Duńskia Wyspa Samso jest energetycznie samowystarczalna (wideo)

turbina

Samso liczy około 48 kilometrów długości i 24 kilometrów szerokości. W 1997 roku na wyspie rozpoczęto program zrównoważonego rozwoju. W nieco ponad dekadę wzniesiono 21 turbin wiatrowych produkujących energię elektryczną. Oczywiście to nie koniec dobrodziejstw…

Skonstruowano również centralny system ogrzewania zasilany przez drewniane trociny i słomę. Piece kontrolujące proces spalania zasilane są przez niewielkie panele słoneczne.

Na nabrzeżu wyspy znajdziemy 11 turbin, każda o mocy jednego MW, które są w stanie zapewnić dopływ elektryczności wyższą od obecnego zapotrzebowania.  Kolejne 10 turbin zapewnia wystarczającą ilość energii na potrzeby transportowe i komunikacyjne. Nadmiar elektryczności inwestowany jest w nowe projekty.

Samso
(W powiększeniu widać zarys Wyspy Samso)

Inicjatywa w Samso przyniósła ze sobą również wykwalifikowaną siłę roboczą, jak hydraulików i cieśli. Wraz z nabywaniem doświadczenia i wiedzy mają stać się ekspertami w dziedzinie energooszczędnych technik konwersji na potrzeby domowe.

Na moment zatrzymałem się przy źródłowym artykule i uśmiechnąłem się od ucha do ucha. W końcu powstała niemalże idealna Utopia energetyczna, której istnienie czy powstanie wielu kwestionowało. Możliwe, że ktoś wypomni emisję CO2 do atmosfery ze spalarni. Jestem przekonany, że wiele osób sprawowało pieczę nad tym, aby owa emisja miała jak najniższy współczynnik. Może w te wakacje wybiorę się na tą wyspę i opiszę ze szczegółami co dokładnie widziałem.


źródło: popsci

Regulamin komentowania

  • Ananas

    Więc tak… dodatkowe info:
    http://www.energiakademiet.dk/flashmap_uk.asp
    -
    Wyspa (http://tiny.pl/hxpbq) na google maps (widać elektrownie wiatrowe na lądzie (http://tiny.pl/hxpbg) i spalarnie (http://tiny.pl/hxpbx) jedyne czego nie widać to elektrowni wiatrowych w morzu)

  • ludzik

    z tym naganianiem na emisje CO2 to już dalibyście sobie spokój, już od dawna wiadomo, że CO2 nie jest gazem cieplarnianym a jego wpływ na ocieplanie klimatu jest praktycznie żaden i jest to jedynie maszynka do zarabiania na emisjach. Rządy Polskie powinno się podać pod Trybunał Stanu za działanie na szkodę polskich obywateli i polskich przedsiębiorstw przez podpisanie protokołu z Kioto (części dotyczącej CO2).

  • lw15

    brawo – i o to idzie, pomijając nawet sprawę „problemu cieplarnianego”.
    To jest po prostu ekonomiczne i mądre, co oni zrobili!

  • Nano

    Może to było jakieś wcześniejsze i niezaktualizowane zdjęcie? Nie ma słowa o morskich tylko o nabrzeżnych turbinach… może ktoś je zakosił ? :)

  • http://cmos.blox.pl cmos

    A co robią, jak wiatr nie wieje? Odpalają generatory na benzynę?

  • http://wiatrowa.xn.pl krol

    Więcej o wiatrakach

  • Darek

    Czy autor artykułu wie, że spalanie drewna i słomy cechuje się globalnie ZEROWĄ emisją CO2? Jeśli tak, to o jakie wypominanie emisji CO2 jemu chodzi? W skrócie. Roślina, żeby urosnąć pobiera CO2 z atmosfery i dzięki energii słońca w procesie fotosyntezy rośnie, zwiększa swoją objętość, masę. W momencie jej spalania wyrzucamy do atmosfery tylko to CO2, które pół roku (słoma), czy też 20-40lat (drzewo) wcześniej zostało przez nią pobrane z atmosfery. Czyli bilans wychodzi na ZERO. Przeciwnie do spalania koalin – węgiel, ropa, gaz. One pobrały z atmosfery, albo jeszcze skądś indziej (skąd – to pytanie do znawców historii ziemii) CO2 miliony lat temu, a teraz ludzkość nagle wyrzuca to CO2 w tempie błyskawicznym do swojej atmosfery

  • Ananas

    Nie o to chodzi, że ktoś je zakosił… bo na mapce wyspy z pierwszego mojego linka mniej-więcej jest pokazane gdzie powinny się znajdować jedyne o co chodzi to google maps nie robi zdjęć mórz i oceanów… (co do innych dużych akwenów wodnych nie wiem nigdy nie sprawdzałem)…

  • krytyk

    Jakbyś poczytał trochę o tym projekcie to byś wiedział, że w tej chwili produkują więcej elektryczności niż zużywają, a nadmiar płynie na kontynent tym samym kablem po dnie morskim, którym kiedyś importowali elektryczność. Coś mi się przypomina, że gdzieś koleś mówił, że już zarobili 200 tyś. euro na prądzie na dalsze inwestycje. Jeśli akurat u nich nie wieje, to kupują prąd z miejsca, gdzie akurat wieje…

Stalowe pędy, które nigdy nie sięgną nieba
Stalowe pędy, które nigdy nie sięgną nieba

Zamknij