AIDA – Twój najlepszy przyjaciel w samochodzie (wideo)

Nawigacja satelitarna to przeżytek! Instytut Technologii w Massachusetts (MIT) współpracuje z Audi i Volkswagenem, by stworzyć przyjaznego kierowcy robota. Gadżet ten otrzymał nazwę Affective Intelligent Agent Driving (AIDA). Dzięki temu, że robot szybko uczy się naszych przyzwyczajeń drogowych jest w stanie wyznaczyć trasę, doradzić, gdzie zrobić zakupy, a nawet… uśmiechnąć się do nas, gdy widzi, że jesteśmy wściekli!
Instytut Technologii w Massachusetts stworzył coś niezwykłego. Niewielki robot, który w zamyśle ma pomagać kierowcy otrzymał nazwę Affective Intelligent Agent Driving, w skórcie AIDA. Projektem zainteresowały się niemieckie koncerny samochodowe – Audi oraz Volkswagen. Robot ma być przyjacielem kierowcy, który nie tylko analizuje trasę, wyznacza najszybsze objazdy i informuje o kończącym się paliwie. Dzięki mimice robot jest w stanie pocieszyć nas uśmiechem (sic!), gdy zauważa, że jesteśmy wściekli. Koncept zakłada, że AIDA będzie montowany na kokpicie, wewnątrz samochodu.
Wystarczy miesiąc, by AIDA poznał nasze ulubione trasy, gdzie robimy zakupy, gdzie tankujemy paliwo, jakie dzielnice najczęściej odwiedzamy, a jakie omijamy. Robot korzysta z sensorów wewnątrz pojazdu i z tych zewnętrznych. Co AIDA potrafi? Filmik prezentuje przykład – robot pamięta, że to dzień zakupów, więc natychmiast wytacza trasę do sklepu. Monitoruje, że kończy się paliwo, więc koryguje trasę tak, byśmy najpierw pojechali na stację benzynową. Korzystając z satelity dowiaduje się, że trwa remont drogi, więc natychmiast pokazuje optymalny objazd.

Całość wygląda bardzo sympatycznie. AIDA można nawet pogłaskać jak małego psiaka! Nawigacja satelitarna przejdzie do lamusa? Co Wy sądzicie o tym projekcie?


Massachusetts Institute of Technology, to nie “Instytut Technologii w Massachusetts”, geniusze ;] nie tłumaczymy tego, a jeżeli już, to jako “Uniwersytet Technologiczny Massachusetts” ;]
moim zdaniem to jedno i to samo
i sadzisz ze masz racje? oczywiscie popieram Darka, ktory wytknal blad
czy to już nie lekka przesada? czy nie jesteśmy sami w stanie zapamiętać drogę do naszego sklepu? dobra jasne że nasza druga głowa będzie nam mówić czy po drodze są remonty itd. ale czy to naprawdę zdarza się tak często? “dodatkowo poinformuje nas o kończącym się paliwie” to na litość boską po co jest jego wskaźnik? co ma nam to zaoszczędzić? że nie musimy na niego patrzeć? Podczas jazdy samochodem trzeba myśleć i przysłowiowo ” wiedzieć z czego się żyje” dla mnie bezsensowny “gadżet” pomyślcie lepiej nad czymś co może naprawdę się przydać i ratować czyjeś życie a nie odbierać nam świadomość jazdy i “umilać podróż sztucznym uśmiechem robota” …..
Prawie jak EVA (z wall-e)
ss doopy