Studencie! Dwa razy zastanów się zanim zabierzesz laptopa na wykład bo… (wideo)

Może skończyć tak jak ten z nagrania – pojemniku pełnym ciekłego azotu. Sama ciecz nie zniszczyłaby laptopa, jednak na kąpieli się nie skończyło.

Na taki sposób pokazania studentom, że na jego wykład nie wolno przynosić elektronicznych gadżetów wpadł jeden z profesorów na University of Oklahoma. Mogłoby się wydawać, że w USA na każde zajęcia przychodzi się z komputerem. Okazuje się jednak, że nie każdemu wykładowcy odpowiada taka sytuacja.

Izraelska straż graniczna ostrzelała jej laptopa

Kieran Mulle, profesor fizyki na University of Oklahoma na dzień dobry zademonstrował swoim studentom, co stanie się z ich komputerami, jeżeli tylko wpadną w jego chronione gumowymi rękawicami ręce.

Zdarzenia zostało najprawdopodobniej specjalnie zaaranżowane, a skatowany laptop nie należał raczej do żadnej z uczęszczających na wykłady tego pana osób. Jednak taka demonstracja daje do myślenia, a przy tym jest ciekawa i związana z tematyką zajęć.

Kategoria posta: Notebooki

Źródło: Engadget

Tagi: ciekły azot, laptopy

Regulamin komentowania

  • Gajowy

    Psychiczny jakiś…

  • mkp

    Może i fizykę zna dobrze, ale z prawem ma jednak problem. Przecież to jest zwykły wandalizm, niszczenie czyjejś własności (w sądzie nie przeszłoby tłumaczenie o wymyślonym „słownym zakazie”) i przy jego niefarcie, może się to skończyć pokaźnym odszkodowaniem za wyrządzone szkody (równowartość sprzętu i zgromadzonych na dysku danych), wraz z końcem kariery belfra. Więc lepiej żeby się kilka raz zastanowił, zanim rzeczywiście podejmie takie kroki, bo na każdego kozaka znajdzie się grzybiarz. Czyżby nie działała metoda rekwirowania na pewien czas?

  • mr.+D.

    HaHa fajny koleś :D Przy takim profesorku częściej bym zaglądał na fizę niż tylko jak lista leci i sesja z warunami były.
    A co do tych komentów nade mną to darujcie sobie ludziska z takim zrzędzeniem wracajcie na onet ;P heh
    No pozdro dla kopniętych przez własny gadżet :D

  • http://gadzetomania.pl/author/marek Marek

    Przeczytaj wpis:) „Zdarzenia zostało najprawdopodobniej specjalnie zaaranżowane, a skatowany laptop nie należał raczej do żadnej z uczęszczających na wykłady tego pana osób.”

  • Mrówa

    Następny, który ogląda obrazki zamiast czytać…

  • abc

    twój stary jest psychiczny

  • ehehehe

    Mam nadzieje ze opisales sytuacje hipotetyczna, bo jak pomysla ze ktos kto pisze takie komentarze studiuje na kierunku technicznym to pozal sie Boze.

  • rumun69

    Pierwszy raz widzę chłodznie ciekłym azotem w laptopach ;)

  • Snix

    Pierdoły, nygosowi się nie chce pracować, a potem amerykanie to debile,

  • mkp

    Czytałem i dowiedziałem się, że to była „najprawdopodobniej” pokazowa przestroga dla studentów. Pytanie czy powtórzyłby to ze sprzętem któregoś słuchacza wykładów i jeśli tak, to miałby problemy prawne.

  • Accdd

    Ten laptop leżał tam wcześniej przygotowany – w sensie nikomu nic nie zabrał tylko wcześniej go przyniósł. Starego lapka przecież można kupić nawet w skupie złomu elektronicznego za 5$. Dlatego mógł tak zrobić.
    Przestroga daje do myślenia. Po co ludziom lapek na wykładzie z fizyki?
    Przecież szybciej zanotują wszelkie wzory czy równania na kartce niż na lapku. I tak większość tam pewnie gra.
    Wg. mnie całkiem słuszny taki zakaz używania lapków. Wykład jest po to by sie skupić na materiale i coś zanotować i się przy tym nauczyć. Jak kogoś to nie interesuje to po co niepotrzebnie wysysa innym tlen?

  • http://www.strona.pl fizyk

    a ty masz podstawowy problem z czytaniem ze zrozumieniem ..

  • wito

    a co znasz tak dobrze prawo stanu Oklahoma

  • krzychos7

    @Accdd No niestety ja na przykład może i zanotuje szybciej ręcznie ale z reguły potem tego nie odczytam, chodzę na wykłady i ćwiczenia z laptopem i tam wszystko notuje. Zapisywanie wzorów w OpenOffice Math idzie mi sprawnie (trzeba tylko polecenia poznać) i nadążam zawsze, zaś tak zapisane notatki przyswajają się dużo szybciej (często zresztą inni mimo iż mają to zanotowane w zeszycie biorą ode mnie wersje elektroniczną gdyż lepiej się z niej uczy).
    To co dla jednego jest gadżetem dla innego może być zwykłym narzędziem pracy (tym jest dla mnie laptop).

  • Jimmy

    Jasneeee… Tak przypadkowo mial pod reka wiaderko cieklego azotu. Odegral scenke ku przestrodze, w USA prawo wlasnosci jest swiete, nie moglby zniszczyc czyjegos laptopa.

  • http://gadzetomania.pl/author/marek Marek

    Przeczytaj tekst:)

  • Maciej

    Jimmy, a jednak coś w tym jest. Mam znajomego, pochodzenia wietnamskiego, czyli skośnookiego, który mieszka od urodzenia w teksasie. W tamtym roku na jego uczelni padło podejrzenie, że na swoim laptopie ściągnął jakieś pliki z neta, zarzucili mu że to jakieś pornusy czy coś tym stylu, pirackie oprogramowanie itp i żywcem mu zarekwirowali komputer. Ot tak. I nic im nie zrobił, chociaż formalnie ‘ukradli’ mu jego własność.

  • zdzislaw

    Na pewno dostał wzwodu kiedy słyszał te wszystkie ochh i achhh.

  • http://bri-gryplanszowe.blogspot.com/ bri

    A co się stało z laptopem? kamera nie uchwyciła…
    no i skoro zarekwirował lapka czemu kamery (telefonu) nie?

Ciekły azot + plastikowa butelka = nie próbujcie tego w domu [wideo]
Ciekły azot + plastikowa butelka = nie próbujcie tego w domu [wideo]

Zamknij