Jak wiele z tego co oglądamy, tak naprawdę nie istnieje? (wideo)

Czyli green screen jest wszędzie. Wszyscy wiedzą, że takie filmy jak „300” korzystały z komputerowych efektów pełnymi garściami. Ale okazuje się, że „Detektyw Monk” wcale nie jest gorszy. Zamieszczone nagranie, pokazuje wiele znanych produkcji przed i po zastosowaniu komputerowej sztuczki.

Movie Polaroid, który drukuje filmy

W poniższym nagraniu możecie obejrzeć efekty pracy Stargate Studios. Filmowcom bardzo często po prostu nie opłaca się opuszczać studia.

Technologia Chroma Key, czyli kluczowanie koloru już dawno stała się najlepszym przyjacielem producentów filmów. Dzięki niej, są w stanie osiągnąć efekty nieproporcjonalne do poniesionych kosztów. Opłacalność Chroma Key jest dość oczywista, ale to, na jaką skalę jest stosowana robi spore wrażenie.

Efekty specjalne przyszłością filmów porno? (wideo)

Filmowcy nie ograniczają się do pojedynczych budynków i scen wybuchów. Coraz częściej technologia służy taniemu zastępowaniu całego tła akcji, łącznie ze statystami, ruchem ulicznym i otaczającą bohaterów przyrodą. Ciekawe czy, a jeżeli tak to kiedy, aktorzy podzielą los ich otoczenia?

Kategoria posta: Technologie

Źródło: Dvice

Tagi: Chroma Key, filmy, kluczowanie koloru, Stargate Studio

Regulamin komentowania

  • w.p

    Trochę to smutne – jesteśmy oszukiwani na każdym kroku. No ale jak aktorzyny z seriali biorą kupę kasy za jeden odcinek to trzeba ciąć kasę jak tylko się da.
    Sztuczne cycki, sztuczne krajobrazy… Dziękuję, postoję.

  • gosciu

    Taki bardzo czerstwy ten news, w wielu portalach filmowych i nie tylko było to już jakiś czas temu.

  • w.p

    Trochę to smutne – jesteśmy oszukiwani na każdym kroku. No ale jak aktorzyny z seriali biorą kupę kasy za jeden odcinek to trzeba ciąć kasę jak tylko się da. Sztuczne cycki, sztuczne widoki – dziękuję postoję. Moją przygodę z serialami skończyłem na Przystanek Alaska a teraz nie mam Tv na szczęście.

  • ciekav

    Bylo to juz u was… nikt tego nie sprawdza?

  • http://wastowski.pl Cyberant

    kilka lat temu sceny kręcone komputerowo były droższe od przygotowania sztucznej scenografii, nie wspominając o nakreceniu na żywo. Teraz to się zmieniło.. ale dzięki temu mamy Pandorę z Avatara :)

    A co do aktorów. Mam ich w 4 literach, nie ma dla mnie żadnego znaczenia czy jest to prawdziwy aktor czy animacja komputerowa, jak jest dobrze zrobiony… Nazwisko aktora również się dla mnie nie liczy, ważne żeby odtwarzał dobrą rolę. Jak zastąpi go komputer i wpłynie to na cene płyty (w dół) to mi pasuje.

  • Eddy

    Mogliby to wkoncu zaczac wykorzystywac w naszych filmach/serialach :)

    a filmik wypas

  • jhkgvjg

    ja widzę pierwszy raz. może niektórzy oglądają tylko monstera. nie pomyslałeś? :)

  • Kate

    Przykre jest tak patrzeć na te triki z green screenem.
    Ja w to wierzyłam! Cały mój świat się zawalił! :///

    Co to za utworek? Całkiem nieźle brzmi.
    Wie ktoś??

  • http://------------------ Jimbo

    He he Adobe After Effects + Adobe Premiere i Apple Motion + Final Cut.
    Filmik dobry, technika filmowa poszła do przodu tak, ze nie zauważamy gdzie jest granica pomiedzy tym co prawdziwe, a tym co wygenerował komputer…
    Czas na zastąpienie aktorów. :P

  • Rafiki

    Nie oszukujmy się, nakręcenie niektórych scen nie jest możliwe. Na przykład tak często „używane” unicestwienie Białego Domu. Co by było gdyby przypadkiem jeden ładunek nie odpalił? Dubel? :P
    Kiedyś operowano na miniaturkach i posiłkowano się zielonym ekranem, a dzisiaj na odwrót, używa się głównie zielonego lun niebieskiego ekranu i renderingiem, a posiłkuje scenami w naturze.

  • Jakub

    Ja jestem za tym, żeby Ciebie zastąpił komputer. Nie ma znaczenia czy prawdziwy debil, czy debil-komputer.

  • gos

    Emancipator – Lionheart

  • Abery

    sam żeś debil, co się do gościa dowalasz?

  • Artur

    Tak sobie teraz pomyślę, że faktycznie bardoz mało jest zielonych elemntów na ubraniach aktorów ;)

Mordercza kosiarka to poważna Sprava [wideo]
Mordercza kosiarka to poważna Sprava [wideo]

Zamknij