Sztuka publiczna w sztokholmskim metrze

Sztuka publiczna to sztuka, którą umieszcza się w przestrzeni publicznej. Jej charakter zależy od miejsca w którym jest umieszczona, ale także to ona wpływa na to miejsce. Powstaje na zamówienie miasta, ma funkcjonować jako ozdoba, uświetnienie jakiejś daty historycznej albo konkretnej myśli artystycznej. Ma również za zadanie wpłynąć na ludzi, żeby na chwilę oderwali się od szarej rzeczywistości, krzątaniny dnia codziennego.

Sztuka ryzykuje – bez kontekstu galerii może przestać być rozpoznawana jako sztuka. Może zostać zniszczona, pominięta. Nie ma swojej ceny, jest dla wszystkich, nie można jej kupić, ale tez nie trzeba płacić ani wybierać się w specjalne miejsca, żeby ja zobaczyć. Sztuka publiczna może być syntezą różnych elementów: malarstwa, rzeźby i architektury. Cechuje ją różnorodność tworzyw i form. Przykładem tych ostatnich  mogą być: murale, mozaiki, fryzy, pomniki, witraże, zdjęcia. Wszystkie te formy możemy zaobserwować w jednej z najbardziej niezwykłych galerii – w metrze sztokholmskim.

Szwedzka stolica ma  jeden z najlepszych  systemów publicznego transportu w Europie, a także na świecie. Metro w Sztokholmie nazywa się ‘Tunnelbana’, i jest oznaczone wielką literą T (niebieską, na białym tle). Podzielone jest na trzy główne linie z licznymi odgałęzieniami. Krzyżują się one  na stacji T-centralen, która jako główna dla całego miasta jest w kolorach szwedzkiej flagi, czyli  żółto-niebieska. Szwedzkie metro ma 110 km długości (62 km są pod ziemią) oraz  100 stacji, z których ponad 70 jest ozdobionych przez artystów. W związku z tym faktem sztokholmskie metro jest znane jako najdłuższa na świecie galeria sztuki. Miasto przeznacza 10 milionów SEK na rok na ochronę i powstawanie nowych dzieł. Do tej pory 140 artystów było zaangażowanych w tworzenie ich na  stacjach.

Nazwa każdej ze stacji związana jest z nazwą dzielnicy przy której się znajduje. A ta z kolei odnosi się do życia ‘na górze’, jeśli stacja nazywa się ‘zachodni las’( Vastra skogen), to można być pewnym, że znajdą się na stacji drzewa, naturalne bądź symboliczne.

Jak już wspomniałam w Sztokholmie metro posiada trzy linie. Są oznaczone różnymi  kolorami: zielonym, czerwonym i niebieskim. Zielona linia otwarta została w 1950 roku jako pierwsza. Jest to również najczęściej używana ‘odnoga’ metra w Sztokholmie. Druga linia – czerwona, otwarta została w 1964 . Była budowana głębiej niż zielona, z pierwszą stacją wykutą w skale (Masmo, Alby). W tym samym roku w którym zakończono tworzyć czerwoną linię (1975) otwarto niebieską, której wszystkie – poza jedną stacją – Kista – stacje znajdują się w całości pod ziemią. Wszystkie stacje na tej linii były wykuwane w skale na głębokość co najmniej 20, 30 metrów.

Pod koniec lat 40tych XX wieku, kiedy pierwsze linie sztokholmskiego metra były konstruowane, powstała myśl, żeby udekorować stacje pracami artystycznymi. Chodziło o to, żeby artyści: rzeźbiarze, malarze razem z architektami i inżynierami tworzyli metro atrakcyjniejsze i bardziej stymulujące środowisko. Mamy tu przykład totalnej wolności artystycznej wypowiedzi – nawet dzieci w wieku szkolnym projektowały jedną ze stacji.

Podróżowanie z innymi ludźmi w bardzo stresującym środowisku stało się częścią życia codziennego. Ale obcowanie ze sztuką na stacjach metra, poezją w wagonach (na ścianach) daje możliwość wyciszenia, refleksji a może inspiracji.

Jedną z ciekawszych stacji jest Bergshamra. Nazwę stacji przetłumaczyć można jako: ‘góra, w którą ktoś wali młotkiem’. Nazwa instalacji na tej platformie to ‘Głosy z przeszłości’. Przedstawia na zdjęciach, szklanych mozaikach historie rozwoju człowieka, zwierząt (narysowany na podłodze rozwój żaby) , drzew, ale także sprzętów( np. części składowe roweru). Na tej stacji znajduje się również najstarsza runa w Szwecji. Została ona wypożyczona  z Muzeum Historii Naturalnej ( które mieści się niedaleko tej stacji metra). Jest wyeksponowana na  czerwonej granitowej ścianie, co powoduje, że trudno ją ominąć wzrokiem, nawet idąc w wielkim pośpiechu. W  innej jej części mamy kolejną, instalację, o zupełnie innym charakterze. Jest nią mianowicie ogromny slogan ‘Długie życie dla proletariackiej rewolucji’, napisany w języku rosyjskim.

Inną ciekawą stacją jest Bredang z piłowanymi, a następnie pomalowanymi na różne kolory formacjami drzewnymi, które zostały powieszone na ścianach. Przy kasach za to dostrzeżemy części różnych odmian drzew powycinane i zamontowane, tak żeby wyglądały jak puzzle.

Stacja Rinkeby jest zrobiona na prehistoryczną rudoczerwoną grotę, przedstawiającą znaleziska z czasów wikingów, które zostały znalezione przy wykopaliskach, które miały miejsce w okolicy. Na ścianach są wyryte ptaki  a na suficie między peronami zainstalowane wielkie żółte słońce. Jest to moim zdaniem zabieg niezwykle wpływający na psychikę ludzi czekających na kolejkę na tej stacji. Jest ona bowiem najgłębiej położoną ze stacji i nawet w lato ,kiedy temperatura na górze sięga 30 stopni C, na dole można zamarznąć.

Jedną z ostatnich  stacji o jakiej chciałabym wspomnieć jest Östermalmstorg. Stacja ta została otwarta 16maja 1965 roku jako 59 z kolei. Większą jej część zaprojektowała  w 1965roku znana w Szwecji rzeźbiarka Siri Derkert. Tytuł jej pomysłu to: ‘ Rzecz kobieca. Pokojowe i ekologiczne zrzeszenia’. Sztuka Östermalmstorg opiera się na ściennych figurach wyrytych w piaskowcu. Trzy tematy które dominują to prawa kobiet, pokój i  środowisko. Hasło ‘pokój’ możemy zobaczyć na jednej ze ścian, jest napisane w kilkunastu językach świata. Derkert jako jedna z pierwszych szwedzkich artystek wprowadziła do sztuki elementy żelaza, betonu , a także tematykę feministyczną. Ale głównym celem jej wszelkich prac było pokazanie środowiska które nas otacza.

W latach 50 oraz 60-tych przebudowywano centrum Sztokholmu. W centrum głównego parku chciano wybudować stacje metra, jednak po wielu poważnych strajkach obrońców drzew (znajdowało się tam wiele bardzo starych wiązów, a Szwedzi są znani z ochrony środowiska) przesunięto budowę oraz wyjścia. Jedna z kilku stacji w ścisłym centrum – Kungsträdgården - ma najdłuższy peron, wyjścia są od siebie znacznie oddalone. Z jednej strony wychodzi się do wielkiego centrum handlowego, do którego można dostać się również wyjściem z głównej stacji T-Centralen. Drugim wyjściem można dostać się na Stare Miasto. Często turyści mylą się i wychodzą nie tym wyjściem co powinni. Nie jest to jednak wielka omyłka ( o ile się nikt nie spieszy), ponieważ ma się wtedy możliwość przespacerowania przepięknym parkiem. Na stacji możemy natknąć się na rzeźby, fragmenty odtworzonych parków i willi. Wszystko stylizowane na sztukę antyku. A z drugiej strony perony (ściany i podłogi, czasem tez sufit ) pomalowane są na krzykliwe kolory. Dominują: zielony, czerwony i żółty. Przy wyjściach z Kungsträdgården również możemy zetknąć się ze sztuką. Stoi tam kilka posągów, bardzo podobnych do figur jakie spotkamy wewnątrz stacji. Są one tak wielkie, że nie sposób przejść obok nich. I takie też było założenie Ulrika Samuelsona, który projektował całą wyżej opisaną  stację.

Wybrałam stacje, które lubię i które wydawały mi się najbardziej reprezentatywne. Wydaje mi się niezwykle ważne obcować ze sztuką w przestrzeni publicznej tak jak ma to miejsce podczas jazdy sztokholmskim metrem. Taka sztuka, tworzona wokół ludzi, wokół ich normalnego życia i spraw codziennych, otwiera nas  na nowe przeżycia, zmusza do wyostrzenia spojrzenia. Jestem wielką fanką sztokholmskiego metra, choć wciąż moim wielkim marzeniem jest ‘zwiedzenie’ metra w Moskwie. A może macie lepsze przykłady sztuki w komunikacji miejskiej?

Polecam wirtualny spacer po sztokholmskich stacjach (acz radzę wyłączyć dźwięk, gdyż podkład muzyczny niezbyt pasuje do kontemplacji sztuki):

Foto: wikimedia.org

Kategoria posta: Historia, Kultura

Tagi: metro, Sztokholm, sztuka publiczna

Regulamin komentowania

0 comments

Komentarze archiwalne