Cyfrowa apokalipsa i co dalej?

O historii i zwyczajach ludów starożytnych dowiadujemy się dzisiaj z glinianych tabliczek, wyrytych w kamieniu symboli czy płaskorzeźb na ścianach świątyń. Czy zastanawialiście się kiedyś, jakie informacje z naszych czasów, pozapisywane w internecie, na twardych dyskach komputerów, przenośnych pamięciach i płytach DVD będą dostępne naszym potomkom?

Żyjemy w erze informacji. Przywykliśmy do tego, że jesteśmy zawsze na bieżąco dzięki tysiącom internetowych stron i serwisów czy programom telewizyjnym. Co by się jednak stało, gdyby doszło do katastrofy, która pozbawiłaby życia większość ludzkości lub doprowadziła do upadku naszej cywilizacji? I nie mowa tu o uderzeniu potężnego asteroidy, który zniszczyłby wszelkie ślady życia na Ziemi, lecz raczej globalnej Pandemii lub olbrzymim kataklizmie, na przykład burzy słonecznej niszczącej całą instalację elektryczną. Jaka część danych zachowałaby się po upadku internetu? Na to pytanie spróbowali odpowiedzieć Tom Simonite i Michael La Page z serwisu New Scientist.

Ich wnioski nie są zbyt optymistyczne. Choć żyjemy w czasach niesamowitego postępu nauki i techniki i dysponujemy wiedzą, o której nie śniło się naszym przodkom, nie mamy trwałych nośników, które by ją przechowały przez długie lata.

Reporter zniszczył „niezniszczalny” telefon

Informacje o budowie genomu ludzkiego, historii współczesnej czy nasze prywatne dokumenty trafiają na twarde dyski znajdujące się w potężnych centrach danych umiejscowionych gdzieś na świecie. Nie ma się co oszukiwać: ten typ nośnika powstał z myślą o wykorzystaniu roboczym, a nie przechowywaniu informacji przez długie lata. Tak naprawdę nie wiemy nawet, ile czasu może przetrwać taki dysk, zakładając, że w międzyczasie nie ulegnie uszkodzeniom, które wymagałyby specjalistycznego sprzętu do odzyskania danych. A o uszkodzenia nie trudno, bo nośniki te nie są zbyt odporne na działanie czynników zewnętrznych, takich jak niesprzyjające warunki pogodowe. Sprawy nie ułatwia też fakt zwiększenia pojemności dysków. Czym jest bowiem utrata kilkuset megabajtów przy utracie informacji z urządzenia o pojemności jednego terabajta?

Nie lepiej przedstawia się sprawa z płytami CD i DVD. W większości przypadków zapewniają trwałość danych na jakieś pięć do dziesięciu lat. Najlepsze, choć rzadziej stosowane, będą potrafiły wytrzymać sporo więcej, bo nawet 100 lat. Cywilizacja, która przybyłaby parę setek lat po naszym upadku, raczej nie miałaby szans odzyskać żadnych informacji z płyt.

Popularne ostatnio pamięci przenośne także nie odznaczają się zbyt długą wytrzymałością. Nie przeprowadzono, co prawda, szczegółowych badań w tym zakresie, ale niektórzy producenci przestrzegają, że nie należy liczyć na nienaruszone dane po upływie dziesięciu lat.

Innym, nie mniej ważnym problemem zdziesiątkowanej ludzkości, byłby sam dostęp do danych. Te zapisane są bowiem w niezliczonych formatach, różnych systemach operacyjnych, a co ważniejsze – często są szyfrowane, by nie trafiły w niepowołane ręce. To wszystko ułatwia nam teraz życie i pozwala na wolność wyboru wykorzystywanego oprogramowania, ale w przyszłości może stać się nie lada problemem. Przypomnijmy sobie, ile trudu kosztowało nas odczytanie pisma linearnego B, nie wspominając o tym, że do tej pory nie potrafimy zrozumieć linearnego A, ponieważ nie znamy języka, który je wykorzystywał. To zaś są niewielkie problemy w porównaniu skomplikowanymi systemami zapisu plików. W sytuacji, kiedy większość ludzkości, w tym wykształceni specjaliści, zniknie z powierzchni Ziemi, nie będzie nikogo, kto potrafiłby dotrzeć do potrzebnych informacji.

Season Tse, pracujący w kanadyjskim Instytucie Konserwacji, przyznaje, że po wieku bez prądu nie pozostanie po erze informatycznej nic ponad to, co zostało zapisane na papierze. Ten, nawet w najgorszym gatunku, potrafi przetrwać sto lat.

Najwięcej szans na przetrwanie będą miały te dane, które mają najwięcej kopii. Tak stało się miedzy innymi w przypadku literatury starożytnych Greków i Rzymian. Niestety, znając internet, będą to bardziej ciekawostki, dowcipy, popularne piosenki czy zabawne filmiki niż prace naukowe.

Przed naukowcami stoi wielkie wyzwanie: stworzenie wytrzymałego nośnika informacji, który pozwoli zachować naszą wiedzę i kulturę przez długie lata. To byłaby taka kopia bezpieczeństwa w razie niespodziewanego „restartu ludzkości”.

Kategoria posta: Aktualności

Źródło: NewScientist

Regulamin komentowania

  • Kynareth

    Przydało by się, żeby ktoś opracował opłacalne technologie pozwalające na przechowywanie danych przez długi czas. Ja martwię się o np. zdjęcia na płytach CD. Zastanawiam się co uległo by dokładnie zniszczeniu podczas burzy słonecznej, płyty w szufladzie pozostały by chyba nienaruszone?

  • Kynareth

    Sprecyzuje: podczas bardzo silnej burzy słonecznej, jaka miałaby nastąpić w najbliższych latach.

  • sig

    Jak najbardziej, tyle że fizyczny nośnik uległ by zniszczeniu na wskutek zwykłego upływu czasu (o ile wcześniej nie uległ by np porysowaniu). I właśnie o to tu chodzi, nie mamy nośników zdolnych przetrwać kilkaset lat a co dopiero wieki.

  • Archbishop

    Mamy kamień, mamy dłuto- te nośniki przetrwały już próbę czasu i są niezastąpione :) wystarczy odrobina chęci i trochę czasu by przekuć swoje albumy, ulubione blogi i informacje :) mamy wtedy pewność, że za parę wieków…

  • NalesnikLD

    buza burzą – prawdą jest że jak trzymasz zdjęcia TYLKO na płytach to po kilku latach nie odzyskasz 100% bo jakichś nie będzie się dało odczytać.

  • http://jjawu.pl Blazej

    kilkaset lat to są wieki ;p

  • Akv

    „(…) na papierze. Ten, nawet w najgorszym gatunku, potrafi przetrwać sto lat.”
    Sam papier to może i tak a to co na nim zapisane to już niekoniecznie.

  • rocam

    W stanach jest robiony (albo już jest zrobiony) schron pokryty grubymi ścianami z ołowiu i czegoś tam jeszcze. Schron ma być przeznaczony do trzymania tam przeróżnych książek sztuki literackiej jak i naukowej. Mieli też podobno robić pomieszczenia hermetycznie zamknięte na nośniki cyfrowe, co by zapobiegło niszczeniu się tych nośników typu dyski twarde, płyty itd.
    Czyli niby już ktoś tam zadbał o zabezpieczenie „naszej” wiedzy. Mimo to nie jest to ogłaszane całemu światu…

  • Zdystansowany

    Sa niby jeszcze tasmowe magazyny danych ale one chyba tez maja mocno ograniczona wytrzymalosc i odpornosc, zwlaszcza na pola elektromagnetyczne. Udoskonalone pamieci typu SSD moglyby teoretycznie pewnie wytrzymywac nawet setki lat, ale chyba jeszcze takich nie skonstruowano…

  • Kynareth

    Kiedyś na gadzetomani był taki artykuł: http://gadzetomania.pl/2009/11/17/dvd-na-tysiac-lat/
    Może jednak opłaca się wydać pieniądze, żeby kiedyś można było odtworzyć to co zostało teraz zapisane. Tak, tak wiem, że trudno będzie o odtwarzacz DVD za 100 lat, ale jakoś gdzieś się znajdzie miejsce by to odtworzyć.

  • sig

    No cóż zawsze można do płyty dołączyć „instrukcję obsługi” czyli schemat odtwarzacza wraz z kodem firmware

  • COLD

    Każdy z nas przeżył w swoim życiu przynajmniej raz „reset” czyli utratę danych bez kopi zapasowej.
    Więc wie jakie to proste.
    Jak się nad tym bardziej zastanowić, to komputery są w naszym życiu codziennym od około 15 lat.
    Wiedza z czego pamiętam podwaja się co 2 lata.
    czyli wiedza do potęgi 7 z czego „x” to wiedza zapisywana na papierze i książkach.

    2rok x x 2= 2
    4rok 2×2 = 4
    6rok 4×4= 16
    8rok 16×16= 256
    10rok 256×256 = 65536
    12rok = 4200000000 w zaokrągleniu :)
    i dalej nie ma sensu juz liczyć, ale widzicie ogrom skali.

    Warto pamiętać o radiu i tv które też się zapisuje na nośnikach elektronicznych, bo jak zapisać dzwięk czy video na papierze.

    Problem już nas przerósł i nie da się nawet zarchiwizować i nadążyć z tym procesem.
    Jak się jeszcze nad tym bardziej zastanowić, to ja nawet nie wiem jak zrobić stal czy upiec sobie chleb.
    Gdybym wszystko stracił i nie był w stanie kupić sobie narzędzi miałbym problem z ich powtórnym wytworzeniem.

    Naprawdę cofnąłbym się do kamienia łupanego.

    Krótko mówiąc jest problem i ktoś kto wymyśli rozwiązanie będzie obrzydliwie bogaty.
    Bo kto ma wiedzę, ten ma władzę.

  • Ktosiek

    To może coś w rodzaju przesuwki
    Np.: przez nanokable wysyłane informacje które powodowały by przesunięcie np. atomu
    Może to by trochę pomogło
    To tylko taki mój wymysł

Z-19 - tajemniczy helikopter z Państwa Środka
Z-19 - tajemniczy helikopter z Państwa Środka

Zamknij