Nie daj się nabrać na sztuczki bankomatowych złodziei!

Złodzieje wykorzystujący zmyślne gadżety do zdobywania numerów PIN i danych naszych kart płatniczych działają w Polsce niemal od początku rozpowszechnienia się bankomatów. Na każdym kroku jesteśmy przestrzegani, by dokładnie sprawdzać, czy coś nie budzi naszych podejrzeń, zanim pobierzemy pieniądze. Okazuje się jednak, że to nie wystarczy.

Bankomaty z gazem pieprzowym

Przyjrzyjmy się urządzeniu, które znaleziono zamontowane przy jednym z oddziałów Citibanku w Kalifornii. Dokładnie dopasowana do kształtu czytnika automatu plastikowa nakładka po nałożeniu sprawia wrażenie integralnej części bankomatu. Nie ma różnic kolorystycznych, a szczelina spojenia nie jest widoczna od frontu. Na dole nakładki znajduje się niewielki otwór pozwalający zamontowanej wewnątrz mini-kamerze odczytywać wpisywany numer PIN. Ten zaś w połączeniu ze sczytanymi z karty danymi pozwoli dobrać się do zawartości naszego konta.

Porno w publicznym terminalu – takie numery tylko w Hiszpanii?

Nawet uważny użytkownik bankomatu mógłby mieć problemy z odkryciem, że coś jest nie tak. Jedyną rzucającą się w oczy wskazówką jest specyficzne wydłużenie dołu nakładki, którego nie ma przy oryginalnym czytniku. Ktoś, kto korzysta z danego bankomatu po raz pierwszy lub sporadycznie, nie zauważy jednak tej zmiany. Do tego trzeba osoby o dużej spostrzegawczości i dobrej pamięci („hmm, gdy przedwczoraj wypłacałem stąd pieniądze, tego tutaj nie było”).

Wnętrze urządzenia

Pewnym zabezpieczeniem przed takim procederem jest wprowadzanie na rynek kart chipowych. Warto jednak pamiętać, że złodzieje nie próżnują, a każdą nową próbę ukrócenia ich działalności traktują jak wyzwanie. Przypominają w tym nieco hakerów, którzy najprędzej włamią się na tę stronę, która publicznie szczyci się swoimi zabezpieczeniami.

Karta „kredytowa” dla survivalowców

Niestety przeciwko takim działaniom możemy niewiele zrobić. Korzystając z bankomatu zachowujmy czujność, szukajmy niekonsekwencji w kolorystyce, innego wyglądu czytników lub niewielkich otworów, w których mogłaby być ukryta kamera. Na wszelki wypadek możemy wyrobić w sobie odruch zasłaniania ręką klawiatury, co może zapobiec ewentualnemu nagraniu. Dobrze też korzystać z zaufanego, dobrze znanego bankomatu – wtedy wszelkie zmiany będą najbardziej rzucać się w oczy. Niestety burzy to nieco ideę dostępu do pieniędzy z konta w każdym miejscu i czasie.

Regulamin komentowania

  • marcin

    A wystarczyło by tak skonstruować płytę czołową aby było tylko małe wcięcie na kartę bez żadnych dodatkowych elementów o które można by było zaczepić taki gadżet piracki do tego czujnik powierzchniowy (Albo ciężaru) który informował by ochronę bankomatu o fakcie przyczepienia czegokolwiek. tylko że bankom wcale nie zależy na tym aby złodzieje nie okradali tych bankomatów

  • Pablo

    W bankomatach BZ WBK takie coś nie miałoby miejsca. Kto wypłacał kiedyś pieniądze z tego bankomatu ten wie, że zrobionie takiej nakładki nierzucającej się w oczy graniczy z cudem.

  • Czacha47

    Pozostaje jeszcze klawiatura, która jest nieco wyższa ponad standardowe przyciski.

  • hhh

    dla banku bankomanty to koszty i sam bank moze produkowac takie nakladki. Bank zyskuje, kiedy klient placi karta za zakupy (maja jak na platnosci olbrzymia prowizje 2% od transakcji)

  • Brak

    Już są techniki przeciwko temu, n.p w niektórych bankomatach karta podczas wyjmowania jest „szaprana” i się trzęsie, to dosłownie zabija czytnik, ponieważ żeby zeskanował musi karta przejechać gładko.

    Także można n.p wyjąc lekko karte, po czym ją włozyć i znowu wyjąć, czytnik nic nie zeskanuje :) Tak mi się przynajmniej wydaje

  • Adrian

    Wszystkie zabezpieczenia da się obejść i wszystkie teorie na temat czy to złodzieje złodzieje je montują czy złodzieje w bankach mogą być prawdziwie bo człowiek jest CHUJEM.
    Jednak jak zobaczyłem tą nakładę to stwierdziłem, że to wszystko jest bez sensu.
    WYpłacam kasę z bankomatu gdy się śpieszę w ruchliwych miejscach i nie ogladam każdej dziurki na śrubeczkę, nie macam czytnika i nie staram się na siłe sprawdzać oryginalności klawiatury. Do tego dochodzi w wielu sklepach PŁATNOŚĆ OD 10 PLN… a chciałem się piwa napić. Zmieniłem kartę na bezstykową i co mi po tym? NIC. 3/4 terminali nie działa bo „błąd w systemie prze pana jest i żadne karty nie działają”, albo „eee co chce pan zrobić? płacić kartą bez karty”?

    Rozwiązaniem na takie tricki bankomatowe jest funkcja CASHBACK(chyba tak się to nazywa albo pomieszałem nazwę_ w BZWBK. Przy płaceniu w sklepie, jednocześnie wypłacam sobie dowolną drobną kwotę, jednak na 30 sklepów z tą funkcją tylko w kilku udało mi się to zrealizowac bo pracownik patrzył jak na debila :P

  • m

    pamiętajcie: obecnie żaden bankomat nie posiada WYSTAJĄCYCH elementów (wszystko jest płaskie) Wlot karty jak i cała obudowa powinna być płaska jak wasz monitor
    Jeśli coś wystaje/odstaje to znaczy ze coś jest nie tak

  • mateo

    Skimming powoduje bardzo często skasowanie informacji na pasku magnetycznym na karcie. Wypłaćcie pieniądze dwa razy w ciągu kilku minut. Jeżeli druga transakcja się nie uda, to znak oczywisty, że należy zablokować kartę.

  • MPL

    Pablo, w zeszłym roku w Krakowie w bankomacie BZ WBK wykryto czytnik. Nie wiem, jak długo tam był i jakie były skutki. Ale można ;)

  • Marucins

    Do tego trzeba osoby o dużej spostrzegawczości i dobrej pamięci (“hmm, gdy przedwczoraj wypłacałem stąd pieniądze, tego tutaj nie było”).

    A może tak aktualizacja hardweru :)

Nowy sposób na złodziei – karty zbliżeniowe z wyłącznikiem
Nowy sposób na złodziei – karty zbliżeniowe z wyłącznikiem

Zamknij