Ordos – futurystyczne chińskie miasto duchów (wideo)


Położone w Mongolii Wewnętrznej miasto liczy sobie 1 548 000 mieszkańców. Dlaczego, nazywamy je miastem duchów? Jest tak olbrzymie, że większość futurystycznych budowli wypełniających modelowe miasto przyszłości świeci pustkami. Jakby jego rozmiar nie był bardziej niż wystarczający, moloch ciągle rośnie.

Już teraz na kilometr kwadratowy przypada mniej niż osiemnastu mieszkańców. Dla porównania w San Francisco na tej samej powierzchni mieszka 6 688 osób, a Madrycie 5 293. Nawet Dubaj, który w ostatnich latach błyskawicznie się rozrastał to ponad 400 osób na kilometr kwadratowy.

Duża część mieszkańców Ordos, to robotnicy pracujący nad jego rozbudową. Większości zwykłych obywateli po prostu nie stać na wprowadzenie się do drogich mieszkań.

Po co więc cały czas rozbudowywać coraz bardziej opustoszałe miasto? Wszystko po to, aby sztucznie napędzić przyrost gospodarczy. Co ciekawe, choć osiedla świecą pustkami, to prawie każdy z domków i niemal wszystkie mieszkania zostały już dawno sprzedane. Sęk w tym, że bogatsi Chińczycy nie traktują miasta jako miejsca do życia, ale jako inwestycję w nieruchomości. Mam tylko nadzieję, że wyjątkowo interesujące twory architektoniczne półtoramilionowego miasta duchów na tym nie ucierpią.

Kategoria posta: Architektura

Źródło: Gizmodo

Tagi: Chiny, miasto duchów, Ordos

Regulamin komentowania

  • Dawid

    Bylem, widzialem.
    Cale miasto to jeden ogromny plac budowy ale ma swoj urok.

  • shakal

    było? na wykopie? sto lat temu?

  • Marek

    i co z tego?;)

  • ziele

    To samo dzieje się w Hiszpanii. Całe osiedla stoją puste.

  • Stan

    chcial bym tam mieszkac :D

  • kaszalocik

    Jedyne co tam dobrze (a nawet bardzo dobrze) wygląda to Muzeum zaprojektowane przez architektów z MAD, reszta to koszmarny kicz w stylu amerykańskim…

Nie tylko Ordos. Tak wyglądają 64 mln chińskich pustostanów
Nie tylko Ordos. Tak wyglądają 64 mln chińskich pustostanów

Zamknij