Cache-Cache – lampka zapinana na ekspres
Czy wiecie, co znaczy francuskie „cache-cache”? Coś ukrytego, schowanego. No dobrze, a co takiego ciekawego można ukrywać w… lampce? Dlaczego francuski projektant Victor Boeda nazwał ją w ten sposób? Ponieważ dobiegające z niej światło zostało skrzętnie ukryte pod elastycznym materiałem zapinanym na ekspres. Tylko mężczyzna mógł wpaść na taki pomysł.
Design lampki Cache- Cache jest rzeczywiście mało skomplikowany – prosty, podłużny – nic nowego. Zastanawiałem się, jakie innowacje można wprowadzać w sferze lampek? W przypadku tego okazu twórca postanowił nie tyle poeksperymentować z samą formą lampki, co ze sposobem na jej zapalenie oraz gaszenie. I trzeba przyznać – zostało to bardzo oryginalnie pomyślane.
By ją zapalić – trzeba ją rozpiąć, by ją wyłączyć – trzeba ją zapiąć. W zależności od tego jak bardzo ją rozepniemy, tak intensywnym światłem będzie świecić. Zatem ekspres staje się jednocześnie regulatorem światła. I nie wiem dlaczego, ale ta lampka przywodzi mi na myśl… kobietę i w ogóle jakieś erotyczne skojarzenia. To rozpinanie, zapinanie – na pewno wiecie, co mam na myśli.
![Tak stworzonej reklamy jeszcze nie widzieliście [wideo]](http://s1.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/135x84/2011/01/reklama-intela-135x84.jpg)
![Czy to piękne nagranie jest przykładem niezrozumienia fizyki? [wideo]](http://s1.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/135x84/2011/01/wpadka-GE-135x84.jpg)




![Mitsubishi Outlander 2,2 DI-D MIVEC – dobre połączenie [wideotest]](http://s1.blomedia.pl/blog.pgd.pl/t/135x84/2012/01/DSC02578.jpg)








