Stany Zjednoczone szykują się do kolonizacji kosmosu?

Zaplanowany jeszcze za rządów Busha program powrotu na Księżyc ma zostać skasowany. Wiele pracowników NASA może stracić pracę. Mimo to zaproponowany przez administrację Obamy budżet na badania kosmosu napawa optymizmem. W efekcie może doprowadzić bowiem do licznych odkryć, które pozwolą m.in. rozpocząć kolonizację Marsa.

Zaproponowany budżet rzeczywiście ogranicza loty i operacje w kosmosie, zamiast tego koncentrując się na dofinansowaniu badań nad nowymi technologiami, które, zdaniem zarządzającego NASA Charliego Boldena, pozwolą na tankowanie na orbicie, opracowanie nowych metod dokowania, a także przygotowanie zamkniętych systemów podtrzymywania życia. Program ma kosztować niecałe osiem miliardów dolarów w przeciągu pięciu lat.  Dodajmy do tego szacowane na 3 miliardy dolarów inwestycje w robotykę i drugie tyle przeznaczone na prace nad nowymi technologiami lotów kosmicznych oraz niecałe 5 miliardów na szeroko rozumiane nauki kosmiczne, a otrzymamy gruntowne przygotowanie do przyszłej kolonizacji planet.

Ponadto budżet przewiduje wydanie dwóch miliardów dolarów na produkcję satelitów, które pozwolą obserwować zmiany atmosferyczne i inne globalne procesy na Ziemi.

NASA odkryła pięć nowych planet poza Układem Słonecznym

Innym, nie mniej ciekawym założeniem prezydenta Obamy jest zacieśnienie współpracy NASA z firmami prywatnymi, co pozwoliłoby na przykład wystrzeliwać astronautów w kosmos niekoniecznie za pomocą rządowego sprzętu. W dużym skrócie można by to określić jako swoistą formę outsource’owania lotów kosmicznych.

Opinie na temat rewolucyjnych zmian w programie kosmicznym są podzielone. Niektórzy uważają, że najwyższy czas, by zainwestować w nowe technologie, inni sądzą, że za niezwykłymi obietnicami kryje się po prostu chwilowe odejście od podboju kosmosu. Jak jednak będzie naprawdę? Czas pokaże. Szczególnie, że projekt czeka jeszcze na zatwierdzenie przez Kongres, co może być trudne do osiągnięcia.

Kategoria posta: Aktualności, Ekologia, Technologie

Źródło: Gizmodo

Tagi: kolonizacja planet, kosmos, Mars, nasa

Regulamin komentowania

  • Zdystansowany

    Plan Busha powrotu na Ksiezyc byl i tak bez sensu – to byl krok w tyl i to o dobre 40 lat, bo praktycznie nei roznilo sie to od programu Apollo. Na Ksiezycu nie ma nic do szukania wiec nie ma sensu w niego ladowac kasy, za to przydalby sie jakis nowy prom orbitalny, zobaczymy co tu Amerykanie wymysla.

  • wojtek

    szkoda że nic nie wyszło z projektu x33
    wystarczy obniżyć koszty wysyłki ładunku na orbitę a sektor prywatny zrobi swoje

  • kupak

    a z kad wiesz a jak ludzie odkrywali nowe lady na ziemi to np wiedzieli ze gdzies sa jakies surowce np ropa itp z czasem to odkryli i moze jakbysmy zasiedlili ksiezyc to pewnie tez z czasem cos by sie znalazlo

    cos czego nigdy nie widzielismy i zapewne nie zobaczymy

  • Mrówa

    W końcu będzie dostępna taka technologia, że wyniesienie człowieka na orbitę Marsa będzie kwestią kilku dni, kilku tysięcy dolarów oraz czymś normalnym, więc też jestem za szlifowaniem nowinek technologicznych, a potem atakować inne planety.

  • rocam

    Ja tylko nie rozumiem po co ładować tysiące, sory miliony czy miliardy $ w wysyłanie takich byczych rakiet, jak by mogli w końcu zrobić latający prom, typu zwykły samolot ale udoskonalony a przy samym wyjściu z atmosfery dać napęd odrzutowy, by wyrzucić prom poza granice ziemi. A tak wydają miliardy $ na samo paliwo…
    Co jest lepsze? iść skrótem po skalistym wzgórzu czy iść dłuższą drogą ale bezpieczniejszą i ogólnie bardziej komfortową?

  • 123

    „na księżycu nie ma nic do szukania”<- mylisz się kolego, jest hel-3. poczytaj o trochę o tym pierwiastku.
    Pozdrawiam

  • kuba

    USA ponad połowe budżetu wydaje na armie. w innych krajach proporcje są mniejsze, ale gdyby te pieniądze przeznaczane na armie i wojny przeznaczyć na badania kosmiczne to już dawno by były kolonie na księżycu czy marsie.

Stany odcinają się od ataków na rosyjską sondę
Stany odcinają się od ataków na rosyjską sondę

Zamknij