałś mnie, tym bardziej, że nie podałeś nowych argumentów.

    „W ten sam sposób.”
    W różny sposób, definiując różne grupy. Jedna stworzyła grupę zasługującą na przywilej druga nie.

    „Firma Adobe i Apple. Korzystają z tych samych praw w taki sam sposób, mimo to uważasz że jednym się one należą a innym nie.”
    Nie uważam, że Adobe się coś należy a Apple nie (lub na odwrót).
    Uważam, że coś się należy uczniom, a makowcom nie.
    Niczego się nie wyparłem.

    “…mówić “tak” dla reguł z których potencjalnie możesz skorzystać,
    a wnosić o delegalizację tych z których korzysta ktoś inny”
    Mówię „tak” dla reguł stosowanych przez Adobe z których nie skorzystam. Popieram również prawa dla kilku innych grup, do których nie należę.

    „Ludzi takich jak ty, żyjących w przeświadczeniu że kupując zapałki mają prawo podpalać domy…”
    Nie żyję w takim przeświadczeniu
    „Nie wmawiam ci nieprawdy”
    Wmawiasz. Teraz się wypierasz.

    „Nie interesuje mnie czy masz zamiar się zniżać, czy masz zamiar się wywyższać, tak długo jak trzymasz się tematu.”
    Nie interesuje mnie co Cię nie interesuje.
    Już od dawna nie trzymamy się tematu.
    Wałkujemy (i jak napisałeś nadal będziemy) kody windowsa pomimo tego, że nie ma to żadnego związku z tą sprawą. Gdybym się nawet z Tobą zgodził nie wniesie to nic do sprawy Apple.

    „Chce zmieniać prawo w sprawie, której wynik nie ma dla niego żadnej wagi.”
    Prawo ma dotyczyć wszystkich jednakowo i być sprawiedliwe. Nie jest dla mnie ważne jak w jego ramach potyczy się los jednej firmy. To będzie zależeć od nich.

    Wiele firm robi preinstalację softu na swoim sprzęcie. Część da się upgradować część nie. Jeśli Apple uniemożliwi upgrade to ich sprawa.

  • adam.kulesza

    Wiem że wg ciebie taka segregacja jest niesłuszna, nie piszesz tego pierwszy raz.

    „To trochę jeszcze powałkujesz, nie przekonałeś mnie”
    Przekonywać musiałbym cię gdyby tematem tej pomniejszej dyskusji była kwestia sporna. To że kod jest integralną częścią to fakt. Tutaj rozchodzi się tylko o to czy ty ten fakt pojmujesz.
    Pokazałeś że nie pojmujesz – pisząc że integralną częścią nie jest. Zamiast tego mógłbyś napisać że przykład z kodem jest nieadekwatny. Wtedy ja poświęciłbym czas na wytłumaczenie na czym polega owa adekwatność, a nie na wałkowanie faktu i tłumaczenie aksjomatu a w konsekwencji pozwolenie abyś sprowadził rozmowę do miejsca w którym sam stwierdzasz że nie ma sensu o tym pisać.

    Kod źródłowy jest częścią systemu, tak jak sam wcześniej napisałeś „nie jest dostępny na rynku”. Jest integralną częścią systemu. Oto twoje własne wyjaśnienie :

    „Mac OS nie jest integralna częścią Maców. Możesz go kupić osobno, prawda ?
    Integralną częścią byłby gdyby był dostępny tylko i wyłącznie ze sprzętem.”
    Kod źródłowy jest integralną częścią Windows. Nie możesz go kupić osobno, prawda ?
    Nie integralną częścią byłby gdyby był dostępny nie tylko i wyłącznie z systemem Windows.
    Już rozumiesz ?

    I tu przy okazji wyjaśnienie – o tym czy osx jest czy nie jest integralną częścią systemu decyduje Apple na podstawie prawa, a nie ty. Natomiast Apple mówi jasno że osx integralną częścią jest.
    Tego tematu ani tego o osxie jako gotowym systemie nie poruszyłeś w odpowiedzi. Rozumiem zatem że zrozumiałeś już jakie to wierutne bzdury i dyskusja będzie mogła się przesunąć choćby o włos, tak ?

    „W różny sposób, definiując różne grupy.”
    W ten sam sposób, wykorzystując je do wprowadzenia zasad dozwolonego użytku.
    „jedna stworzyła grupę zasługującą na przywilej druga nie”
    Akurat to kto zasługuje na przywilej a kto nie to twoje prywatne zdanie, ma się nijak do obowiązującego prawa, i w żaden sposób nie zaprzecza temu co napisałem.

    „Nie uważam, że Adobe się coś należy a Apple nie”
    Prawo użycia reguł użytkowania przez Apple – „chce je delegalizować”
    Prawo użycia reguł użytkowania przez Adobe – „Mówię „tak” dla reguł [...] Adobe”
    Znowu się wypierasz.

    Prawo dające możliwość wyboru grupy docelowej dla Apple, to również prawo dające możliwość wyboru grupy docelowej dla Adobe.
    Zatem w myśl również twoich własnych zasad – „Prawo ma dotyczyć wszystkich” delegalizując prawo do wyboru grupy docelowej, delegalizujesz je wobec wszystkich firm.

    „Nie żyję w takim przeświadczeniu”
    Doskonale!
    „Nie żyję w przeświadczeniu, że kupując zapałki mam prawo podpalać domy. Jeżeli wyczytałeś to w moim wpisie świadczy o tym że masz urojenia”
    Twierdząc że wg mnie żyjesz w takim przeświadczeniu stwierdzasz jednocześnie że ja wg ciebie mam urojenia.
    Czy zatem mam rozumieć że wmawiasz mi nieprawdę i przy okazji znów wytykasz błąd którego sam się dopuściłeś ?
    Sądziłem że już to wyjaśniliśmy.

    „Nie interesuje mnie co Cię interesuje”
    Doskonale! Dochodzimy do momentu w którym być może zdasz sobie sprawę z tego że dyskusja o kulturze była nie na temat.

    „Już od dawna nie trzymamy się tematu”
    Odnośnie tego że jesteś odpowiedzialny za wałkowanie tematu o kodzie napisałem wcześniej, nie bedę wszystkiego powtarzał. O tym co jest zjazdem z tematu też już mówiłem.

    Nic co napisałeś w odpowiedzi nie zmienia faktu, że ten człowiek
    „Chce zmieniać prawo w sprawie, której wynik nie ma dla niego żadnej wagi”

    „Wiele firm robi preinstalację softu”
    I to stwierdzenie ma udowadniać co ?
    To że wiele firm robi preinstal ROM w żaden sposób nie zmienia faktu, że taka sytuacja w przypadku Apple będzie zła zarówno dla makowców jak i pececiarzy.
    Będzie to zmiana ze stanu semi-dobrego na całkowicie zły.
    I właśnie to podkreśla :

    „nie jest dla ciebie ważne że rozwiązaniem które proponujesz możesz nikomu nie pomóc a jedynie przeszkodzić.”

Apple wykończyło Psystar! Koniec wojny!
Apple wykończyło Psystar! Koniec wojny!

Zamknij