Klawiatura, która przyspieszy pisanie?

Niemiecka firma Absolute Software GmbH zachęca do nabycia klawiatury MiniGuru twierdząc, że znalazła sposób na optymalizację prędkości pisania poprzez modyfikacje układu klawiszy.

Pomysł oparto na idei stworzenia warunków, w których piszący bezwzrokowo nie będzie musiał zmieniać układu palców w celu np. skorzystania z klawiszy strzałek bądź myszki. Optymalne rozwiązanie polega na tym, by palce wskazujące nie zmieniały położenia, wciąż znajdując się nad literami „F” i „J”. Każdorazowe skorzystanie ze strzałek lub sięgnięcie po myszkę sprawia bowiem, że tracimy cenny czas.

Niewielkich rozmiarów klawiatura posiada trzy układy obłożenia klawiszy przełączane kciukiem za pomocą umieszczonych w pobliżu spacji klawiszy. Ciekawostką jest fakt, że układy można konfigurować, wgrywając ustawienia bezpośrednio do pamięci klawiatury. W ten sposób niezależnie od tego, do jakiego komputera ją podłączymy, zawsze będziemy mogli korzystać z naszych preferencji. Żeby wyeliminować korzystanie z myszki powrócono do idei trackpointa. Miłym dodatkiem są dwa porty USB. Klawiatura ma trafić do sprzedaży pod koniec tego roku. Cena nie została jeszcze ujawniona.

Choć rozumowanie twórców wydaje się logiczne, ciężko mi sobie wyobrazić zmianę wyuczonych latami nawyków. Przecież ilekroć wymieniamy klawiaturę na inną, zawsze potrzebujemy czasu na to, by się dostosować – nawet jeżeli różnica jest naprawdę niewielka. Tymczasem przystosowanie się do MiniGuru z pewnością zajmie więcej czasu, a co gorsza, odzwyczai od korzystania ze standardowych klawiatur. Czy dla paru sekund oszczędzonego czasu warto zmieniać swoje nawyki?

Więcej na ten temat: Absolute Software GmbH MiniGuru

Regulamin komentowania

  • sig

    W sumie to obecny układ klawiszy (qwerty) powstał by maksymalnie spowolnić pisanie w języku angielskim (coby się mechanizmy maszyn do blokowania nie zacinały), ale takie
    „patenty” już chyba przesada. Naprawdę „szybkie’ układy klawiatur (np dvoraka) trzeba by dostosować do języka, co podniesie cenę (bo trzeba będzie przekładać klawisze w zależności od kraju docelowego).

  • DeVilio

    usupel;nie Twoj komentarz o link: http://pl.wikipedia.org/wiki/Klawiatura_Dvoraka i stwierdzenie ze jakbym mial pisac na klawiaturze Dvoraka to bym chyba padł a nie cokolwiek napisal…

  • ja

    nigdzie nie jest potwierdzone to że qwerty powstało w celu spowolnienia pisania na maszynach do pisania, imo to klasyczne urban legend… nigdzie nie ma żadnego przykładu układu klawiatury „zacinającej się” podczas pisania, który został zastąpiony przez qwerty ;)

  • giz

    nie chodzi o spowolnienie pisania a o to aby najczęściej powtarzające się litery nie lerzały blisko siebie co właśnie powodowało zacinanie sie maszyn do pisania ;)

  • Karol

    „lerzały” o matko wypaliło mi oczy.

  • Archbishop

    sig ma rację, ponieważ maszyno-pisarki tak szybko wystukiwały literki, że maszyny się zacinały. Postanowiono zatem rozrzucić klawisze by utrudnić im pracę. Taką historię słyszałem na discovery, a czytałem w focusie bodajże

  • p1

    Moim zdaniem zamiast przyspieszać o kilkanaście milisekund pisanie na klawiaturze to lepiej władować parę w systemy rozpoznawania mowy. Prędzej czy później komputer będzie potrafił pisać z mowy potocznej, więc nie ma sensu zmieniać rozkładu klawiatury, tym bardziej, że i tak 99% światowych klawiatur pozostanie w układzie qwerty i będzie to stwarzać tylko problemy dla kogoś kto posługuje się „szybszą” klawiaturą.

  • Kulek

    To nie tak, gdy dwie litery są obok siebie wciśnięcie ich zaraz po sobie może zaciąć maszynę do pisania. Jedno ramie opada obok podnoszącego się kolejnego ramienia i klinując się wzajemnie. Mam jeszcze gdzieś maszynę do pisania, kiedyś uczyłem się na niej pisać i takie klinowanie strasznie denerwowało.

  • sig

    Chyba z mikrofonem krtaniowym. Inaczej będzie problem z rozróznieniem głosu użytkownika od głosów otoczenia (rodzinka (to szczególnie trudne,nawet ludziom przez telefon może być ciężko rozróżnić np rodzeństwo czy też rodzica i potomstwo tej samej płci) albo telewizor/radio. A w przypadku ‘dziesięciopalczastych” trzeba by dodatkowo szybko mówić żeby się nie okazało metoda co prawda nowoczesna ale za to wolna. Póki co na skuteczny system tego rodzaju nie ma widoków, szybciej chyba nauczymy komputery mówić językiem naturalnym

    ps niewiem czemu mam wrażenie że nawet jak któryś z wspomnianych systemów powstanie, to na wersję dla tak „egzotycznych’ języków jak polski będziemy czekać całe lata (no bo przecież producenci dużo wiecej zarobią na wersji angielskiej, chińskiej i innych dużych grup)

  • p1

    No tak. Nie napisałem że w tej chwili są dostępne na rynku dobre rozwiązania. Są jakie są, mają wady, ale z biegiem czasu będzie lepiej.
    Język polski natomiast jest trudnym językiem, bo posiada fleksję i bardzo złożoną gramatykę (można dowolnie przestawiać wyrazy w zdaniu). W języku angielskim słowa się nie odmieniają przez przypadki, rodzaje, przez czasy to są regularne i nieregularne czasowniki – gramatyka w sumie jest prosta bo zdania są szablonowe. Jeśli zatem Polacy się za to nie wezmą, to amerykanie na pewno tego nie zrobią :)

SnapKeys 2i – rewolucyjna klawiatura ekranowa, której nie widać [wideo]
SnapKeys 2i – rewolucyjna klawiatura ekranowa, której nie widać [wideo]

Zamknij