Hyperion 2097 – futurystyczny pojazd nie z tego świata!

Jeśli chodzi o futurystyczne pojazdy koncepcyjne to muszę przyznać, że kreatywność projektantów i ich własna wizja przyszłości zaskakują mnie coraz bardziej. Jakiś czas temu pisałem na Gadżetomanii o wyjątkowo oryginalnym koncepcie asymetrycznego Sukto – wydawało mi się, że swym odważnym designem bije na głowę pozostałe projekty. Cóż mogę powiedzieć, myliłem się! Koncepcyjny pojazd Hyperion pod względem wyróżniającego się designu w moim prywatnym rankingu wysuwa się na prowadzenie.

Zaprojektowany przez Christiaana Sidell’a samochód przewidziany na rok 2097 wygląda jak przybysz z innej planety. Czarna masa o, co prawda symetrycznym, lecz bliżej nieokreślonym kształcie powoduje, że jest on dla mnie bardzo tajemniczy i trochę przerażający.

Hyperion 2097 jest pojazdem jednoosobowym, którego nadwozie jest na tyle przedłużone, że rozciąga się aż na przednią szybę oraz światła, które w gruncie rzeczy zostały w całości uformowane z karoserii. Zabieg ten miał w zamyśle projektanta znacznie zredukować opór powietrza oraz nadać pojazdowi bardziej stylowy wygląd.

Zasilany wodorowym ogniwem paliwowym Hyperion posiada koła w dużym stopniu obudowane nadwoziem. W ten sposób po raz kolejny miałby zostać zredukowany opór powietrza, co przy szybkości Hyperion’a mogącej się rozwinąć do blisko 480 km/h zdaje się być uzasadnionym rozwiązaniem. Przypadł Wam do gustu?

Więcej na ten temat: Hyperion 2097

Regulamin komentowania

  • ZLR

    Kto wie, może szybciej zobaczymy ten samochód niż się twórcy wydaje ;)
    Hollywood na pewno wykorzysta ten projekt :)
    Liczę na to bo auto robi wrażenie :D

  • .

    „bardziej stylowy look” – oh yeah, jestem Doda elektroda

  • alleluja

    Fajna forma znacznie wyprzedzająca nasze czasy a także pojazdy, które dotychczas mogliśmy oglądać w filmach których akcja osadzona jest w nie tak dalekiej przyszłości.

    Tyle że to TYLKO PROJEKT, każdy może coś takiego narysować przy odrobinie talentu, strzelić jakąś tam wyimaginowana specyfikację i wio z tym do sieci…

    :)

  • Sierżant Torpeda

    Miałem okazję jeździć tym cackiem, trochę kujowo się skręca, ale poza tym ok.

  • NessusX

    A u nas najpierw sołtys tym jeździł w niedzielę do kościoła ale po tym jak wjechał w zachrystię ksiądz kazał mu oddać pojazd gminnej straży. Teraz jeździmy tym na zabawy.
    Acha…, wczoraj odkryliśmy w nim opcję poduszkowca (znowu jest problem z hamowaniem).
    Heniek mówi, że gdzieś jest opcja napędu antygrawitacyjnego ale nikt mu nie wierzy, bo był na bani po zabawie.

  • NessusX

    Ma tą antygrawitację (Fioletowy przycisk po lewej). Heniek jest w szpitalu.
    Ale i tak jest dobrze bo teraz robi za elektrownie, tylko grubsze gwoździe trzeba było wsadzić w bezpieczniki.

Jeżdżący panel słoneczny przyszłością motoryzacji?
Jeżdżący panel słoneczny przyszłością motoryzacji?

Zamknij