Zdjęcia 3D bez okularów, w domu, dzięki FujiFilm

Jeśli nabyłeś pierwszy na świecie kompaktowy aparat 3D od Fujifilm – Finepix Real 3D W1, wkrótce będziesz miał szansę wydrukować swoje fotograficzne dokonania w trójwymiarze i oglądać bez specjalnych okularów. Fujifilm szykuje bowiem drukarkę kompatybilną z tym innowacyjnym aparatem.



W ten sposób możliwe będą wyniki analogiczne do poniższej fotografii:

Sposobem na uzyskanie obrazów, które „wychodzą” poza zdjęcie, jest jednoczesne wykonanie fotografii z różnych kątów i połączenie ich w jeden obraz. Do tej pory tak wykonane fotki za pomocą W1 wyposażonego w dwa obiektywy, można było co najwyżej obejrzeć na ekranie telewizora HD z obsługą 3D. Obecnie użytkownicy musieli zamawiać wydruk online w laboratoriach Fuji w Japonii i czekać parę tygodni na dostarczenie zamówienia. Drukarka 3D ma to zmienić.

Specjaliści z Fujifilm opracowali w tym celu „soczewkowy papier”, który działa jak obiektyw, aby obraz widoczny był pod różnymi kątami. Rozmiary fotografii do uzyskania z Fujifim 3D Printer to 4×6 lub 6×9 cali. Premierę Fujifilm Printer zapowiedziano na kwiecień, w Wlk. Brytanii.

Jak na razie nie ma informacji odnośnie ceny drukarki, choć można się domyślać, że – jak to z innowacjami – domowa fotografia 3D, oglądana bez konieczności zakładania okularów 3D, nie będzie należała do tanich hobby… Zwłaszcza, że w tym wypadku trzeba liczyć się z zakupem owego specjalnego „papieru”, czy atramentu, których ceny także z pewnością będą wysokie. Sam aparat Finepix Real 3D W1 to koszt rzędu 2 tys. złotych.

Rzuć także okiem na nasze zestawienie najlepszych dodatków do Firefoxa dla fanów filmów, muzyki i zdjęć.

Regulamin komentowania

  • Piotr

    Takie pocztówki 3D mam z lat 80 w których widać obrazki w „3D” (kwiatki, domki itp.).
    Nic nowego. Dostosowali jedynie technologie która istnieje od 30 lat.

  • DeVilio

    no prosze… fikcja staje się prawdą. Ta technologia moim zdaniem się przyjmie i to szybciej niz się spodziewamy. Powiedzcie mi obecni 20 – 30 latkowie, kto z was nie będzie chcial miec albumu fotograficznego pelnego zdjęci w 3d waszych dzieci i wnuków? Kazdy taki bedzie mial. Pozniej za jakies moze 5 – 10 lat takie fotografie będą na porządku dziennym i nie będą niczym dziwnym. Tak jak obecnie jest fotografowanie wszystkiego cyfrakami (jeszcze z 10 lat temu to bylo cos WOOW) i pozniej wywolywanie tego nawet samemu w specjalnych automatach… future is now… pozatym ciekaw jestem ile trzeba bedzie nam czekac na specjalny obiektyw np. od cannona, ktory będzie mial jedne wyjscie do batrycy ale dwa okulary, dzieki czemu po drobnej ingerencji w oprogramowanie bedą wychodzily zdjęcia stereoskopowe… przeciez to nie jest trudne do zrobienia. Kilka pryzmatow w obiektywie, dwa razy wiecej soczewek i mamy ciekawy itemek… tak wiec jak dla mnie ta informacja jest naprawde zachwycająca…

  • DeVilio

    masz racje, ale chodzi tutaj o to, ze bedziesz mogl sobie SAM zrobic takie zdjecia czego chcesz a pozniej w domu sobie wydrukowac takie 3d zdjęcia…. a nie kupowac masówki ze sklepów… wyobraz sobie zdjęcie makro w 3d czegos, jakiegos obiektu… to wyniesie fotografie na nowy poziom…

  • Kynareth

    To z pewnoscia sie przyjmie wraz z obnizaniem cen takich drukarek.

  • Trivlug

    No raczej niewielu będzie chciało taki album gdyż papier jako nośnik sukcesywnie traci na znaczeniu, w instytucjach tworzy się dokumenty elektroniczne i coraz rzadziej one są drukowane. Z fotografią jest to samo. Odkąd moi znajomi (roczniki 83-85′) pokupowali sobie tanie aparaty cyfrowe tak w ogóle przestaliśmy chodzić z kliszami do wywołania a poza tym ile by kosztowało wydrukowanie kilkunastu GB (tyle wspólnych zdjęć się nam nazbierało) i ile to czasu i zabawy? Wprowadzenie wypukłych/wytłoczonych fotek tego nie zmieni. Z tego wniosek że „pokolenia zinformatyzowane” nie zainteresują się tym specjalnie. Oczywiście zostają ludzie starsi i Ci bardziej konserwatywni ale technologia jest młoda, droga… a czas działa na jej niekorzyść.

  • ciekav

    Problem od zawsze tkwil w jakosci takich zdjec. I nie wydaje mi sie by ta drukarka mogla wydrukowac naprawde ladne jakosciowo fotki 3D. To za dokladna zabawa. Dlatego tez na filmiku macie czarno-biala fotke. To znacznie uprasza druk. Co innego kolor. No i sama soczewka powoduje ze male elementy staja sienieczytelne. Watpie by byla na tyle drobna by drukarka poradzila sobie z tak dokladnym drukiem – a jak nie drobna to mamy strate szczegolow.. kto by chcial zdjecie swojej pociechy na ktorym nie widac szczegolow. Chyba jeszcze musimy poczekac na rewolucje w tym temacie kilka dobrych lat.

  • http://www.photocar.eu marino

    Sam robię z powodzeniem takie odbitki lentikularne/soczewkowe. Da się wychodzą super nawet duże formaty powyzej metra. Aparat taki kupiłem testuję zobaczymy. Narazie ma wszystkie wady taniego kompaktu ale nie po to go kupiłem.

  • yoradek

    Tak jak marino kiedyś i ja robiłem takie fotografie na drukarce HP seria 900 (chyba 920)
    tusze standard kolor (często zamienniki), wydruk w najlepszej jakości, fotografia wejsciowa miała rozdzielczość 600dpi folia 75lpi
    a wydruk po nałożeniu ( przyklejeniu klejem w sprayu)foli letikularnej ,aż ludzie usta otwierali.
    Jednak cena folii w tamtych czasach jakieś 8-9 lat temu,dolowała caly interes .
    Mam na myśli wykonywanie indywidualnych (pojedyńczych) wydruków np. zdjęć z chrzcin, komunii,wesel.

    Jak widać sprzęt wcale nie musi być HQ (mam na myśli dzisiejsze drukarki i ich możliwości)
    Tak czy inaczej dzisiaj zajmuje się tylko konwersją zdjeć 2D do 3D .

    pozdrawiam wszystkich pasjonatów obrazów 3D

  • Ceneove

    Thanks for your patience and sorry for the inconvenience!
    Best regards, Mary, CEO of emarketing

Pierwsza prawdziwa sztuczna szczęka już wszczepiona
Pierwsza prawdziwa sztuczna szczęka już wszczepiona

Zamknij