Trójwymiarowe „ksero” za 17 tysięcy dolarów! [wideo]

Patrząc na gadżet zaprezentowany na zdjęciu, mam wrażenie że pomalutku wkraczamy w erę wynalazków, które zrewolucjonizują świat. Jak inaczej bowiem nazwać sytuację, w której to wkładamy trójwymiarowy przedmiot do kserokopiarki i już po chwili mamy jego 360 stopniowy obraz zapisany w formacie gif lub flash?

Błyskawiczne skanowanie książki 1000fps

Ortery Photosimile 5000 to pierwsze na świecie trójwymiarowe ksero, które potrafi wykonać cyfrowy, trójwymiarowy obraz skanowanego przedmiotu. Na jakiej zasadzie to działa? Wystarczy w środku urządzenia (na obracanym talerzu) umieścić dowolny, trójwymiarowy przedmiot. Następnie, aparat firmy Canon robi zdjęcia skanowanego przedmiotu ze wszystkich możliwych stron. Bardzo ważne jest tutaj światło pochodzące z czterech żarówek, zapewniających barwę dzienną – 6500 K. Zdjęcia z aparatu trafiają za pośrednictwem kabla USB do programu Photosimile, w którym można uzyskany trójwymiarowy obraz poddać dalszej obróbce, zapisując końcowy efekt jako gif lub plik flash. Zobaczcie zresztą sami jak urządzenie prezentuje się w rzeczywistości:

Niesamowite prawda? Możliwości są niemal nieskończone. Jak pięknie wyglądałby sklepy internetowe na których moglibyśmy podziwiać zakupiony przedmiot w pełnym 3D? Z Ortery Photosimile 5000 to pestka. Wystarczy „skopiować” cały asortyment i gotowe. Jest jednak mały szkopuł. Urządzenie kosztuje aż 17 tysięcy dolarów. Więcej informacji o samym produkcie, jak również przykłady „zeskanowanych” przedmiotów znajdziecie na oficjalnej witrynie urządzenia.

Źródło: Gizmodo

Regulamin komentowania

  • Sareth

    xerem bym tego nie nazwał raczej skanerem 3d

  • rumburak

    No niestety w praktyce wygląda to trochę mniej kolorowo.
    Po pierwsze obiektu nie obrócisz w osi y 360 stopni, zdaje się, że maksymalnie 90stopni.
    Po drugie żaden sklep nie będzie stać na utrzymanie serwera przy tak dużym zużyciu transferu bo animacje trochę zajmują, gdyby chcieli zrobić tak wszystkie produkty to jakoś sobie tego nie wyobrażam.
    Po trzecie nie każdy obiekt da się tak zrobić, zwróć uwagę, że na ich prezentacjach są głównie wolno stojące i stosunkowo proste obiekty.
    Po czwarte wsadź tam drukarkę albo monitor, albo obiekt mocno odbijający otoczenie…
    I nie jest to skanowanie lecz zwykła fotografia poklatkowa. Użycie określenia skanowanie jest po prostu nie na miejscu.
    Za dużo euforii jak na coś co jakościowo niestety prezentacje robi na średnim poziomie zaś urządzenie kosztuje nieproporcjonalnie dużo. Nadal musimy się postarać by obiekt był umieszczony centralnie, czasami może to być problematyczne przy bryłach asymetrycznych, mimo, że mamy linie pomocnicze na ekranie.
    Wiem sporo o tej dziedzinie bo sam się tym trochę zajmuję więc osobiście to urządzenie odbieram trochę jako marketingowy bełkot bo wiem jak w praktyce sprawa wygląda gdy chcemy osiągnąć zadowalające rezultaty. I żaden automat nie zastąpi nam człowieka, który fotografie obrobi i zrobi to dobrze.
    Tak więc cena tego produktu dyskwalifikuje go na samym starcie.
    Więc jeszcze raz, nie jest to żadne ksero, żadne skanowanie, nie używajmy określeń które tutaj nie pasują. jest to fotografia poklatkowa.

  • Renshi

    Hmmm… Właściwie nie jest to ani jednym ani drugim. No oczywiście z kserem masz rację, też bym tego tak nie nazwał. Ale jak pobawicie się przykładami na stronce, to powinniście zauważyć, że nie jest to również skan 3D, tylko kilka fotek poukładanych w interaktywną animację flash. Gdyby to urządzonko robiło idealny model 3D wraz z teksturami byłoby o niebo lepsze. Ale ogólnie pomysł zły nie jest. Niektóre sklepy internetowe mogą skorzystać z takich interaktywnych animacji, żeby klienci mogli obejrzeć zamawiany produkt nieco dokładniej niż na pojedynczym zdjęciu.

  • Renshi

    Widzę, że ktoś tu mnie częściowo wyprzedził ;)
    Pozdrawiam.

  • MakGajwer

    W pełni się zgadzam..tym bardziej to urządzenie jest bez sensu,że są nawet polskie firmy oferujące wykonywanie i obróbkę takich fotografii w dużo niższej cenie..nie wiem,może całe halo polega na tym,że z taką pomocą jest to dużo łatwiejsze..

  • http://gadzetomania.pl/author/artur-starzyk Artur Starzyk

    Ok. W takim razie przyjmijmy, że jest to fotokopiarka lub zdjecio-skaner :)

  • Informat6

    Gdyby to coś tworzyło kompletny model 3D z gotową UV mapą i grafiką na mapę to w połączeniu z tym http://gadzetomania.pl/2010/01/13/uprint-plus-drukujemy-w-trojwymiarze/ rozpoczęlibyśmy nową erę w informatyce

  • A

    najśmieszniejsze, że cały ten sprzęt kosztuje max 1000$, ale w hamburgeryce znajdzie się ktoś kto to kupi, po za tym jakie 360 stopni skoro od spodu zdjęć nie robi?

  • marcin

    360 stopni po okręgu w poziomie!!! robi i 180 stopni w pionie a (tak naprawdę 2 x 90 stopni) więc większość towarów sfotografujesz!!! Koszt przerażający tego urządzenia, biorąc pod uwagę że jest tam kamera cyfrowa z zoomem sterowanie mechaniką od skanera i tacka obrotowa, całość ubrana w akrylowe wykończenie i oświetlenie bezcieniowe. Myślę że znając ideę tego można stworzyć coś podobnego w granicach 2 tys. 3 tys. włącznie z oprogramowaniem automatyzującym cały proces.

  • Jorge

    Za 17 tysiecy dolarów tej „maszynozdjęciarki” bym nie kupił, nawet jak bym sie nazywał bill Gates!

  • cleef

    Moj monitor na filmiku xD

Dlaczego Leap Motion ma szansę wyprzedzić Microsoft Kinect?
Dlaczego Leap Motion ma szansę wyprzedzić Microsoft Kinect?

Zamknij