Pierwszy, bezprzewodowy dysk USB od firmy Imation

ProWX to pierwszy, bezprzewodowy dysk USB od formy Imation. Ma działać zarówno z tradycyjnymi komputerami osobistymi, jak i Macami od Apple. Jego pojemność powinna zaspokoić nawet najbardziej wymagających użytkowników, którzy lubią przetrzymywać naprawdę duże ilości plików.
Dysk swoim wyglądem przypomina mi router. Pewnie ze względu na charakterystyczną antenę, ale nie o tym miałem pisać. Zacznijmy od tego, że nieco dziwnie może brzmieć zestawienie dwóch słów – USB i bezprzewodowy. Wszystkim tłumaczę, że pod port USB podłącza się odbiornik. Jest on w stanie odbierać dane z dysku z odległości 30 stóp. Konwerter jednostek w moim telefonie komórkowym twierdzi, że jest to nieco ponad 9 metrów.
Dysk ma pojemności 1.5TB. Myślę, że jest to wartość wystarczająca. Oczywiście, zależy kto, do przetrzymywania czego będzie go używał. Jestem jednak pewien, że ktoś, kto pracuje na dużych plikach, nie zainteresuje się ProWX ze względu na mało zadowalający transfer na poziomie 15MB na sekundę. Co prawda, pozwala on na przesłanie płyty CD w niecałą minutę, ale zdecydowanie lepiej kupić zewnętrznego (jeśli już przy takim się upieramy) twardziela z interfejsem eSATA. Na pewno zapłacimy za niego mniej, niż 450$, które przyjdzie nam wyłożyć na opisywany dysk bezprzewodowy.
Pierwszym dyskiem bezprzewodowym był zwykły dysk twardy zamontowany w zewnętrznej obudowie wyposażonej w moduł wi-fi.
Kilka poprawek.
Z tego co poczytałem w innych źródłach, prędkość to 15 MB (megabajtów) na sekundę, a nie megabitów, więc tak naprawdę jest to ~120 Mbit/s.
No i pomijając, że artykuł jest przetłumaczony z Dvice.com, to warto jednak sprawdzić, że takich dysków jest od groma – nazywają się one dyskami sieciowymi i jest ich dużo na allegro, działają też przez wifi, tyle tylko, że tutaj dają na USB odbiornik, który jest pewnie zwykłą kartą WiFi ze specjalnym oprogramowaniem.A tak na marginesie – odbiornik podpinany pod USB do najmniejszych nie należy
=> http://www.bankfot...image/456825.jpegw takiej cenie nie jest to rewelacja…

