Niebezpieczeństwa podróży z szybkością bliską prędkości światła

Fot. Flickr/Oimax

Naukowcy zastanawiali się już nad tym, co stanie się z człowiekiem, który zostanie pochłonięty przez czarną dziurę. Teraz teoretyzują na temat podróży statkiem kosmicznym z szybkością zbliżającą się do prędkości światła. Jak można się było domyślić, byłoby to, delikatnie mówiąc, niezbyt komfortowe i zdecydowanie niepowtarzalne przeżycie.

Opierając się na teorii względności Einsteina, William Edeinstein z Uniwersytetu Medycznego im. Johna Hopkinsa w Baltimore doszedł do wniosku, że nie tylko dążąca do nieskończoności masa byłaby tu problemem. Badacz doszukuje się niebezpieczeństwa zupełnie gdzie indziej – w małych niepozornych cząsteczkach wodoru, które w przestrzeni kosmicznej występują o wiele rzadziej niż na Ziemi. Na jeden centymetr sześcienny przypadają tam bowiem zaledwie dwa atomy tego gazu.

Przy szybkości bliskiej prędkości światła te niepozorne i rzadkie cząsteczki wielokrotnie zwiększą swoją energię, osiągając 7 teraelektronowoltów, czyli tyle, ile osiągają protony w Wielkim Zderzaczu Hadronów. Powstałe w ten sposób promieniowanie stałoby się istnym promieniem śmierci porażającym wszystko na swej drodze.

Jak wyglądałby wszechświat, gdybyś wpadł do czarnej dziury

Śmiertelna dawka promieniowania dla człowieka to sześć siwertów, tymczasem astronauci próbujący pobić kosmiczny rekord szybkości byliby nastawieni na dawkę rzędu dziesięciu tysięcy siwertów na sekundę. Dla promieniowania o takim natężeniu żaden kadłub nie stanowiłby odpowiedniej ochrony.

Cóż więc pozostaje zrobić? Zamiast marzyć o podróżowaniu z prędkością światła, warto skoncentrować się raczej na metodach wykorzystujących zakrzywianie przestrzeni.

Regulamin komentowania

  • http://wastowski.pl Cyberant

    Ciekawe czy ktoś tym pasożytom płaci za te „badania” ? Czy oni tak sobie tylko przy piwku… Bo wartość ich wymysłów jest ZEROWA.

  • Obserwator

    Dzięki tym pasożytom masz komputer, chodzisz do lekarza i żyjesz w wysoko rozwiniętej cywilizacji.

  • Patrycjusz

    To proste chlopie – wyslac na tka podroz roboty nie ludzi hehe

  • http://ex3v.com Ex3v

    Cyberant – Powalający komentarz. A teraz podziękuj tym pasożytom, za telefon, komputer, telewizor, patelnię teflonową, mikrofalówkę i milion innych rzeczy, z których korzystania codziennie jesteś tak dumny, a które by nie powstały, gdyby nie ta banda „pasożytów”.

  • http://www.matlev.net matlev

    ~Patrycjusz – a nieskonczona ilosc energii potrzebna do rozpedzenia nas do predkosci swiatla oraz gwaltownie zwiekszajaca sie masa to dla robotow nieistotne? :>

  • Ligur

    Kiedyś naukowcy mówili przy próbie bicia prędkości na lądzie, że człowiek wystawiony na działanie nieziemskiej wtedy dla nich prędkości 100 km/h nie będzie w stanie funkcjonować, że owiewki nie spełnią zadania i śmiałek się udusi i co? Przekroczono prędkość 100 a nawet 1000 km/h i nikt nie zginął od uduszenia, za to dużo osób zginęło w zmiażdżonych wrakach. Bicie rekordów nigdy nie było bezpieczne, dzisiaj teoretycy nazywają niemożliwą taką podróż ale za 10, 20 może 50 lat znajdzie się praktyk, który nie wiedząc o teoretycznych ograniczeniach, zrobi statek i będzie zdziwiony że ktoś przejmował się takimi drobiazgami.

  • AdwiL

    Hah święte słowa. W ogóle teflon wynaleziono przypadkiem – podczas poszukiwań alternatywy dla freonu, ale kupa rzeczy powstała przez przypadek i nie zmienia to faktu, że są bardzo przydatne :D

  • AdwiL

    Dokładnie, jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz. 100km bez specjalnie drogiego sprzętu i ochrony jest teraz bezproblemowo osiągalne – wystarczy popatrzeć na prędkości osiągane na Igrzyskach w Vancouver :)

  • anom

    Dokladnie tak jak mowi Ligur. Jak dla mnie glupota z ta masa. Zastanowcie sie przez chwilke. Czy jadac super szybkim samochodem (czy jakim kolwiek innym), piloci latajac szybkimi mysliwcami, czy moze astronauci latajacy z jeszcze szybszymi predkosciami odczuwaja zmiane masy. Problemem dla organizmow zywych jest chyba tylko i wylacznie przyspieszenie i przeciazenia przy gwaltwnych manewrach, a nie juz sama predkasc poniewaz, np. lecac juz z predkoscia 1 macha nasz organizm porusza sie rowniez z ta predkoscia i nie odczuwamy tego. Inaczej chyba nalezalo by to rownie rozwazaca dla warunkow ziemskich i kosmiczynych. Jak dla mnie wiele teorii wszechswiata jest jeszcze do poprawki tak samo jak dawien dawno glopie poglady ludzkosci o lataniu czy predkosci dzwieku.

    A tak wogule nie lepiej popracowac nad teleportacja ;P

  • Marek

    wiem że naoglądałem się scifi ale czy nie wystarczyłoby opracować nowy model kadłuba/osłon :) ? dla czego naukowcy zakładają że czegoś się nie da skoro za kilka lat to ograniczenie może nie istnieć …

  • http://ex3v.com Ex3v

    Wiesz, pewnie i można zrobić taki kadłub, ale będzie to np ściana ołowiowa o grubości kilometra :D (nie wiem, nie znam się na tym, ale być może tak by było).
    Ogólnie rzecz biorąc, w kwestii szybkich podróży, jestem fanem zaginania czasoprzestrzeni, albo teleportacji… Już teraz człowiek uczy się przesyłać energię na odległość. Gdyby nauczył się przesyłać ją na na prawdę dalekie odległości, jest to świetny wstęp do teleportacji – jeżeli na przykład mówimy o energii elektrycznej, która chyba ma także prędkość światła, to człowiek zamieniony na strumień energetyczny mógłby wtedy podróżować z tą prędkością bez żadnych problemów.

  • Informat6

    Wyczytałem gdzieś że naukowcom udało się prze teleportować atom przy pomocy czegoś kwantowego, tylko że teleportacja spowodowała skopiowanie tego atomu, a pierwszy atom podczas tej całej operacji się zniszczył.

  • rocam

    Co ciekawe, przeciążenia istnieją w środowisku planetarnym, które mają swoje pole grawitacyjne. Co zaś z kosmosem i przestrzenią, w której grawitacja jest minimalna i nieodczuwalna?
    Ciąg przyśpieszający lub zmieniający kierunek byłby odczuwalny ale przy odpowiednim zabezpieczeniu pasażerów też byłby nie odczuwalny za bardzo.
    Wiecie co jest najniebezpieczniejsze w takiej prędkości? To że byśmy byli bardzo zagrożeni różnymi większymi odłamkami skalnymi, bo jak wiadomo takich „śmieci” jest w kosmosie od groma. A przy takiej prędkości statek i my byśmy wyglądali jak sitko.
    Żeby zapowiec takim wypadkom byśmy potrzebowali jakiejś ogromnej energii odpychającej takie materiały albo je niszczące. Też można by było eksperymentować z odwróconą grawitacją (odpychanie).
    Więc jak podróżować w najodleglejsze tereny wszechświata? hm… nie mam pojęcia, kiedyś zakładałem że np stworzenie bardzo silnego pola magnetycznego, połączonego z ogromną energią elektryczną, pozwoliło by stworzenie portalu „czasu bezczasu” tzn portal, który by poruszał się w znacznie większą prędkością niż prędkość światła, ale nie oddziałującą ze środowiskiem zewnętrznym. Może to i SF w moim wykonaniu, ale nie słyszałem żeby ktoś kiedyś coś takiego próbował.

  • cyberangel1975

    z takim myśleniem człowiek by nadal w jaskini mieszkał. a jak zazdrościsz to idź na studia, może jak Ci się uda skończyć Tobie też ktoś będzie płacił za nic…

  • Rafal2122

    Tylko, jest mała różnica bo teraz przyśpieszasz od 0 do 100 km/h,
    a my tutaj mówimy o prędkościach ponad 1 000 000 000 km/h
    więc trochę różnicy jest :)

  • capk

    Ok, ja moze nie wiem zbyt duzo na ten temat; ale te ‘odlamki smieciowe’ w kosmosie to pol biedy; tak jak jest w artykule napisane, pojedyncze atomy wodoru w prozni stanowia problem. W LHC przyspieszaja czasteczki do 99% predkosci swiatla (o ile sie nie myle), i przy zderzeniu wyzwala sie stosunkowo duzo energii; no to chyba jak statek z taka predkoscia walnie w te atomy (a jest i 2 na cm^3), to przy predkosci swiatla sie tego troche na ‘masce’ nazbiera, wyzwalajac duzo energii, a wiec mamy promieniowanie mocne, ktore moze byc smiertelne dla czlowieka; tak ja to rozumiem, moze i blednie. No i juz nie mowiac o tym, ze podroz (prawie) predkoscia swiatla by byla malo sensowna; ruszasz na podroz na powiedzmy 5 lat, a jak wracasz na ziemie, to tam juz kilkadziesiat lat minelo, tak jak teoria wzglednosci mowi. tez sie chyba troche mija z celem ^^

  • rocam

    Według mnie ta teoria „względności” to bujda wyssana z palca. Nie widzę związku z podróżą a ze zwolnieniem czasu. Za mało jest eksperymentów na ten temat by jednoznacznie stwierdzić czy jednak na prawdę podróż z taką prędkością miałby wpływ na czas. Czemu? Jeśli poruszamy się z tą prędkością światła to czas który minie na ziemi jak i na pokładzie będzie taki sam, tylko że przebędziemy w tym samym czasie ogromną odległość.
    Zakładając że na ziemi minęło 5s a światło porusza się z prędkością ~300 tys km/s, to podróżujący astronauci przebyli w tym samy czasie drogę równą ~1 500 000 km.
    Więc niby czemu na ziemi miało by minąć więcej czasu niż im przebycie takiej drogi?
    Skoro zawrócenie statku i podróż powrotna trwała by np tyle samo czasu, czyli te 5s.
    Więc czas na statku jak i na ziemi byłby taki sam.
    Gorzej rozpędzeniem statku do takie prędkości jak i zatrzymaniem go do „normalnej” prędkości by wylądować z powrotem.

  • wojtek

    atomu czyli materii nie teleportowano a jedynie informacje, czyli stan kwantowy w jakim się ten atom znajdował

  • Szymek

    „Nie widzę związku z podróżą a ze zwolnieniem czasu.”
    Bo za wolno podróżujesz.
    „Za mało jest eksperymentów na ten temat by jednoznacznie stwierdzić czy jednak na prawdę podróż z taką prędkością miałby wpływ na czas”
    Ile takich eksperymentów znasz ?
    Generalnie to proponuje zapoznać się z paradoksem bliźniąt,albo zapytać nauczyciela fizyki.

  • PIOT

    Jeżeli już dojrzejemy do prędkości światła, to z pewnością dojrzejemy do opracowania deflektora wytwarzającego przed statkiem pole „rozpychające” cząsteczki i inne pyłki na boki niczym nóż w maśle.

  • rocam

    Wiem i czytałem i słyszałem o paradoksie bliźniąt, co nie daje żadnego dowodu na istnienie takiego zjawiska. To są tylko głupie domysły by wyjaśnić teorię względności.
    I co ciekawsze Rozumiem gdyby bliźniak podróżując w kosmosie ze znaczną prędkością po powrocie miał 20lat mniej od swojego bliźniaka, a tak nie jest.
    Co nie znaczy że mogę się mylić, bo każdy może się mylić, tylko nie wiem czemu ludzie wciskają ciemnotę jeśli sami nie są pewni czy tak jest na prawdę.
    To jest jedynie teoria, ludzkie wyobrażenie tego jak to by miało niby być gdyby tak było.
    Ale mniejsza oto, ja wiem swoje ty wiesz swoje.

  • Szymek

    Przeczytaj sobie
    http://www.fizykon.org/fiz_wspolczesna/tw_rozwazania.htm (Dowody doświadczalne potwierdzające teorię względności)

  • JJ

    Powinieneś poczyta sobie o mionach, te czastki są najlepszym przykładem istnienia dylatacji czasu. Gdyby jak zakładasz zwolnienie czasu nie istniało to przy czasie życia mionu ( τ=2,2×10–6 s ) powinien on przebyć drogę 660 metrów, jednak pokonują one kilkadziesiąt kilometrów( powstają w wyższych partiach atmosfery z rozpadu mezonów )

  • ja

    mikrofala jest od kosmitow

  • capk

    tu jest jeszcze eksperyment, ktory wykonano w latach siedemdziesiatych, popierajacy teorie wzglednosci: http://en.wikipedia.org/wiki/Hafele%E2%80%93Keating_experiment

    oczywiscie rozumiem, ze to nie niepodwazalny dowod, ale zawsze cos :)

  • http://wastowski.pl CyberanT

    lol.. „Dzięki tym pasożytom masz komputer, chodzisz do lekarza i żyjesz w wysoko rozwiniętej cywilizacji.”

    Sorki, ale głąby zajmujące się tego typu rozważaniami pod pozorem „pracy naukowej” nigdy do niczego nie dochodzą, nawet nie powinni zasługiwać na miano naukowców. Tak samo jak wszelkiej maści teolodzy. To po prostu pasożyty społeczne. Prawdziwi naukowcy nie zajmują się teoretycznymi rozważaniami tylko praktycznymi realizacjami swoich pomysłów. To praktykom zawdzięczamy naszą cywilizację.

  • xyz

    Praktycy też najpierw stwarzają teorie…

  • Zirex

    Ale nie trzeba osiągać 100% predkości światła, wystarczy 97% żeby dolecieć do Px Centauri (najbliższa gwiazda) w rozsądnym czasie ok. 5-6 lat. A wtedy efekty relatywistyczne nie są tak silne.

  • p1

    Tutaj problemem jest pomiar czasu. Jeśli oddalisz się od ziemi z prędkością światła, to powiedz mi jakim cudem, za pomocą jakiego medium zweryfikujesz, że na Ziemi nadal jest taki sam czas jak u Ciebie na zegarku :). Niestety nie masz możliwości spojrzeć na cały układ z góry widząc Ziemię i astronautów w statku i mieć podgląd na czas jaki upływa u jednych i drugich. Zawsze patrzysz z któregoś z 2 punktów widzenia.

    Zresztą prosta sprawa. Popatrz w niebo, widzisz gwiazdy? A wiesz, że wielu z nich już nie ma? A Ty je ciągle widzisz… więc są czy ich nie ma? Jak to możliwe że w jednym i tym samym czasie wg Ciebie te gwiazdy są, a wg ludka który jest obok takiej gwiazdy – nic tam już nie ma. A może po prostu wg Twojego punktu widzenia ludek który tam poleciał widzi obraz z przyszłości. Więc jednak coś jest na rzeczy ;]

  • Rafal

    „Według mnie ta teoria “względności” to bujda wyssana z palca. Nie widzę związku z podróżą a ze zwolnieniem czasu. Za mało jest eksperymentów na ten temat by jednoznacznie stwierdzić czy jednak na prawdę podróż z taką prędkością miałby wpływ na czas. Czemu?”
    Brednie. Np. dla satelitów GPS czas płynie inaczej niż na ziemi.

  • beorn

    CyberanT- zanim można zabrać się za praktykę trzeba najpierw stworzyć teorię potem jakieś plany i projekty a dopiero na końcu jest praktyka… W ten sposób co ty mówisz to zamiast samochodu do byś pchał wózek z drewnianymi kołami. Słyszałem ale nie wiem czy to prawda że człowiek gdyby wykorzystał tylko a może aż 30% mózgu to mógłby rozłożyć sie w jednym miejscu i złożyć w drugim. bo średnia wykorzystana mózgu dziś przez zwykłego człowieka wynosi 8,5%:/

  • zibi33894

    Prędkość światła, teleportacje żywych organizmów, czytanie myśli zwykłych ludzi? U nas robimy to już od kilkuset lat! Jesteśmy wśród was i zastanawiamy się kiedy będziecie zdolni aby otrzymać tą wiedzę. Jak na razie pozwoliliśmy wam za bardzo rozwinąć wasze nędzne życie i coście zrobili? Zrzucacie bomby atomowe na własny ród, zabijacie w imię wyższych celów. Co byście zrobili gdyby wam pokazano jak czytać myśli człowieka oddalonego o kilka metrów? A co gdyby w tym samym czasie moglibyście być w dwóch miejscach naraz? Uwierzcie mi! NIE JESTEŚCIE JESZCZE NA TO GOTOWI!!! Ruszcie swoje mózgownice i spróbujcie naprawić to co zepsuli wasi poprzednicy! Wasze mózgi pracują tylko w 10%-ach. Gdy osiągniecie 45% nauczymy was poruszać się bez potrzeby używania nóg i pojazdów. Czysta lewitacja w przestrzeni. Na razie tylko w obrębie Ziemi. Później zobaczymy. Ale musicie wiedzieć jeszcze jedno!!! W każdej chwili potrafimy Was zniszczyć. Na razie obiekty badawcze zwane ludźmi!

2 Sojuzy, 1 Proton oraz H-IIA, czyli pracowity tydzień w kosmosie [wideo]
2 Sojuzy, 1 Proton oraz H-IIA, czyli pracowity tydzień w kosmosie [wideo]

Zamknij