Bardzo tani system solarnej instalacji dla domu (wideo)

Wykorzystywanie odnawialnych źródeł energii jest bardzo komfortową i ekologiczną alternatywą dla tradycyjnych sieci energetycznych. Wielu z Was na pewno od zaraz chciałoby wyposażyć swoje domowe zacisza w wydajne instalacje konwertujące energię słoneczną na elektryczną. Niestety na drodze do spełnienia marzeń staje często wysoka cena podzespołów i kosztów samej instalacji.

Na szczęście są i tacy, którzy tworzą nowe alternatywy używając do tego znanych już wcześniej rozwiązań i urządzeń, po czym łączą je w całość tworząc zupełnie nowe i ciekawe schematy, które mogą posłużyć za wzór innym.

Tak właśnie powstał projekt prawdopodobnie jednej z najtańszych solarnych instalacji w swojej klasie. Głównym elementem infrastruktury są tylko 3 panele słoneczne o łącznej mocy 50 watów, które znajdują się na dachu budynku. W domowym zestawie znalazły się również między innymi akumulatory magazynujące wyprodukowaną energię czy przetwornice napięcia. Wbrew pozorom takie „maleństwo” może skutecznie zredukować nasz rachunek za prąd. Jeśli posiadacie niewielki domek lub małe mieszkanko, warto zainteresować się takim rozwiązaniem. Niewielkie ogniwa fotowoltaiczne na pewno zmieszczą się na każdym dachu czy balkonie.

Regulamin komentowania

  • Piotr

    Teoretycznie zaoszczędzimy na ogniwach, ale wspomniane „przetwornice napięcia” i akumulatory to już większy koszt.

  • M.

    Nie bardzo rozumiem co w tym odkrywczego? W „zwykłych” instalacjach nie ma przetwornic i akumulatorów?

  • Piotr

    Lepiej wykorzystać energię od razu ;)
    Najtaniej jest z ogniwa zasilić grzałkę w zbiorniku wody użytkowej o pojemności powiedzmy 300l.
    Omijamy wszystko co się da a woda i tak się grzeje.

  • kiler

    50W? nie zapalisz tym wiekszej zarowki wiec o czym wy piszecie? koszt instalacji pewnie nie zmiesci sie 5000zl. wiec do k….. nedzy gdzie tu rachunek ekonomiczny?

  • tomekM

    No właśnie, i dlatego jest akumulator. Po naładowaniu można z niego wyciągnąć więcej. Ale i tak koszt magazynowania tak pozyskanej energii będzie większy niż kupienie jej po prostu z elektrowni. Więc się nie opłaca…

  • mani25

    Na allegro juz sprzedaja to co dopiero za jakis czas trafi do sklepow.Chodzi mi o zarowki ledowe.Te zwykle ktore teraz tylko wolno sprzedawac swietlowki sa tylko pozornie energooszczedne.A ledowe maja po 5watow a lumenow tyle co 100watowe tradycyjne lub 25 watowe swietlowki.Kilka takich ledowych zarowek i tymi 50 watami za calkowita darmoszke oswietlimy domostwo.

  • aNONIMUS

    Legdowe żarówki już dawno są dostępne w sklepach – w tamtym roku w Kastoramie widziałem ich sporo modeli do wyboru, a mój wujaszek już ma kilka ich w domu. Mnie przykładowo by się nie przydały bo używam regulacji natężenia oświetlenia, a z ledowymi raczej to nie zadziała. Dodatkowo nie odpowiada mi kolor światła emitowanego przez diody, a tym bardziej ich cena.

  • kwadrans

    @Piotrek i reszta

    Jak, do KA nędzy, chcecie wsadzać grzałkę z solara w wodę? To kradzież prądu na litość boską. Już tu pisałem, że panowie z zakładu energetycznego po wykryciu takiej instalacji nałożą wam 20 tysięcy złotych kary.

    PRĄD KTÓRY WYTWORZYMY ODDAJEMY PRZEZ LICZNIK WSTECZNY DO ZAKŁADU ENERGETYCZNEGO KONIEC KROPKA

    Dopiero POTEM energetyka odlicza to nam z rachunku i jakby tego było mało część prądu oddajemy za darmochę

    Na marginesie, zawsze zastanawiałem się, czy koszt wyprodukowania paneli, wiatraków itp nie jest wyższy od całego tego oszczędzania. Nie chodzi o to co zostaje nam w kieszeni tudzież w portfelu ale o to czy warto używać (pośrednio oczywiście) węgla do wyprodukowania potężnego wiatraka aby przyrodzie „zrobić dobrze” i tego węgla nie używać docelowo w każdym domu. Jednym słowem, nie sądzę aby jeden wiatrak był bardziej wydajny od energii na niego poświęconej. Jak dodać do tego trwałość takiego wiatraka i serwisowanie które odbywa się cyklicznie i dosyć często a na dodatek serwisant jeździ od jednego do drugiego autem które tak czy siak chleje benzynę lub ropę to zastanawiam się GDZIE w tym wszystkim jest sens. Mając oczywiście na uwadze, że spalanie węgla jest małym pikusiem w porównaniu do wulkanu który produkuje więcej związków trujących niż niejedno auto czy fabryka.

  • Piotr

    A grzanie zbiornika z wodą na zasadzie „czajnika” ?

    @kwadrans:
    Wiadomo, że trzeba skądś wziąć energię na zrobienie paneli, ogniw, wiatraków.
    Ale nie zapominajmy, że większość państw ma elektrownie atomowe.
    Tylko Polska się zastanawia nad taką elektrownią.
    A im więcej energii z Odnawialnych Źródeł, tym mniej węgla palimy.

  • tomekM

    Tak ale tylko gdy wyprodukujemy tego prądu powyżej jakiejś tam ilości (nie pamiętam teraz ile). Dopiero wtedy trzeba oddać tą energię zakładowi energetycznemu (a on ma obowiązek ją od nas odkupić).

  • kacper

    @kwadrans
    to jest chore, kupuję we własnym zakresie ogniwa fotowoltaiczne, instaluję je na swoim domu i nie mogę z nich korzystać dlatego że jest to podobno kradzież prądu… nie wiedziałem że źródła energii odnawialnej podlegają jakimkolwiek opłatom…

  • Piotr

    U nas jest tylko taka chora polityka.
    W Niemczech możesz za 1€ wynająć dach wieżowca, założyć mini elektrownie solarną za około 500€ i sprzedajesz prąd do np sąsiedniej kawiarenki czy butiku.
    W Dreźnie jest to codzienność. 500€ to dla nich część wypłaty, a u nas trzeba ciułać a potem jeszcze sprzedać prąd do elektrowni, żeby potem go odkupić w niższej cenie…
    Może doczekamy się kiedyś lepszych czasów ;)

  • Michał

    No cóż, 250 dolarów to nie 5000 prawda?

  • Prod z wykop

    ale ale sprzedajesz prąd w wyższej cenie niż kupujesz a to jakiś zysk czyż nie ?

  • tomekM

    Jakiś jest. Tyle, że zżerany przez koszt magazynowania tejże energii.

  • hfast

    Wg polskiego prawa, energia elektryczna wygenerowana przy wykorzystaniu energii świetlnej bądź wiatru musi zostać sprzedana firmie zaopatrującej w energię i wtedy można ją drożej odkupić, a cała operacja wychodzi na niekorzyść „pomysłowego” polaka. Firmy są w ten sposób chronione polskim prawem. Ale wystarczy przeprowadzić się np. do Holandii i wtedy można sobie tworzyć energii ile się tylko zapragnie.
    Pomarzyć można.

  • kacper

    czyli generalnie nie opłaca się na chwilę obecną zastanawiać nad zakupem takiego urządzenia bo pomagalibyśmy tylko elektrowniom sami na tym tracąc…

  • kwadrans

    Nie jestem przeciwny oszczędzaniu. Jednak nie popieram pędzącego bydła które tratuje wszystko na swej drodze. Uważam, że dobrze mieć altrnatywę w postaci prądu. Problem polega na tym, że dodatkowo uważam węgiel za źródło czystej energii (ropa to samo). Trochę jest on traktowany jak „d….wka”, która daje a z którą klient nie umie się posługiwać.

    Ponadto, widzę spisek ekologów którzy mimo wszystko są nakręcani przez kraje które węgla niestety nie mają albo mają ten węgiel kiepski. Ropa jest dobrem USA, Dubaju itp i jakoś żaden z tych krajów mocno nie krzyczy że szkodliwa. Krzyczą organizacje, ale nie rząd…..oni szanują jednak pieniądz bo to on jest przyczyną do wynalazków. Gospodarka byłaby lepsza gdyby nacisk położyć na złoża gazu (tych podobno jest na 40 lat w polsce) i węgla. Ale po co, musimy być modni i proekologiczni prawda? co tam pieniądz.

  • kwadrans

    @kacper

    nie opłaca ci się jeśli martwisz się o ziemię (jakkolwiek błędne byłoby to zamartwianie)

    ale opłaca się jeśli cenisz pieniądze

    mnie bardziej martwi brak miejsc na wysypiska. gdyby było to realne zrobiłbym z Księżyca jedno wielkie wysypisko. Nie ma tam klimatu i roślinek, nikt tam nie mieszka i miejsca jest nieskończona ilość. Na razie brak technologii.

    cenię także elektrownie i choć odpady sa okropne to jest ich tak niewiele, że dopiero za 1000 lat ziemianie będa mieli z nią kłopoty.

  • p1

    proszę o stosowny numerek artykułu, który o tym mówi, inaczej słowa są mało warte :)

  • tomekM

    (…) nikt tam nie mieszka i miejsca jest __nieskończona__ ilość(…)

    No z tym to bym nie przesadzał :)

  • kacper

    @kwadrans

    cenię pieniądze, tylko nie lubię jak elektrownia bezkarnie karze oddawać energię elektryczną którą sam wytworzyłem bym sprzedając jej po niższej cenie kupował dokładnie tą samą energię po wyższej cenie…

    a co do elektrowni atomowych to uważam że już dawno powinniśmy mieć taką w polsce. Niestety polacy boją się przez jeden z nielicznych przypadków awarii, który zdarzył się tak niedaleko nas.

  • JAR

    Zapominacie o akcyzie i VAT. To dlatego trzeba sprzedawać państwu.
    Inaczej nie mieli by jak obłożyć was podatkami.

  • JAR

    Pomyślcie jaką cenę ma wolność. Mając taką instalację (tyle, że o większej mocy) nie płacisz elektrowniom za przesył energii, ich abonamentu i innych kosztów. Nie płacisz akcyzy i podatku VAT.
    Mając elektryczny samochód nie płacisz akcyzy za benzynę/olej, podatków VAT, opłaty drogowej i kolejowej i innych na EURO 2012. Zaczynasz rozmontowywać ten system łupieżczego państwa. :-))

    Ale wtedy wymyślą nowy podatek od dostępu do światła, od zużywanego tlenu do oddychania i akcyzę od życia. :-( Bo życie to luksus. Jak nie chcesz płacić to przeciez jest eutanazja!

  • http://pewniezeniepenis Heniek

    1MW

  • genius88

    Eutanazja to tez „luksus” za ktory trzeba zaplacic i nagiac prawo… ;-P Oczywiscie, jak istnieje „szara strefa” i fucha na „czarno”, tak tez mozna oszczedzic sobie tego i zrobic sobie „entanazje” na czyjs „koszt”… W moich okolicach, najpopularniejsza forma jest na „calowanie sie z pociagiem”… ;-P

  • kajtek

    Bzdury,BZDURY,z tym obowiązkiem odsprzedaży wytworzonej przez siebie energii elektrycznej.Nie ma takiego „paragrafu”.Natomiast nie jest łatwo przekazywać prąd do sieci,zarówno fizycznie jak i formalnie.

  • Borys

    Myślę że teraz dużym problemem w zarowkach ledowych jest ich wielkość.

  • w.p

    Tak. Ale większość żarówek LED w cenie <100 zł świecą duuużo słabiej niż powinny.
    http://sklep.hikari.com.pl/index.php?news=show&news_id=36
    A trwałość… Wydasz 150 zł i ledowa może szybko paść bo u nas różnie jest z jakością linii. Nawet energooszczędne potrafią pożyć równie krótko co zwykła. A kolor światła to już zupełnie inna sprawa. Myślę że przy niebieskawym świetle oczy męczą się szybciej no i nastrój pewnie też robi się paskudny.

  • Tom

    Co do żarówek LED to jak się kupuje marketowe śmieci to pewnie że mało światła i kolor nie taki i ciemno …
    Mam w domu całe oświetlenie na ledach i ilość światła jest w 100% dobra. Co do zużycia prądu to w moim przypadku 100W wystarczy na wszystkie punkty świetlne w domu i ogrodzie. Są sklepy w których jet duży wybór odpowiednich żarówek led, a czas zwrotu inwestycji jest kilku miesięczny.

  • miskow

    Wiem, że już daaaawno piszę, ale @kwadrans:

    Hmmm, w samochodzie masz ALTERNATOR, BOŻE produkujesz prąd, szybko sprzedaj go do elektrowni i kup od nich….

Inkubator biznesu buduje domy za 1,5 tys. dolarów. Rozwiąże problemy biednych krajów?
Inkubator biznesu buduje domy za 1,5 tys. dolarów. Rozwiąże problemy biednych krajów?

Zamknij