Google pokonuje bariery językowe

Być może już wkrótce technologia na miarę znanego z powieści „Autostopem przez galaktykę” Babelfish, stanie się faktem. Jest to o tyle prawdopodobne, że wzięła się za nią pewna firma z Moutain View, z którą jak wiadomo – nie ma żartów! Chodzi o oprogramowanie dla komórek, zdolne tłumaczyć język mówiony w czasie rzeczywistym.

Pieter Bruegel (starszy), Wieża Babel (1563)


Google pracuje nad taką usługą dla telefonów komórkowych i w tym celu planuje skorzystać z obecnie funkcjonujących narzędzi do rozpoznawania mowy. Jeśli projekt się powiedzie, z czasem być może całkowicie odmieni sposób, w jaki ludzie komunikują się.

Google ma odpowiedź na iPada

Zresztą twórcy najpopularniejszej wyszukiwarki świata odpowiedzialni są już za całkiem sprawnie funkcjonujący translator tekstu, który radzi sobie z 52 językami. Wprawdzie trudno uznać, że Google Translate jest narzędziem doskonałym, lecz niewątpliwie rozwija się z roku na rok. Ostatnio dodany język, to haitański. Googlowski tłumacz staje się coraz lepszy przede wszystkim dzięki nieustannemu analizowaniu setek tysięcy witryn, we wszystkich językach świata.

Google posiada także narzędzia do rozpoznawania mowy. Jak na razie wykorzystywane są w telefonach komórkowych, celem wyszukiwania zadanych fraz w internecie poprzez wypowiadanie ich (zamiast wpisywania z klawiatury). Teraz zaś specjaliści Google pracują nad połączeniem obu technologii.

„Usługa tłumaczenia typu speech-to-speech powinna działać w miarę poprawnie w ciągu kilku lat”, powiedział Franz Och, szef działu tłumaczeń w Google. „Aby projekt zadziałał, potrzeba połączenia doskonałego mechanizmu tłumaczącego oraz bezbłędnego wykrywania języka mówionego. Nad tym obecnie pracujemy.”

Netbook z Androidem za 150 dolarów (wideo)

Translator języka mówionego w czasie rzeczywistym z pewnością nie będzie działał perfekcyjnie od razu. To narzędzie ma rozwijać się w czasie poprzez nieustanne analizowanie głosu osoby, która najczęściej korzysta z telefonu. Google nie zamierza polegać wyłącznie na ścisłych zasadach gramatycznych i regułach dotyczących akcentów. Nowy projekt, podobnie jak translator tekstowy, ma korzystać z ogromnych ilości danych, które Google jest w stanie dostarczyć. „Im więcej danych wprowadzimy, tym lepszą jakość uzyskamy w rezultacie”, dodał Och.

Lingwiści jednak powątpiewają w powodzenie ambitnego przedsięwzięcia: „Problemem usług rozpoznawania mowy jest wielka liczba i różnorodność akcentów. Jak na razie żaden system nie radzi sobie z tym w pełni”, powiedział David Crystal, profesor walijskiego Bangor University. „Być może Google szybko wyjdzie na prowadzenie akurat w tej branży, ale trudno w najbliższym czasie spodziewać się urządzenia zdolnego rozpoznać szybko wypowiadany slang mieszkańców Glasgow.”

W „Autostopem przez galaktykę” ów Babelfish – niewielkie urządzenie tłumaczące w czasie rzeczywistym – doprowadziło do krwawej wojny, gdy wszyscy zaczęli w pełni rozumieć co mówią inni… Obyśmy mieli więcej szczęścia.

Regulamin komentowania

  • Zakrza

    Ok, fajnie. Może w przyszłości rzeczywiście coś takiego wymyślą. I czytając ten artykuł sądziłem, że może to nastąpić za mojego życia. Aż dojechałem do słów „Google Translator”. To chyba będziemy się porozumiewać: „Ja być głodny” itd…

  • pisul
  • Gigi

    Ostatnio odkryłem dodatek google wave który tłumaczy pisane zdania w czasie rzeczywistym na język osoby z którą rozmawiamy. Według mnie to już jest duże osiągnięcie. A co do tłumaczenia mowy to jeszcze z 10-15 lat

  • gosc

    tzn. ze dodatkowe kwalifikacje takie jak: jezyki obce, straca wartosc, a tlumacze odejde w zapomnienie? to prawie jak industrializacja w 19 wieku.

  • Me

    Często słaba znajomość języka obcego także owocuje zdaniami typu Kali jeść, Kali pić. Ale porozumieć można się także w tak prosty sposób.
    Mimo, że moi rodzice za grosz nie rozumują języka angielskiego, dzięki Google translate, często mają dostęp do materiałów, których by bez tego, nigdy nie przeczytali. Pomimo, że tłumaczenie może i jest niedoskonałe, to można zrozumieć sens zamieszczonych treści.

  • Zakrza

    No w zasadzie to masz rację. Zobaczymy jak to będzie.

  • cyberangel1975

    „całkiem sprawnie funkcjonujący translator tekstu”
    na pewno mowa o google translator?

  • Kulek

    Przecież taki translator istniał już za czasów WM 5.0. Dokładnie pamiętam jak na discovery leciał program o nowościach i tam tłumaczyło toto ze słuchu japoński na angielski i nazad. Cofamy się technologicznie czy jak?

  • kuba22

    no a nie zauwazyles jakie to jest marnotrawstwo energi nauka jezykow, oczywiscie narazie potrzebne ale zobacz, student filologi uczy sie 5 lat tego co umie przecietny 12 latek w danym kraju. przelamanie bariery jezykowej jest na dluzsza mete konieczne do rozwoju cywilizacji ludzkiej jako calosci

Jak poradzić sobie z brakiem GPS-u w pomieszczeniach?
Jak poradzić sobie z brakiem GPS-u w pomieszczeniach?

Zamknij