Uwaga na mandaty z kosmicznych satelitów

Fot. na licencji Creative Commons; Flickr.com/by richardmasoner

Fot. na licencji Creative Commons; Flickr.com/by richardmasoner


Wielka Brytania rozpoczęła właśnie testowanie nowoczesnego typu radarów, mierzących średnią prędkość za pośrednictwem… satelitów. Czy piraci drogowi wreszcie mogą przestać czuć się bezkarnie?

DARPA ma nowy radar, którym będzie śledzić cywilne pojazdy na całym świecie

System SpeedSpike testowany jest właśnie przez władze w dwóch miejscach: w londyńskiej dzielnicy Southwark oraz przy drodze A374 między miejscowościami Antony i Torpoint w Kornwalii. Sprzęt jest dużo trudniejszy do oszukania, ponieważ satelity są w stanie obliczyć naszą średnią prędkość pomiędzy dwoma punktami, a nie jak to zwykle bywa, tylko w jednym, dobrze oznakowanym miejscu.

Policja chwali się, że system umożliwia rejestrowanie tablic samochodowych w każdych warunkach pogodowych przez 24 godziny na dobę. Jest stosunkowo tani i prosty w instalacji. Przedstawiciele organów prawa uważają, że system może być wykorzystywany do znacznej redukcji niebezpiecznych zachowań na najczęściej uczęszczanych drogach.

Na (nie)szczęście, także ten system ma jedną wadę. Na kontrolowanym odcinku musi zgadzać się średnia prędkość. Nikt nie zabroni nam jechać bardzo szybko, a później zdecydowanie poniżej dozwolonego maksimum…

Kategoria posta: Aktualności, Technologie

Tagi: policja, prędkość, radar

Regulamin komentowania

  • Tomasz

    no wlasnie sie tez zastanawialem satelita ma kat widzenia do podloza ziemi okolo 90 stopni wiec jak ?

  • Wo

    Na bank monitoring połączony z fotoradarami. Jak namierzą że koleś jedzie za szybko to system sprawdza czy jest jakieś foto lub kamera po drodze i cyka mu fotkę kiedy koło niego przejeżdża. Tak mi się zdaje

  • izi

    Nie zakładaj takiego kąta. :) Weź np. google maps i podpatrz cienie budynków jak i je same. Dlaczego widać niektóre pod kątem? Bo taki satelita potrafi patrzeć pod kątem, nie tylko 90 stopni.

    A w jaki sposób? Pewnie podczerwień w powiązaniu z innymi technologiami, o których istnieniu wiedzieć nie musimy. Najbardziej chyba sprawdzona technologia do tej pory.

    PS. Skoro satelity szpiegowskie z przed 10 lat potrafiły odczytać artykuł w gazecie faceta siedzącego na parku w ławce…to jaki problem taką tablicę. ;)

  • St-Jimmy

    To powiedz mi po co te satelity skoro fotoradar ma robić zdjęcie? Przeciez fotoradary robia zdjecia gdy ktos jedzie za szybko i nie potrzebuja do pomocy satelity.

  • cezary170

    Satelita namierzy to wyślą wuz polcyjny…

  • Maxior

    nie wiem czy czytać czy się śmiać, a morze wytłumaczyć?!?!

  • Ekspert+specjalista

    Dzieciaki z 2 powyższych postów, do spania, jutro szkoła. „wuz”, „morze” co to kurwa ma być????!!! do nauki!

  • http://dante1977.blogspot.com/ dante

    Jeszcze tylko czekać na satelitarne radary…

  • feluke

    Niedlugo zaczna bomby atomowe wykozystywac do walki z tak zwanymi piratami drogowymi (gdzie on komus cos kradnie? wariat drogowy to ja rozumiem ale pirat?) jak te satelity nie wystarcza.
    Szczerze mowiac jest to jakas bojda. Wystarcza najnormalniejsze kamery i juz mozna robic pomiar sredniej predkosci na danym odcinku. Nie potrzeba zadnych satelit. Nawet smiem watpic ze takie cos wogole jest w planach bo jest pare wad takiego rozwiazania:
    1. Brak widocznosci tablic.
    2. Najdzie chmurka i nic nie bedzie widac.
    3. Satelita musi byc geostacjonarny wiec na dosc wysokiej orbicie co jeszcze bardziej utrudnia zobaczenie czegokolwiek.

    izi – sorry ale nawet google maps ma obrazy pod katem 90*. Drobne odchylki od tego wynikaja nie z tego ze satelita patrzy pod katem ale z tego ze obiekt nie znajdowal sie w centrum obrazu. Najprosciej to wytlumaczyc na zasadzie perspektywy.

  • seur
  • Tomasz

    ok co innego optyka dobra a co innego mozliwosci kata widzenia satelity i jak widzisz nie zalozylem ze jest to akurat 90 stopni napisalem okolo zreszta google maps kozysta z zdjec lotniczych i samochodowych wiec odczep sie od tej teorii

  • BaldBear

    wszystko fajnie tylko czemu nikt nie walczy z niedzielnymi kierowcami ? jeden z drugim w niedziele do kościółka 50-60km/h (taki przykład, nie żebym miał coś do ludzi jeżdżących do kościoła:D pozdro RADIO M.) i święcie przekonany ze jedzie najbezpieczniej i ma całą resztę kierowców w przysłowiowych 4 literkach ! WOJNA PRZECIWKO SKRAJNOŚCIOM ! :D za szybko za wolno do odstrzału hehe

  • Mati

    i ten wuz złapie pżestempce

  • Mati

    Zawsze lepiej wolno dojechać, niż szybko się (lub kogoś) rozbić…
    Ale to Polska, tu ci, którzy jeżdżą przepisowo, to wariaci, a taki półgłówek jadący 180km/h po drodze krajowej to normalka… :/

  • feluke

    Nie wiem jak ty ale ja nie lubie spedzac calego dnia w samochodzie tylko po to zeby pojechac w gory czy nad morze. Powinno to trwac gora 3-4h nie lamiac przepisow. Jak by jechac przepisowo to caly dzien schodzi bo to remont, teren zabudowany posrodku lasu czy wlasnie taki zawali droga jadacy 60-70km/h po kretej drodze gdzie nie ma okazji zeby wyprzedzic. Wlasnie z takiego zawali drogi robia sie wypadki bo wkoncu nie wytrzymujesz i starasz sie go za wszelka cene wyprzedzic.
    Zasuwanie 180km/h tez nie jest rozsadne ale jak ktos sobie poleci 130-140km/h po rownej, dwupasmowej drodze to przeciez nikomu krzywdy nie zrobi? To nie predkosc zabija tylko glupota i nagle zatrzymanie.

  • Niukem

    Może poczytać słownik.

  • Tomasz

    feluke popieram cie wpelni po prostu czlowiek juz czasem nie wytrzymuje jak jakis debil rusza na swiatlach po 10 sec i przejezdza on i jeszcze 2 samochody a nie 15-20 jak powinno

  • pollack

    Kaszdy człofiek pofinien pszeczytać słownik pszynajmniej czy razy

Start pierwszej Vegi coraz bliżej [wideo]
Start pierwszej Vegi coraz bliżej [wideo]

Zamknij