Poczuj się jak Schumacher w symulatorze Ferrari F1!

Zastanawialiście się kiedyś jak jeździ się bolidem Formuły 1? Myślę, że znakomita większość kierowców chciałaby choć raz w życiu znaleźć się na torze, rozwijać prędkości rzędu 330 km/h, poczuć ten potężny zastrzyk adrenaliny i przeciążenia rodem z myśliwców bojowych. Od dziś można tego spróbować! Jak podaje serwis Bornrich, koncern Ferrari stworzył nowoczesny symultaor jazdy F1.

Symulatory to przydatne urządzenia, które towarzyszą nam od dawna. Korzystają z nich piloci, ubiegający się o licencję, czy też kierowcy pragnący podnieść swoje kwalifikacje. Pamiętacie artykuł o NADS-1? Główną wadą symulatorów jest realizm. Czy nawet najlepszy symulator jest w stanie dokładnie oddać wszystkie szczegóły jazdy? Owszem – jak zapewnia koncern Ferrari. Wszystko dzięki Ferrari F1 Simulator.

Jak ten gadżet wygląda? Twórcy wykonali dokładną replikę kokpitu (jest ciasny i niewygodny). Całość współpracuje z 10 komputerami (podłączone do siebie zapewniają one 60 GB RAM), 5 gigantycznymi ekranami 3D oraz 3500-watowym systemem dźwięku. Jak podaje serwis Gizmag całość waży ponad 200 ton! Na ekranach pojawia się szczegółowo oddany tor wyścigowy. Ferrari F1 Simulator będzie sprawdzał umiejętności przyszłych kierowców.

Hiszpański kierowca wyścigowy – Marc Gene, który wypróbował ten sprzęt twierdzi, że jazda bolidem jest perfekcyjnie odtworzona. Moim zdaniem wie, co mówi, bo jeździł na symulatorze z prędkością 320 km/h!

Regulamin komentowania

  • DeVilio

    ciekawe za ile będą udostepniali to cos szarakom zwyczajnym… :]

  • ScorpionX

    Nie rozumiem newsów na tym blogu…

    „Hiszpański kierowca wyścigowy – Marc Gene, który wypróbował ten sprzęt twierdzi, że jazda bolidem jest perfekcyjnie odtworzona. Moim zdaniem wie, co mówi, bo jeździł na symulatorze z prędkością 320 km/h!”

    Twoim zdaniem potwierdzeniem tego, że wie co mówi jest to że jechał 320km/h?? A jakby jechał 200 to już nie byłbyś taki pewien jak rozumiem??

    Wypowiedzi postaci znanych dotyczące produktów firm znanych są zawsze pochlebne – w końcu kasa robi swoje. (a tym bardziej jak testuje się sprzęt od swojego szefa..)

    PS. A swoją drogą, NFS Shift jest „lepsiejszym” symulatorem!! Jeżdżę tam 340km/h, a i cena tańsza jakoś tak się wydaje!!

  • ScorpionX

    To to raczej dla szaraków nie będzie ;)

    1. Jest głównie do tego co napisano w tekście:
    Ferrari F1 Simulator będzie sprawdzał umiejętności przyszłych kierowców.

    2. Nawet jakby cudem miało być udostępnione dla ogółu to i tak za taką kasę, że nawet nie będziemy mieli okazji tego pomacać ;P

    3. A także nie wiem jakim cudem wtedy wpakowali by Ci te skromne 200 ton na chatę :D

  • http://gadzetomania.pl/author/damian-zarzycki Damian

    to taki skrót myślowy – jako zawodowy kierowca wyścigowy, który rozwijał na symulatorze duże prędkości jego opinia jest moim zdaniem ważna

  • JAR

    @Damian. W twoim skrócie myślowym jest pewnie założenie, że ten kierowca takie same predkości 320km/h rozwija na torze w realu i w symulatorze – w modelach F1 Ferrari.

  • JAR

    200 ton na hatę? Nie ma problemu – może stanąć przed hatą.
    Pytanie jak wcisną moje 120 kg w skorupę symulatora. To jest dopiero wyzwanie! :-)

  • http://gadzetomania.pl/author/damian-zarzycki Damian

    tak właściwie to mój skrót myślowy przedstawia założenie, że ten kierowca jest kompetentny do wyrażania opinii o symulatorze

  • ScorpionX

    Osiągana prędkość nie jest żadnym wyznacznikiem tego jak dobry jest symulator i kierowca (nie mówię oczywiście o jeździe na realnym torze)…

    Równie dobrze może być tak, że skopali cały symulator, i bez najmniejszych problemów i „dziecko” zasiadajac w symulatorze osiągnęło by prędkość 300km w połączeniu z dobrą jazdą :P Tego się nie dowiemy xD

Arno XI trafi na aukcję. To nie motorówka, to Ferrari!
Arno XI trafi na aukcję. To nie motorówka, to Ferrari!

Zamknij